Kościół katolicki w Rosji pod presją z powodu odmowy podpisania oświadczenia politycznego
23 stycznia 2026 | 16:11 | st | Moskwa Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican NewsW rosyjskich prorządowych kanałach Telegramu, które mają milionową widownię, rozpowszechniane są negatywne informacje o przewodniczącym Konferencji Biskupów Katolickich Rosji arcybiskupie Paolo Pezzim. Stało się to po tym, jak państwowe media poinformowały, że przewodniczący episkopatu katolickiego nie podpisał oświadczenia Chrześcijańskiego Międzywyznaniowego Komitetu Konsultacyjnego, przyjętego 15 stycznia, „w związku z trwającymi prześladowaniami i łamaniem praw chrześcijan w wielu krajach”.
W dokumencie tym potępiono represje wobec Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego na Ukrainie, rosyjskiego prawosławia w Estonii i Mołdawii oraz presję władz Armenii na Ormiański Kościół Apostolski. W oświadczeniu nie ma żadnej wzmianki o naruszeniach praw chrześcijan w samej Rosji.
Abp Pezzi jest oskarżany o to, że nie podpisał oświadczenia, co „budzi wątpliwości” i że rzekomo „w tej sprawie nie widzimy poparcia dla dobrych inicjatyw, podyktowanych odpowiedzialnością chrześcijan przed Bogiem”.
Wikariusz generalny archidiecezji Matki Bożej w Moskwie ks. Cyryl Gorbunow potwierdził, że arcybiskup nie podpisał dokumentu, ale „podziela jego stanowisko”, i wyjaśnił, że zgodnie z wewnętrznymi zasadami Kościoła rzymskokatolickiego głowa archidiecezji „nie ma prawa wydawać oficjalnych oświadczeń dotyczących innych państw”.
Przypomnijmy, że wcześniej Kościół rzymskokatolicki w Rosji został wezwany do wyrażenia stanowiska w sprawie zakazu działalności związanej z Moskwą Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej w Ukrainie. Wówczas arcybiskup Pezzi odpowiedział, że „ponieważ mowa o obiektywnie złożonej sytuacji w innym państwie, wszelkie oficjalne komentarze w tej sprawie należą do kompetencji Stolicy Apostolskiej, a konkretnie Sekretariatu Stanu”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

