Kard. Ryś podczas 800-lecia klasztoru norbertanek w Imbramowicach: Dajmy Panu owoc naszych warg
12 września 2026 | 14:41 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Kraków Ⓒ Ⓟ
Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Flickr– Jesteśmy we wspólnocie, która jest zgromadzona przez miłość, która szuka całej swojej obfitości w sercu. Jesteśmy we wspólnocie, która jest źródłem dobrych słów. Spróbujmy przenieść to doświadczenie w nasze życie codzienne, niezależnie od tego, jakie kto ma powołanie. Dajmy Panu owoc naszych warg – mówił kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. z okazji jubileuszu 800-lecia klasztoru sióstr norbertanek w Imbramowicach.
Zgromadzonych powitał ordynariusz kielecki, bp Jan Piotrowski. – Długowieczność tego klasztoru i obecność kolejnych pokoleń jego mieszkańców nie wyrasta jedynie z trwałej architektury tego obiektu, ale fundamentu, na jakim to wszystko zostało zbudowane, a tym fundamentem jest Jezus Chrystus, nasz Pan i Odkupiciel, ten sam wczoraj, dziś i na zawsze, jak czytamy w Liście do Hebrajczyków – mówił bp Piotrowski.
W homilii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że nie sposób nie odnieść obrazu domu z dzisiejszej Ewangelii do domu, który został zbudowany w Imbramowicach i trwa 800 lat. – Dom to jest rodzina. Dom tworzą ludzie. Dom to nie jest posadzka, dach i ściany – mówił kardynał. Dodał, że dzisiejszy jubileusz to świętowanie ośmiu wieków wspólnoty, która jest większa niż sama wspólnota zakonna, bo dotyczy wielu ludzi, „którzy się w tej rodzinie chcieli odnaleźć razem z siostrami”. Metropolita przypomniał, że z wielu norbertańskich domów w Polsce do dzisiaj ocalały dwa – jeden na Zwierzyńcu w Krakowie (najstarszy żeński klasztor w Polsce) i drugi właśnie w Imbramowicach (zrodzony z tego ze Zwierzyńca).
Odwołując się do Ewangelii, metropolita krakowski zauważył, że trwałość domów nie zależy od zewnętrznych kataklizmów, ale od tego, jak te domu zostały zbudowane. Podkreślił, że ta diagnoza jest dziś bardzo potrzebna, bo łatwo zrzuca się winę na zewnętrzne okoliczności. – Ta Ewangelia mówi: patrzcie na siebie, patrzcie, jak budujecie, bo od tego, w jaki sposób budujecie, zależy trwałość tego domu – mówił kardynał.
Metropolita krakowski zwrócił również uwagę na drugi obraz z dzisiejszej Ewangelii – drzewo rodzące dobre owoce. W tym kontekście zauważył, że wieloraką działalność sióstr norbertanek łatwo ponazywać, bo prowadziły szkoły czy szpital w Imbramowicach. Ale zwrócił uwagę także na owoce, które niekoniecznie są widoczne, bo rodzą się z modlitwy, z pokuty, wierności ślubom zakonnym. Przypomniał, że zakon norbertański powstał w czasach głębokiej reformy Kościoła, ale symptomatyczne było to, że zrodziła się ona z reformy życia zakonnego i powstania wspólnot, które skupiały się na głębokim życiu wewnętrznym – na modlitwie, na liturgii, na adoracji Najświętszego Sakramentu.
– Pytanie, co są warte wszystkie pomysły na zmiany w Kościele, które się nie rodzą z głębokiej modlitwy. Dlatego tak bardzo dzisiaj potrzebujemy tych wspólnot. Tyle się mówi w Kościele o potrzebie takich czy innych zmian. Z czego się mają narodzić, jak nie z tej siły, która buduje się w życiu kontemplacyjnym? – pytał kardynał.
Komentując słowa Jezusa: „Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta”, metropolita podkreślił, że pierwszym owocem, jakiego się spodziewa Pan Bóg, to jest słowo, które płynie z serca, które płynie z doświadczenia miłości. W tym kontekście zwrócił uwagę na słowa agresywne, pełne potępienia, osądzania; które zamiast być narzędziem jedności są tak naprawdę rodzajem uzbrojenia. – Żeby język nie był narzędziem ataku, agresji, trzeba zacząć od rozbrojenia języka. Jezus mówi, jeśli chcesz mieć słowo, które jest nieuzbrojone, które jest słowem pokoju, jedności, to musi być to słowo z obfitości serca; wyprowadzaj słowo z głębokiego doświadczenia miłości – wyjaśniał kardynał, zaznaczając, że doświadczenie miłości sióstr norbertanek jest tym, co dyscyplinuje ich mowę.
Generał norbertanów, o. Jos Wouters O.Praem. pozdrowił wszystkie siostry norbertanki z okazji jubileuszu 800-lecia. Podziękował za ich oddanie całemu Kościołowi oraz modlitwę i wsparcie dla zakonu norbertańskiego. – Jestem pewien, że każde powołanie jest wspierane poprzez Wasze modlitwy – mówił.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.






