Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Ryś podczas redyku w Ludźmierzu: Kościół jest owczarnią

26 kwietnia 2026 | 15:55 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Ludźmierz Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Jan Głąbiński

– Znać się po imieniu, to wiedzieć, gdzie jest jakiś problem, gdzie są jakieś konkretne potrzeby, w jaki sposób pomóc. To wtedy mamy rzeczywiście do czynienia z Kościołem. Jest wspólnota, gdzie ludzie się znają po imieniu. To jest owczarnia – mówił kard. Grzegorz Ryś w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu, gdzie odbyły się obchody Święta Baców oraz wiosenny redyk. Mszę św. poprzedził redyk przed ludźmierską bazyliką oraz poświęcenie wody przy studni.

Witając kard. Grzegorza Rysia w Ludźmierzu, starosta tatrzański, Andrzej Skupień zwrócił uwagę, że Zgromadzenie Ogólne ONZ ogłosiło rok 2026 Międzynarodowym Rokiem Pastwisk i Pasterzy. Poprosił kardynała o modlitwę za baców i juhasów, którzy zostawiają swoje rodziny idąc z owcami na hale, aby szczęśliwie przeżyli otwierający się sezon. Zauważył, że dziś nie najlepiej się ma pasterstwo i gazdowanie, dlatego prosił też metropolitę o modlitwę w tej intencji. Przekazał kardynałowi góralską spinkę z krzyżem i herbem powiatu tatrzańskiego, w którym jest wizerunek Matki Bożej.

Metropolita krakowski zaproponował góralom swoisty układ. – Ja się będę modlił o powołania bacowskie, a Wy się będziecie modlić o powołania kapłańskie – zwrócił się do zabranych. Przypomniał, że jego sekretarz pochodzi z Ludźmierza, ale zauważył przy tym, że jest on ostatnim księdzem, który pochodzi z tej parafii. – Tak jak Wam są potrzebni bacowie i juhasi, tak nam wszystkim są potrzebni księża – zaznaczył kardynał. Górale przyjęli umowę.

W czasie homilii kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że to jest bardzo piękne, że w Święto Bacowskie przeżywane jest w Niedzielę Dobrego Pasterza. Zauważył, że tym bardziej trzeba się modlić za pasterstwo i baców, bo jeśli ich braknie, to dzisiejsza Ewangelia przestanie być dla nas czytelna. Zaznaczył, że zwykle 10. rozdział Ewangelii św. Jana nazywany jest przypowieścią o Dobrym Pasterzu, ale w przeczytanym dziś fragmencie Jezus mówi o sobie, że jest bramą w owczarni.

– Jezus jest bramą pasterzy i bramą owiec. Wszyscy, którzy wchodzą do Kościoła muszą przejść przez Jezusa. Nie da się inaczej – mówił kardynał. – Do Kościoła wchodzi się przez Niego. To znaczy w ten sposób, że każdy z nas odkrywa, co go łączy z Jezusem – dodawał, zaznaczając, że człowiek nie potrafi zrozumieć samego siebie bez żywej relacji z Jezusem; bez Niego nie da się też zrozumieć Kościoła.

Kardynał wskazał też na zasady, jakie panują w owczarni, o której w Ewangelii mówi Jezus. Widać to w pierwszej kolejności po zachowaniu pasterza – owce znają go po głosie. – To, co owce może zbierać, to jest słowo, a nie kij – mówił metropolita krakowski. – Słowo Boże przez wszystkich słuchane, czyni z nas owczarnię. Bo Słowo zbiera, a nie kij – dodawał.

Kardynał zwrócił też uwagę, że pasterz woła owce po imieniu. – Kościół jest owczarnią, to znaczy nie jest tłumem – jest wspólnotą, a nie masą – mówił metropolita, zaznaczając, że nawet jeśli Kościół jest jeszcze masowy, to każdy w tej masie musi być traktowany jako osoba. Zwrócił uwagę, że w Kościele nie chodzi o to, żeby być ze sobą na „ty”, ale znać nawzajem swoje potrzeby, żeby zwłaszcza w trudnych sytuacjach okazać wsparcie. – Znać się po imieniu, to wiedzieć, gdzie jest jakiś problem, gdzie są jakieś konkretne potrzeby, w jaki sposób pomóc. To wtedy mamy rzeczywiście do czynienia z Kościołem. Jest wspólnota, gdzie ludzie się znają po imieniu. To jest owczarnia – mówił kard. Grzegorz Ryś, podkreślając, że Kościół jest tam, gdzie jest wspólnota, a nie tłumu; gdzie są rzeczywiste relacje.

Trzeci element charakteryzujący owczarnię, na który wskazał za Ewangelią metropolita krakowski, to fakt, że pasterz, kiedy wyprowadza owce, to staje na ich czele. – Pasterz to jest ten, który idzie najpierw, poznaje drogę, wchodzi w każde niebezpieczeństwo, jest gotów nieść każdy ciężar – mówił kardynał, zaznaczając, że to odnosi się nie tylko do niego, ale także np. do rodziców. – To jest zasada, która dotyczy wszystkich. Kościół zaczyna się od świadectwa. Prowadzisz innych, ale przede wszystkim w ten sposób, jak żyjesz sam – podkreślał.

Na koniec, metropolita zauważył, że niezależnie od miejsca w Kościele, każdy powinien być owcą na wzór Jezusa. Zaznaczył, że Jezus jest nazywany Dobrym Pasterzem, ale Ewangelia Go przede wszystkim nazywa Barankiem. – On jest Dobrym Pasterzem, bo najpierw jest Barankiem – mówił kard. Grzegorz Ryś. Wskazał na podstawę tego wzoru: gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył; gdy cierpiał, nie groził. Metropolita pytał czy każdy z nas jest na to gotowy, a także na to by jako owca w świecie zostać posłanym między wilki. Zauważył, że największą troską owcy między wilkami nie powinna być obawa o to, że zostanie pożarta, ale aby sama nie stała się wilkiem. Podkreślił, że podstawowe wymaganie wobec wszystkich w Kościele, to wchodzić do niego przez bramę jaką jest Jezus – Baranek Boży.

Przed błogosławieństwem za przewodniczenie Mszy św. w Święto Bacowskie kard. Grzegorzowi Rysiowi podziękował proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ludźmierzu, ks. Maciej Ścibor.

Na zakończenie uroczystości metropolita krakowski pobłogosławił figurę Matki Bożej Ludźmierskiej, która przeznaczona jest przed kościół w Szczawnicy, a po Mszy św. – owce i pasterzy.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.