Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Ryś do wspólnot neokatechumenalnych: to niesłychany zaszczyt być w świecie apostołem Boga

01 maja 2026 | 16:23 | pra | Kraków Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

– To jest niesłychany zaszczyt reprezentować Tego, który posłał Jezusa, czyli być w świecie apostołem Boga, który jest wszechmocny – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas spotkania ze wspólnotami neokatechumenalnymi w Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”.

Spotkanie w budynku „Fides” Centrum Jana Pawła II w Krakowie rozpoczęło się pieśnią i spontaniczną modlitwą kard. Grzegorza Rysia, który przyzywał obecności Ducha Świętego – uważności na Bożą obecność, umiejętności słuchania, umiejętności zapamiętania, które się rodzi z miłości, miłości do Słowa i Kościoła.

Przedstawicielka Neokatechumenatu zaprezentowała wspólnoty na różnych etapach formacji (wśród nich przedstawiła najstarszą w Krakowie, która 8 grudnia będzie obchodziła 50 lat na Drodze). Zaznaczyła, że program formacji Drogi zakłada katechumenat ochrzczonych, którzy do końca nie rozumieli sakramentów. – Ja sama byłam ochrzczona, ale nie wiedziałam, jakie to bogactwo, jakie to może dawać życie – mówiła i dodawała, że odkrywała to w czasie katechez, na których był głoszony kerygmat, czyli nieskończona miłość Boga Ojca do człowieka.

Swoim świadectwem podzieliło się dwóch młodych chłopaków, którzy rozeznają czy ich drogą jest kapłaństwo oraz dwa małżeństwa.

Komentując dzisiejszą Ewangelię kard. Grzegorz Ryś zauważył, że dokładnie od dzisiaj w liturgii mszalnej aż do Pięćdziesiątnicy czytane będą słowa z ostatniej wieczerzy według zapisu św. Jana – od 13 do 17 rozdziału. Metropolita krakowski zastanawiał się nad tym, dlaczego w Okresie Wielkanocnym Kościół w liturgii Słowa powraca do Wieczernika. – Potrzebujemy odkryć ile Pan Jezus w czasie ostatniej wieczerzy mówił o misji, którą nam zleca – zauważył kardynał dodając, że łatwo było o tej misji zapomnieć, bo potem nastąpiła męka i śmierć Jezusa. – Ale teraz przeżywamy zmartwychwstanie Pana i wszystko to, co powiedział wtedy, odżywa. Jakby to słowo z Nim zmartwychwstało, to słowo o naszej misji – zaznaczył. – My wiemy, że ta Jego misja nam zlecona nie prowadzi do śmierci, tylko do życia, nie jest żadną klęską, tylko jest zwycięstwem – mówił metropolita podkreślając, że wyjątkowość misji polega na tym, że idąc do świata reprezentuje się nie tylko Jezusa, ale także Tego, który Go posłał. – To jest niesłychany zaszczyt reprezentować Tego, który posłał Jezusa, czyli być w świecie apostołem Boga, który jest wszechmocny, który jest we wszystkich, który jest stwórcą wszystkiego, który jest ponad wszystkim, który jest święty, święty, święty – mówił kardynał.

Zauważył, że w tę misję zleconą przez Jezusa może wejść tylko ktoś, kto jest mniejszy niż niewolnik, bo Jezus jest przedstawiony jako niewolnik, który umywał uczniom nogi, za którego zapłacono 30 srebrników, został zabity na krzyżu. – Żeby reprezentować Boga, który jest najwyższy, ty musisz być mniejszy niż niewolnik – mówił kardynał zaznaczając, że Pan Bóg nie rozpozna się w kimś, kto wywyższa się nad innych. – Nie można być reprezentantem Boga, takiego jakiego pokazuje objawienie, Ewangelia, cała Biblia, w ten sposób, że się podkreśla swoje zasługi, że się czyni kimś wyjątkowym, wielkim, fantastycznym – dodawał. – Możesz być reprezentantem Tego, kto jest najwyższy, kiedy chcesz przyjąć postać kogoś jeszcze mniejszego niż niewolnik, którym jest Chrystus – podkreślał metropolita zaznaczając, że szczęście odkrywa się dopiero wtedy, jak człowiek w ten sposób próbuje żyć.

Jedna z rodzin podziękowała kardynałowi za wspólną modlitwę wyrażając radość z jego powrotu do Krakowa.

– Bardzo Wam dziękuję za ten wieczór. Dobrze jest wrócić do braci – mówił kard. Grzegorz Ryś podkreślając, że ceni sobie modlitwę, którą słychać w tej wspólnocie. – Proszę o modlitwę. Czekam już na wakacje, powiem szczerze, z taką nadzieją, że trochę się uda odpocząć w wielu wymiarach – dodawał.

Na koniec kardynał udzielił błogosławieństwa, a wychodząc żegnał się z każdym osobiście.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.