Drukuj Powrót do artykułu

Koncert kolęd nietypowych w wykonaniu chóru Iter Dei

11 stycznia 2026 | 23:43 | mraj | Wrocław Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. archiwum archidiecezji wrocławskiej

Po Mszy Świętej w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Bolesnej we Wrocławiu-Strachocinie mieli okazję uczestniczyć w nietypowym wydarzeniu muzycznym. Chór Iter Dei z parafii w Chrząstawie zaprezentował „Koncert NIE(typowych) kolęd”, który już samą nazwą intrygował i zapraszał do muzycznego dialogu z bożonarodzeniową tradycją.

Jak podkreśla dyrygent chóru, Marcel Białkowski, nie jest to jedynie gra słów, ale przemyślana koncepcja artystyczna.

– Przestawienie szyku słów w tytule koncertu ma tutaj duże znaczenie – wyjaśnia. – Utwory, które wykonujemy, nie są standardowymi polskimi kolędami, ale pochodzą z muzycznych tradycji innych krajów. Choć wszystkie mieszczą się w szerokiej definicji kolęd jako pieśni o tematyce bożonarodzeniowej, w polskim, lokalnym rozumieniu kolędami już raczej nie są.

Taki zabieg miał również wymiar komunikacyjny. – Na pierwszy rzut oka na plakacie wybija się treść: „Koncert Nie kolęd”. To celowe, żeby zainteresować potencjalnego słuchacza i sprawić, by zadał sobie pytanie: o co tu chodzi? – mówi Białkowski.

I właśnie to pytanie stało się punktem wyjścia do spotkania z muzyką mniej oczywistą, a jednocześnie głęboko osadzoną w bożonarodzeniowej duchowości.

Decyzja o zaprezentowaniu takiego repertuaru wynikała z obserwacji tego, jak intensywnie w okresie świątecznym obecne są tradycyjne kolędy.

– W kościołach śpiewamy je podczas liturgii, oglądamy koncerty kolęd w telewizji, uczestniczymy w parafialnych kolędowaniach – zauważa dyrygent. – Pomyślałem, że ciekawym pomysłem będzie zaprezentowanie czegoś innego, mniej znanego, a jednocześnie wciąż mieszczącego się w tematyce Bożego Narodzenia.

Jak dodaje, niemal wszystkie zespoły chóralne sięgają w tym czasie po bardzo podobny repertuar.

– Występując ze standardowymi kolędami, bylibyśmy jednym z wielu chórów wykonujących w zasadzie to samo – przyznaje.

Jednocześnie podkreśla, że nie jest to krytyka tej tradycji. – Nie mówię, że to jest coś złego, bo polskie kolędy są niesamowicie piękne. Jednak, aby przyciągnąć widza, czasem trzeba pójść pod prąd i zaprezentować repertuar zaskakujący i niespotykany.

Dodatkowym elementem, który wyróżnił koncert Iter Dei, było zaangażowanie najmłodszych. – Do naszego projektu zaprosiliśmy również nasze dzieci – mówi Marcel Białkowski. Śpiewają razem z chórem oraz grają na instrumentach kilka tradycyjnych kolęd w bardzo oryginalnych aranżacjach. Ten międzypokoleniowy wymiar sprawił, że koncert nabrał jeszcze bardziej rodzinnego i wspólnotowego charakteru.

Sam repertuar powstawał przez dłuższy czas i był starannie selekcjonowany.

– W pierwszej kolejności sięgałem do własnych zasobów nutowych – do utworów, które sam kiedyś wykonywałem jako chórzysta – opowiada dyrygent.

Kolejnym krokiem było poszukiwanie kolęd funkcjonujących w innych krajach. – Niektóre z nich sam przetłumaczyłem i zaaranżowałem, więc są to unikatowe opracowania, których nikt wcześniej w Polsce nie wykonywał.

Co więcej, część prezentowanych motywów muzycznych może być zaskakująco znajoma.

– Niektóre melodie bardzo często pojawiają się w popkulturze – w zagranicznych filmach, w wykonaniach największych gwiazd muzyki pop czy jako tło muzyczne w sklepach. Słuchacz może pomyśleć: ‘hej, ja to skądś znam…’ i to również jest celowy zabieg – zauważa Białkowski.

Jak podkreśla, chodzi o pokazanie, że „muzyczna tradycja bożonarodzeniowa to nie tylko standardowe polskie kolędy”. W programie koncertu znalazły się utwory m.in. z Francji, Anglii, Czech oraz Stanów Zjednoczonych.

Zapytany o to, czy współcześnie nadal lubimy wspólnie śpiewać kolędy, dyrygent odpowiada z przekonaniem: – Tak, kolędy to bardzo wdzięczne pieśni, które uwielbiamy śpiewać. Jego zdaniem wynika to z ich silnego zakorzenienia w kulturze i edukacji. – Uczymy się ich od najmłodszych lat, już w przedszkolu, a to, co znane, jest automatycznie lubiane.

Białkowski zwraca również uwagę na praktykę liturgiczną. – W okresie bożonarodzeniowym nieznane – niestety, bo bardzo piękne – pieśni adwentowe są śpiewane cicho i niepewnie, a zastępują je kolędy, które wykonujemy z wielką mocą i zaangażowaniem”.

Dostrzega też rosnącą popularność parafialnych spotkań kolędowych. – Przychodzi na nie bardzo dużo ludzi, co pokazuje, jak silna jest potrzeba wspólnego śpiewania. Właśnie dlatego chór Iter Dei nie chciał konkurować z tą formą przeżywania świąt i zabierać ludziom radości ze wspólnego kolędowania, które daje poczucie wspólnoty, tak ważne w Kościele.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.