Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Ryś do młodzieży na festiwalu Welcome to Paradise o świętości dla każdego

05 sierpnia 2026 | 16:08 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej, tk | Kraków Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Archidiecezja Krakowska

Konferencję o świętości wygłosił kard. Grzegorz Ryś podczas festiwalu dla młodzieży Welcome to Paradise, który odbywa się w dniach 2-7 sierpnia we francuskim opactwie Hautecombe i jest organizowany przez Wspólnotę Chemin Neuf. Matropolita krakowski posłużył się m.in. adhortacją apostolską papieża Franciszka „Gaudete et Exsultate.

Na początku zwrócił uwagę na tytuł dokumentu, który oznacza „cieszcie się i radujcie”. W tym kontekście zauważył, że prawie wszystkie dokumenty papieża Franciszka są związane z radością. – Franciszek przez cały swój pontyfikat starał się nam powiedzieć, że chrześcijaństwo jest radosną wiedzą, dobrą nowiną. (…) Jeśli jesteś chrześcijaninem, jeśli rozumiesz coś z Ewangelii, musisz się radować. Ewangelia przynosi ci radość – mówił metropolita.

Zaznaczył, że ważna jest również data publikacji, czyli 19 marca 2018 roku, kiedy Kościół czci św. Józefa. Kardynał zauważył, że przez blisko dwadzieścia wieków św. Józef był niedoceniany przez Kościół. Możliwe, że dlatego, że był bardzo zwyczajny, nie czynił spektakularnych cudów.

– Józef jest bardzo zwyczajnym –powiedziałbym codziennym – świętym. Skoro Józef jest świętym, ty też możesz nim być – mówił metropolita krakowski, dodając, że Józef w swoim życiu nie zrobił nic szczególnego, ale wyróżniała go ważna cecha: Ewangelie nie zanotowały żadnego jego słowa, co znaczy, że wolał słuchać, niż mówić.  – Jan Paweł II napisał o Józefie, że cisza jest oznaką jego duchowej głębi – mówił kard. Ryś. Ponadto Józef słuchał Boga na ogół we śnie, a to znaczy, że przyjmował Słowo Boga bez dyskusji – po przebudzeniu realizował to, co usłyszał.

Kard. Ryś za papieżem Franciszkiem wskazał też na dwóch wrogów świętości. Pierwszym jest gnostycyzm, który można określić wiedzą tajemną, jakimś specjalnym kontaktem z Bogiem wykluczającym potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem. Gnostycyzm to indywidualistyczna droga do Boga, w której człowiek nie potrzebuje wspólnoty. Drugi wróg świętości to pelagianizm, czyli idea, według której człowiek nie potrzebuje Boga, ale traktuje Go jedynie jako dobry przykład postępowania w życiu, a nie ma potrzeby osobistego z Nim spotkania, nawiązania z Nim relacji.

– Nie ma świętości bez łaski. Nie możesz tego dokonać sam – podkreślał metropolita. – Potrzebujesz wspólnoty, aby wzrastać. Świętość jest osobista. Wiara jest osobista. Wiara jest indywidualna, ale zawsze we wspólnocie. I wiara jest zawsze odpowiedzią na łaskę – podsumował tę część kardynał.

Następnie wskazał na dwa fragmenty z Ewangelii, które papież Franciszek wybrał jako ukazujące program świętości. Pierwszy pochodzi z Ewangelii Mateusza (5, 1-11) – „Osiem błogosławieństw”. Kardynał zauważył, że tytuł papieskiej adhortacji pochodzi z 11. wersetu tej perykopy: „Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami”. W tym kontekście metropolita zaznaczył, że każdy ochrzczony jest prorokiem, a to nie oznacza znać przyszłość, ale rozumieć teraźniejszość. – Ponieważ patrzysz na teraźniejszość oczami Boga, wtedy rozumiesz, co się dzieje – wyjaśniał kardynał. Podał też definicję Jana Pawła II, który powiedział, że proroctwo to właściwa postawa wobec prawdy. – Jeśli prawda jest ważna w twoim życiu, jesteś prorokiem – stwierdził metropolita podkreślając, że prawda jest wymiarem człowieka. – Będąc prawdziwym, będziesz bardzo szczęśliwy. (…) Bycie prorokiem przynosi szczęście. Bycie wiernym prawdzie przynosi szczęście – mówił kardynał.

