Kard. Sarah: Obrzędów nie można arbitralnie znosić
03 sierpnia 2026 | 10:58 | st | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican MediaPodział wokół tradycyjnej Mszy św. jest „dramatem, prawdziwym i autentycznym grzechem” – uważa kard. Robert Sarah. Emerytowany prefekt Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów opowiedział się za powrotem do rozwiązania wprowadzonego przez Benedykta XVI, zakładającego współistnienie zwyczajnej i nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Jego zdaniem Kościół na Zachodzie przeżywa dziś „okres wielkich trudności, a nawet zamieszania”, obejmujących sferę doktryny, moralności i dyscypliny.
W wywiadzie dla włoskiego dziennika Il Foglio, którego udzielił redaktorowi naczelnemu Matteo Matzuzziemu, kardynał Sarah mówił o sytuacji Kościoła, przekazywaniu wiary, liturgii oraz pierwszych miesiącach pontyfikatu papieża Leona XIV.
Hierarcha ubolewał, że liturgia stała się źródłem podziałów. „To tragedia, prawdziwy i autentyczny grzech, że w tak istotnej kwestii, jaką jest liturgia, toczy się swego rodzaju wojna” – powiedział. Podkreślił, że liturgia jest fundamentem jedności Kościoła i nie powinna prowadzić do konfliktów.
Kard. Sarah zaznaczył, że obrzędy liturgiczne należą do żywej tradycji Kościoła i nie mogą być przedmiotem arbitralnych decyzji. „Nikt nie ma władzy nad obrzędami, które wywodzą się z wielowiekowej historii Kościoła. Obrzędów nie można arbitralnie znosić” – stwierdził. W jego ocenie należy powrócić do „wyważonego stanowiska” Benedykta XVI, który dopuścił współistnienie dwóch form rytu rzymskiego, aby mogły się wzajemnie ubogacać i służyć wiernym.
Zdaniem pochodzącego z Gwinei purpurata Kościół zachodni znajduje się obecnie w stanie głębokiego kryzysu. Przekonywał, że przekazywanie wiary nie może już opierać się na dominującej kulturze, lecz na wspólnotach zakorzenionych w modlitwie, ciszy, godnie sprawowanej liturgii i wierności Ewangelii. Mimo trudności wyraził przekonanie, że Kościół przetrwa obecne próby. „Na przestrzeni wieków Kościół przeżył wiele burz, ale nigdy nie wolno nam zapominać, że jest on boski i dlatego nigdy nie zniknie” – podkreślił.
Kard. Sarah przyznał, że w środowiskach przywiązanych do liturgii tradycyjnej zdarzają się postawy przesadne. Jednocześnie uznał, że są one częściowo reakcją na – jak to określił – „dramatyczne i powszechne nadużycia” występujące podczas celebracji zwyczajnej formy rytu rzymskiego.
Skrytykował również kazania podporządkowane oczekiwaniom słuchaczy i aktualnym trendom kulturowym. Jego zdaniem homilie ograniczające się do zagadnień społecznych stają się banalne i nie odpowiadają na najgłębsze potrzeby człowieka. „Nigdy nie jest uzasadnione sprowadzanie Ewangelii do tematów społecznych i horyzontalnych” – zaznaczył.
Pytany o sposób przezwyciężenia obecnego kryzysu w Kościele wskazał przede wszystkim na konieczność solidnej formacji. „Kluczem jest formacja liturgiczna, formacja i jeszcze raz formacja: biskupów, księży i świeckich” – podsumował.
Wypowiedzi kard. Sarah pojawiły się po niedawnych słowach prefekta Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Arthura Roche’a, który stwierdził, że papież Leon XIV nie zamierza uchylać motu proprio Traditionis custodes, ogłoszonego przez papieża Franciszka w 2021 r., ograniczającego możliwość sprawowania liturgii według przedsoborowych ksiąg liturgicznych.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

