Drukuj Powrót do artykułu

Kielce: Solidarność oddała hołd ofiarom pogromu

04 lipca 2026 | 18:19 | dziar | Kielce Ⓒ Ⓟ

Milczący hołd, zgodnie z tradycją oddali dzisiaj ofiarom Pogromu Żydów w Kielcach zarząd i członkowie NSZZ Solidarność, w 80. rocznicę tragedii. Zebrano się jak co roku, przy kamienicy przy ul. Planty 7, gdzie miały miejsce wydarzenia 4 lipca 1946 r., wskutek których śmierć w wyniku ulicznych zajść ponieśli mieszkający nad Silnicą Żydzi – przedwojenni lokatorzy oraz ci, którzy szukali swego miejsca po czasach holokaustu, ocaleni z Zagłady.

Jak powiedział w rozmowie z KAI Waldemar Bartosz, przewodniczący świętokrzyskich struktur Solidarności, to właśnie związkowcy w czasach transformacji ustrojowej, jako pierwsi upomnieli się o pamięć o Polakach żydowskiego pochodzenia. Solidarność konsekwentnie stoi na stanowisku ubeckiej prowokacji do zbrodni na niewinnych ludziach, co potwierdzają badania IPN. – Nie wszystkie dokumenty zostały zweryfikowane, nie do wszystkich dostęp jest wciąż możliwy, co zauważa dr Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki, historyk z Instytutu Pamięci Narodowej, który bada sprawę od lat i wkrótce wydana kolejną monografię – mówi Bartosz.

Pierwsze spotkanie związkowców przy Planty 7 w Kielcach, w rocznicę Pogromu, miało miejsce już w 1981 roku. – Ówczesny przewodniczący i ja w tej grupie, byliśmy tutaj i co ważne, czyniliśmy to w stanie wojennym, co zawsze skutkowało tym, że zabierano nas do więzienia na ówczesnej Gwardii Ludowej. Konsekwentnie od lat 80. przychodzimy tu z wiązankami kwiatów i szarfami z napisem „Ofiarom prowokacji UB”. Dziś okazuje się, że nie tylko UB, ale przede wszystkim NKWD stała za tymi tragicznymi wydarzeniami – mówi Bartosz.

– Dlaczego nasza obecność jest potrzebna? Po pierwsze chodzi o pamięć i podtrzymanie pamięci pokoleniowej. Gdy tracimy pamięć to tracimy naszą tożsamość. Po drugie chodzi o poszukiwanie prawdy historycznej i stanie na jej straży, bo przecież nie do końca przyczyny i prowokatorzy są rozpoznani – tłumaczy Waldemar Bartosz.

W dzisiejszym spotkaniu rocznicowym pod tablicą pamiątkową wzięli także udział historycy kieleckiej delegatury IPN i senator Krzysztof Słoń.

4 lipca 1946 r. w Kielcach miała miejsce masowa zbrodnia, dokonana na bezbronnej ludności żydowskiej, którą w literaturze historycznej określa się mianem Pogromu Żydów w Kielcach. Doprowadziła do niej nieprawdziwa pogłoska o porwaniu i zamordowaniu przez Żydów dziecka, ale także podzielane przez część społeczeństwa nastroje antysemickie (m.in. stereotyp „żydokomuny”) oraz niezrozumiała bierność i nieudolność tych, którzy kierowali formacjami sił porządkowych i wojskowych. Ich zachowanie można uznać za przyzwolenie i prowokację. Trwające wiele godzin zajścia antyżydowskie z udziałem cywili, milicjantów, funkcjonariuszy UB i żołnierzy z różnych jednostek wojskowych spowodowały, według ustaleń śledztwa IPN, śmierć 37 Żydów oraz trzech Polaków. Rannych zostało 35 Żydów. W niektórych dokumentach i publikacjach liczba ofiar jest większa. Szacuje się w nich, że wydarzenia z 4 lipca 1946 r., które rozegrały się w kamienicy przy ul. Planty 7, doprowadziły do śmierci 42 Żydów ocalałych z Zagłady. Pogrom kielecki stał się jednym z najważniejszych symboli powojennego antysemityzmu w Polsce i hasłem do ogromnej żydowskiej emigracji. Do dziś pozostaje bolesnym, ale nieodzownym elementem pamięci zbiorowej.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.