Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Woelki oskarżony o zatajenie wykorzystywania seksualnego

11 grudnia 2020 | 20:00 | Tomasz Kycia/vaticannews.va | Kolonia Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Face to Face/REPORTER

Kardynał Rainer Maria Woelki nie zgłosił w 2015 roku do Watykanu przypadku poważnego wykorzystywania seksualnego przez księdza swojej archidiecezji. Takie zarzuty kolońskiemu arcybiskupowi stawiają niemieckie media. Dziś kard. Woelki poinformował, że poprosił Ojca Świętego o zbadanie swojej sprawy.

„W celu wyjaśnienia kanonicznych zarzutów stawianych wobec mnie, proszę Ojca Świętego o zbadanie tej sprawy. Aktualnym pozostaje, że zaniedbania w wyjaśnianiu przemocy seksualnej muszą zostać ujawnione, niezależnie od tego, przeciwko komu zostały one skierowane. To dotyczy także mnie” – takie słowa czytamy na stronach archidiecezji kolońskiej. Tłumaczy ona, że kiedy kard. Woelki w 2015 roku zapoznał się z zawartością akt personalnych nieżyjącego dziś już księdza, nie zareagował ze względu na jego krytyczny stan zdrowia. Oskarżony był wtedy po drugim udarze i miał zaawansowaną demencję. Archidiecezja zaznacza, że „jednakże w celu wyjaśnienia faktów w tym przypadku konieczne byłoby przeprowadzenie osobistej konfrontacji”.

Tymczasem niemieckie media podają, że kard. Woelki znał oskarżanego księdza już od swojej młodości, odbywając w jego parafii praktykę jako diakon. Później przez dziesięciolecia miał być ściśle związany z oskarżonym. Według archidiecezji, o zarzutach w formie „ogólnej” dowiedział się już w 2011 roku jako biskup pomocniczy. W tym czasie też archidiecezja wypłaciła ofierze oskarżonego księdza odszkodowanie w wysokości 15 tys. euro.

Kard. Woelki zlecił dwa lata temu niezależnej kancelarii adwokackiej raport o przypadkach przemocy seksualnej w archidiecezji kolońskiej. W ostatnich tygodniach sprawa budziła wiele emocji, ponieważ koloński kardynał nagle wstrzymał publikację raportu, tłumacząc to błędami metodologicznymi w ekspertyzie. Kilka dni temu poinformował o zleceniu nowego raportu oraz o możliwości wglądu do nieopublikowanego dokumentu niektórym osobom, w tym również dziennikarzom.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.