Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Ryś: ostatnie słowo należy do Boga, a nie do nienawiści

08 listopada 2026 | 18:20 | Vatican News PL, red. efem | Kraków Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Flickr

Ostatnie słowo w dziejach należy do Boga, życia i miłości, a nie do nienawiści i śmierci – powiedział metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. w intencji osób zmarłych i poszkodowanych w tragicznych wydarzeniach w Krakowie oraz ich bliskich. Msza św. celebrowana była w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny.

W homilii metropolita krakowski przyznał, że w takich chwilach brakuje słów. „Nasze ludzkie możliwości w takich momentach sprowadzają się do tego, żeby być” – powiedział. Zaznaczył, że przeprowadzić przez taki czas może tylko Słowo Boże, a niektóre zdania dzisiejszej liturgii brzmiały tak, jakby były adresowane do Krakowa.

Odwołując się do drugiego czytania z Pierwszego Listu do Tesaloniczan, kard. Ryś wskazał, że chrześcijanin ma prawo do smutku, ale nie takiego jak ci, którzy nie mają nadziei. Zwrócił uwagę, że w greckim oryginale o zmarłych mowa jest jako o uśpionych. „Ktoś może powiedzieć, że próbujemy bagatelizować dramat albo śmierć. Nie. My tylko wyrażamy głęboką wiarę i głęboką nadzieję, że wczoraj kto inny strzelał do naszych braci i sióstr, a kto inny układał ich do snu. Jezus jest szybszy niż kule. Jezus ich wszystkich ukołysał do snu” – podkreślił.

Kardynał wymienił trzy nadzieje płynące z tego tekstu: zmarli są prowadzeni z Jezusem ku Bogu, śmierć nie zrywa więzi, a wszyscy „na zawsze będziemy z Panem”. „Ostatnie słowo należy do Boga, ostatnie słowo należy do życia, ostatnie słowo należy do miłości, nie należy do nienawiści, do śmierci, do dramatów” – powiedział hierarcha.

Odnosząc się do Ewangelii o dziesięciu pannach, przyznał, że bywa poczucie, iż Pan się spóźnia, zwłaszcza gdy w społeczeństwie narastają agresja, przemoc, nienawiść i zły język. Przypomniał jednak słowa św. Pawła, że nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża jest rozlana w sercach. Wezwał, by nie pozwolić odebrać sobie miłości przez agresję i zło, bo wraz z nią ginie nadzieja.

Na zakończenie wskazał, jak czuwać: skupiając się na chwili obecnej, a nie na niewiadomej przyszłości. „Boicie się, nie wiecie co robić, popatrzcie w swój kalendarz, co macie jutro do zrobienia i zróbcie to najlepiej, jak potraficie i zróbcie to po Bożemu” – powiedział kard. Ryś.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.