Kard. Ryś w czasie błogosławienia pokarmów wielkanocnych: Prawda tych świąt jest zawarta w tych pokarmach
04 kwietnia 2026 | 15:25 | BPAK | Kraków Ⓒ Ⓟ
Fot. Piotr Tumidajski– Punktem wyjścia jest gorzki chrzan, który mówi: jesteś niewolnikiem. Ale punktem dojścia jest twoja godność królewska. Nie chodzi tylko o to, że jesteś wolny, ale jesteś królem – masz władzę nad sobą. A ceną jest baranek – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas błogosławienia pokarmów wielkanocnych przed Bazyliką Mariacką w Krakowie.
Spotkanie przed Bazyliką Mariacką w samo południe rozpoczęła się od modlitwy Anioł Pański w intencjach papieża. Kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że poświęcenie pokarmów na stół wielkanocny jest jednym z piękniejszych obrzędów polskiej tradycji. – Prawda tych świąt jest zawarta w tych pokarmach – mówił metropolita krakowski zauważając, że każda z potraw, podobnie jak w czasie żydowskiej Paschy, ma symboliczne znaczenie.
Zaczął od chrzanu. – Na początku Wielkiej Nocy musimy sobie uświadomić wszystko to, co jest gorzkie w naszym życiu. Bo w te Święta Wielkanocne Pan Jezus wyprowadza nas z niewoli. Niewola nie jest niczym słodkim – mówił kardynał dodając, że jedząc chrzan trzeba uświadomić sobie swoją własną kondycję.
Potem zwrócił uwagę na kiełbasę, szynkę i mięsa, które w Wielkanoc są spożywane na pamiątkę baranka paschalnego, który był „ceną wyzwolenia”. Kardynał zauważył, że to jest pierwsza i jedna z najpiękniejszych definicji Pana Jezusa – Jan Chrzciciel zobaczywszy Go nad Jordanem mówił: „to jest baranek Boży”. – To jest ktoś, kogo śmierć jest ceną mojego wyzwolenia, więc jemy to mięso i dziękujemy Chrystusowi, że oddał za nas życie i w ten sposób otwarł nam drogę do wolności – wyjaśniał metropolita krakowski.
Zauważył, że wina nie ma w koszyczkach wielkanocnych, ale w czasie Paschy nawet dzieci piły cztery kielichy wina. – Wino jest napojem królewskim. Królowie pili wino – tłumaczył kardynał dodając, że na Passze nikt nie nalewał sobie sam wina, ale konieczne było, żeby był obsłużony, na wzór króla.
– Punktem wyjścia jest gorzki chrzan, który mówi: jesteś niewolnikiem. Ale punktem dojścia jest twoja godność królewska. Nie chodzi tylko o to, że jesteś wolny, ale jesteś królem – masz władzę nad sobą. A ceną jest baranek – podsumował metropolita.
Zaznaczył, że bardzo ważnym pokarmem w koszyczkach wielkanocnych jest pieczywo. Przypomniał, że na uczcie paschalnej chleb był niekwaszony, taki jak używany do Eucharystii, bo gdy Bóg postanowił wyprowadzić Żydów z niewoli, oni nie mieli przygotowanego zakwaszonego ciasta na chleb. – Pan Bóg nie czekał, aż będą przygotowani. Takichjakimi byli, wziął i wyprowadził z niewoli. To jest tajemnica tej nocy – mówił metropolita podkreślając, że człowiekowi czasami podoba się jego niewola, jest do niej przyzwyczajony, nie chce jej porzucać. – Czasami jest tak, że jakby Pan Bóg czekał, aż my będziemy gotowi, to by się nie doczekał. Na szczęście nie czeka, tylko wyprowadza nas takich, jakimi jesteśmy i takim zadaje wolność i bycie królami – dodawał kardynał.
– Bardzo wam życzę, żeby was Pan Bóg dopadł tej nocy, a najpóźniej jutro rano. Zapraszam was na Wigilię Paschalną w nocy, do kościołów, gdzie mieszkacie, bo to jest najważniejszy obchód Wielkanocy i niech was tam Pan Bóg dopadnie. Nawet jeśli macie poczucie, że was ten post nie przygotował, że jeszcze nie macie za sobą takiej decyzji, że jeszcze nie wiecie… On wie i potrafi każdego człowieka, takiego jaki jest, poprowadzić do królowania. Bardzo wam tego życzę – mówił kard. Grzegorz Ryś, po czym pobłogosławił pokarmy wielkanocne.
Po raz drugi z mieszkańcami Krakowa przy błogosławieniu pokarmów wielkanocnych kardynał spotkał się pod Wieżą Ratuszową o godz. 13.00. To była też okazja do złożenia życzeń przez władze miasta. – Rynek Główny w Krakowie jest zawsze miejscem, w którym staramy się być razem jako Polacy, jako Krakowianie, pomimo tego, że czasem mamy inne wrażliwości, inne poglądy, inne narodowości, to jednak zawsze ten Rynek bardzo mocno integruje. (…) Mimo tego, że mamy różne swoje kłopoty i zmartwienia, mamy też różne poglądy, ale staramy się w Święta Wielkanocne żywić do siebie przyjaźń, miłość i życzliwość – mówił prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zachęcając, by pamiętać w czasie świąt o wszystkich słabszych, biedniejszych, samotnych, którzy nie mają z kim spędzić tego czasu.
– Święta Zmartwychwstania Pańskiego to święta nadziei. Ta nadzieja wzmacniana jest wiosenną aurą – zawsze jak jest wiosna mamy więcej energii i więcej chęci do wszystkiego – mówił przewodniczący Rady Miasta Krakowa Jakub Kosek, który życzył mieszkańcom, aby tegoroczne ich nadzieje się ziściły.
Kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że posiłek jest ważnym elementem Świąt Wielkanocnych, bo one zrodziły się z Paschy, która nie była przeżywana w świątyni, ale w domu, właśnie podczas posiłku. Zauważył, że najstarszy w rodzinie mężczyzna najmłodszemu objaśniał znaczenie każdej z potraw – Pascha była momentem rodzinnego przekazu wiary. Metropolita życzył, by przy wielkanocnym stole „posłuchać”. – Myślę, że kluczem do bycia ze sobą dzisiaj jest umiejętność posłuchania się wzajemnie. Dzisiaj na wagę złota. Chyba straciliśmy tę umiejętność. Wszyscy mówią, że chcą mówić, chcą mieć prawo być wysłuchanymi, a kłopot jest z tymi, którzy mają tego wysłuchać – zauważył kardynał. Przypomniał, że Pan Bóg dał człowiekowi dwoje uszu a jedne usta. – To by znaczyło, że powinniśmy dwa razy tyle słuchać, ile gadamy. Może zróbcie sobie z tego ćwiczenia na Wielkanoc w domu, w rodzinie. Bardzo wam życzę takiego spotkania, która się zaczyna od umiejętności słuchania – zakończył metropolita i pobłogosławił pokarmy.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.





