Konstantyn Sigow dla KAI: Rosja zaatakowała żywą arterię ukraińskiej kultury
17 czerwca 2026 | 11:58 | tom | Kijów Ⓒ Ⓟ
Fot. OLEKSII FILIPPOV/AFP/East NewsPoniedziałkowy atak na Ławrę Kijowsko-Peczerską ma szczególne znaczenie symboliczne. – Nie był wymierzony wyłącznie w budynki. Uderzał w żywą arterię naszej kultury – powiedział KAI prof. Konstantyn Sigow, ukraiński filozof, politolog i wydawca, komentując kolejny zmasowany rosyjski atak na Kijów. Jak podkreślił, bez sprawiedliwości nie będzie trwałego pokoju, a bezkarna przemoc będzie powracać „raz po raz”.
Kijów ponownie stał się w poniedziałek celem zmasowanego rosyjskiego ataku. Wśród miejsc dotkniętych uderzeniami znalazły się słynna Ławra Kijowsko-Peczerska, Sobór Zaśnięcia Matki Bożej oraz historyczny budynek, w którym zaledwie kilka dni wcześniej odbywał się największy ukraiński festiwal książki.
Zdaniem prof. Sigowa atak na Ławrę ma wymiar szczególny. “To nie było uderzenie wyłącznie w budynki. To było uderzenie w żywą arterię naszej kultury” – zaznaczył. Przypomniał, że przez stulecia działała tam jedna z najważniejszych drukarni Europy Wschodniej. “To tam narodziła się tradycja ukraińskiej książki, która trwa po dziś dzień” – dodał.
Ukraiński intelektualista przestrzegł zarazem przed obojętnością, która rodzi się z oswojenia ze złem. Jak mówił, wobec powtarzających się informacji o rosyjskich atakach istnieje niebezpieczeństwo przyzwyczajenia się do „języka liczb”: liczby dronów, rakiet, zabitych i rannych. W tym kontekście przywołał słowa Ołeksandry Matwijczuk, szefowej Centrum Wolności Obywatelskich, organizacji uhonorowanej Pokojową Nagrodą Nobla: „Wojna zamienia ludzi w liczby. Sprawiedliwość przywraca im imiona”.
Prof. Sigow zwrócił uwagę, że rosyjska agresja jest wymierzona nie tylko w miasta, katedry, biblioteki i muzea. “Agresor próbuje nas przekonać, że kultura, pamięć, prawo i godność człowieka nic już nie znaczą” – powiedział.
Jego zdaniem właśnie dlatego nie wolno oddzielać pokoju od sprawiedliwości. “Mówi się nam: najpierw należy zaprowadzić pokój, a dopiero potem domagać się sprawiedliwości. Ukraińskie doświadczenie uczy jednak czegoś dokładnie odwrotnego. Sprawiedliwość jest warunkiem trwałego pokoju. Pokój musi być pokojem sprawiedliwym. Bez sprawiedliwości przemoc powraca, raz po raz” – podkreślił prof. Sigow.
Przypomniał, że Rosja popełniała już wcześniej zbrodnie w Czeczenii, Gruzji i Syrii. “Zbyt często świat odwracał wzrok. Dziś widzimy w Ukrainie konsekwencje tej bezkarności” – stwierdził. Przywołał też kolejne słowa Ołeksandry Matwijczuk: „Bezkarne zło rośnie”.
Według prof. Sigowa jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla współczesnej Europy w ocenie wojny Rosji przeciwko Ukrainie pozostaje doświadczenie Norymbergi. “Po II wojnie światowej i procesie norymberskim ludzkość uczyniła ogromny krok naprzód. Ale w XXI wieku sprawiedliwość nie może czekać na zakończenie wojny. Nie może zależeć od tego, w jaki sposób ani kiedy wojna się zakończy” – stwierdził. Jak zaznaczył, każda zwłoka oznacza „kolejne zniszczone miasta, kolejne unicestwione rodziny, kolejne ataki na ludzi i na kulturę”.
W tym kontekście prof. Sigow zwrócił uwagę na książkę Roberta Badintera, Brunona Cotte’a i Alaina Pelleta “Trybunał Władimira Putina”, której ukraiński przekład ukazał się nakładem kijowskiego wydawnictwa “Duch i Litera”.
“Chodzi o zasadę, której Europa boleśnie nauczyła się po Norymberdze. Po klęsce nazizmu stało się oczywiste, że Hitlera i państwa zbrodniczego nie można traktować jak zwyczajnych partnerów politycznych. Zbrodnię agresji trzeba nazwać po imieniu, a jej sprawcy muszą odpowiedzieć za swoje czyny. Ta sama powinność obowiązuje dzisiaj” – powiedział KAI prof. Konstantyn Sigow.
Jego zdaniem specjalny trybunał do spraw zbrodni agresji Rosji przeciwko Ukrainie jest potrzebny nie tylko po to, by osądzić przeszłość, ale także po to, by ocalić przyszłość Europy. “Powinien pomóc nam wyjść z niebezpiecznego złudzenia, że można powrócić do normalnych relacji ze zbrodniarzem, jak gdyby terror i zniszczenie dało się wymienić na korzyści ekonomiczne lub polityczny komfort” – podkreślił.
Na zakończenie ukraiński filozof podziękował tym, którzy nie pozostają obojętni wobec losu jego kraju. “Dziękuję, że słyszycie Ukrainę i jesteście z nami solidarni” – powiedział prof. Sigow w rozmowie z KAI.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