Zaznaczył, że błogosławieństwa powinny być traktowane jako nowy Dekalog. Zwrócił uwagę, że kryje się za nimi osiem (a właściwie siedem, bo jedna się powtarza) obietnic – do nich należy królestwo niebieskie, będą pocieszeni, na własność posiądą ziemię, będą nasyceni, miłosierdzia dostąpią, Boga oglądać będą, będą nazwani synami Bożymi. Kardynał zapytał czy uczestnicy festiwalu tego chcą, czy to jest ich marzenie. Podkreślił, że sześć obietnic dotyczy przyszłości. A jedna z nich realizuje się teraz i tutaj. – Królestwo niebieskie nie jest w niebie. Królestwo niebieskie jest tutaj, w tobie i wśród was, między wami. To znaczy, że Bóg króluje w twoim życiu, w twoim związku – mówił kardynał.

Zwrócił uwagę, że królestwo niebieskie należy do ubogich w duchu i tych, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, a to znaczy, że jeśli ktoś chce doświadczyć tego królestwa, nie może bać się być biednym i nie może bać się prześladowań. – Pieniądze nie mogą być przywódcą w waszym życiu. A po drugie nie ma sposobu, żeby wszyscy was akceptowali – zaznaczył metropolita. – Rób, co możesz, zgodnie z tym, co podpowiada ci sumienie. Podążaj za prawdą i nie oczekuj, że wszyscy cię zaakceptują. To się nigdy nie stanie. Jeśli chcesz być akceptowany przez wszystkich, nigdy nie doświadczysz Królestwa Bożego w swoim życiu – dodał.

Następnie wskazał na obietnice dotyczące przyszłości. Zauważył, że pierwsza część każdego z tych błogosławieństw pokazuje, co jest nie tak z człowiekiem, że nie jest otwarty na daną obietnicę. Wyjaśnił, że nie jesteśmy otwarci np. na obietnicę wzięcia ziemi w dziedzictwo, bo ona obiecana jest cichym, a przecież nikt nie wierzy, że człowiek cichy może zdobyć kawałek ziemi – wszyscy wiedzą, że aby to osiągnąć trzeba użyć przemocy, jesteśmy przekonani, że w tej kwestii potrzeba walki a nie łagodności. Podobnie jest z tym, że każdy chce widzieć oblicze Boga, ale ta obietnica jest zarezerwowana dla ubogich w duchu.

– Dbaj o swoje serce, zajrzyj w jego głąb. Zobaczysz Go. Ale my, cały czas się rozglądamy. Zajrzyj w swoje serce i zrób wszystko, co w twojej mocy, aby było czyste. Zobaczysz Boga – mówił kardynał. Wskazał jeszcze na błogosławieństwo:„Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, oni będą nasyceni”. – Chcemy być nasyceni, ale zaniedbujemy sprawiedliwość lub sprzeciwiamy się jej – komentował podkreślając, że Chrystus w tym nauczaniu pokazuje, czego człowiek powinien unikać, aby w jego życiu spełniły się te Boże obietnice.

Drugi programowy fragment dla świętości – wskazany przez papieża Franciszka – to opis sądu ostatecznego z Ewangelii św. Mateusza (25, 31-46). Metropolita krakowski zauważył, że fragment ten zawiera sześć uczynków miłosierdzia: „Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. – Potrzebujemy wyobraźni miłosierdzia, jak mawiał Jan Paweł II – podkreślał kard. Ryś.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.