Drukuj Powrót do artykułu

Kościół katolicki wciąż jest w stanie mobilizować tłumy

21 sierpnia 2026 | 18:51 | Fides, pb | Paryż Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Jacek Dylag / Unsplash

W zsekularyzowanej Francji Kościół katolicki wciąż jest w stanie mobilizować tłumy w związku z wrześniową wizytą papieża Leona XIV. 80 tys. biletów na czuwanie modlitewne z młodzieżą na Stade de France rozdano w niecałą godzinę, a ponad 200 tys. osób zarejestrowało się w kilka godzin na Mszę św. w Paryżu. Entuzjazm ten wywołał liczne komentarze w prasie. „Jakby to była Beyoncé: dlaczego młodzi katolicy czekają na Leona XIV jak na supergwiazdę” – tytułuje dziennik „Le Parisien”. „Piękny znak dla Kościoła francuskiego” – komentuje biskup diecezji Saint-Denis Étienne Guillet dla agencji Fides.

Marie-Lucile Kubacki w swojej analizie dla Fides zauważa, że zakrawa to na paradoks, gdyż tylko 1,8% populacji Francji uczęszcza co tydzień na Mszę św. (według badania Ipsos z 2017 r.), a tylko 5% robi to z jakąś inną regularnością. Wśród ochrzczonych katolików we Francji jedynie 6% deklaruje się jako osoby wierzące i praktykujące. W 2021 r. odsetek osób deklarujących wiarę w Boga spadł we Francji poniżej progu 50% (badanie Ifop dla Ajir 2022). Mniej niż jedna czwarta młodych Francuzów w tej grupie wiekowej deklaruje się jako katolicy. Wśród nich ponad jedna trzecia nigdy się nie modli (raport Instytutu Katolickiego w Parużu i St Mary’s University of Twickenham „Europe’s Young Adults and Religion”, Stephen Bullivant, 2018). 28% ochrzczonych uważa się obecnie za „niekatolików”, a 40% nie planuje chrztu swoich dzieci – w porównaniu z 25% w 2012 r. (badanie Ifop „Les Français et le catholicisme”, 2022, dla magazynu „Mission”).

Dochodzi do tego spadek powołań, co sprawia, że historyk Guillaume Cuchet stwierdza, iż nie chodzi już o indywidualne odejścia od wiary, ale o wycofanie się z niej drugiego lub trzeciego pokolenia, co przypieczętowuje zerwanie rodzinnego przekazu wiary („Comment notre monde a cessé d’être chrétien. Anatomie d’un effondrement”, Éditions du Seuil, 2018).

Jednocześnie prawie co drugi Francuz, czyli ponad 32 miliony, „czuje się związany z katolicyzmem” (badanie opinii Viavoice dla l’Observatoire de laïcité, 2019). 57% społeczeństwa w dalszym ciągu kultywuje praktyki religijne poza ramami instytucjonalnymi, takie jak zapalanie świeczek w kościołach, 44% odwiedza często sanktuaria lub miejsca pielgrzymek, 39% modli się do Boga, Maryi lub innych świętych, 23% pozostawia intencje modlitewne w przeznaczonych do tego miejscach (badanie Ifop 2022). Co więcej, od wiosny 2021 r., biorąc pod uwagę ciągły od kilkudziesięciu lat spadek liczby chrztów dzieci, można zaobserwować nieoczekiwany wzrost liczby próśb o chrzest wśród młodych dorosłych.

Przeglądanie statystyk pozwala wyciągnąć kilka wniosków. Po pierwsze, francuski katolicyzm odchodzi od dominującego modelu kulturowego do rzeczywistości podzielonej na małe społeczności, „archipelagu katolickiego”, jak mówi socjolog Yann Raison du Cleuziou. Ten obserwator przemian francuskiego katolicyzmu stwierdził w wywiadzie dla „La Vie” w 2024 roku, że „religijność ludowa utrzymuje się, ale «wymyka się radarom», ponieważ nie mieści się w zwykłych kategoriach stosowanych w sondażach do opisu katolicyzmu”. Dodał, że „w parafiach można zaobserwować powrót nabożeństw uznawanych za popularne w latach 60. XX wieku, zwłaszcza kultu świętych, Maryi Dziewicy i Najświętszego Serca” Jezusowego. Sprzyjały temu dwa niezależne od siebie nurty: wzrost liczby katolików praktykujących ze względu na sytuację mniejszościową doświadczaną przez katolicyzm, bardziej tradycyjna wrażliwość religijna oraz odnowienie bazy ludowej katolicyzmu poprzez przepływy migracyjne. „Katolicy przybywający zza oceanu [francuskich departamentów i terytoriów zamorskich – KAI] lub z Afryki, a nawet z Europy Środkowej lub basenu Morza Śródziemnego ożywiają nabożeństwa, które wychodziły z użycia”  – wyjaśnił naukowiec.

Innym zjawiskiem szeroko analizowanym przez Guillaume’a Cucheta jest rozwój SBNR (spiritual but not religious) – osób, którym bliska jest duchowość, ale nie religijność. Nie odnajdują się już one w instytucjonalnych ramach tradycyjnych religii (kościoły, dogmaty, obrzędy wspólnotowe) i – co jest widoczne w znacznej części młodego pokolenia – prowadzą osobiste poszukiwania duchowe, wybierając wierzenia lub praktyki à la carte, które mogą zawierać elementy pochodzenia chrześcijańskiego. Można to dostrzec w popularnych produkcjach filmowych, takich jak „Avatar”, który łączy elementy szamanizmu i wątków biblijnych.

Ten wzrost liczby osób nie związanych z żadną konkretną religią „wprowadza niezwykłą, nieznaną nam dotąd cechę do naszej historii religijnej i filozoficznej”, pisze Cuchet. Jego zdaniem, możemy zasadniczo wyróżnić trzy dominujące profile: 1. Ateiści lub agnostycy, których liczba stale rośnie; 2. Bezreligijni w stanie przejściowym, którzy przechodzą z jednej przynależności do drugiej i dla których dane usytuowanie jest jedynie tymczasowe; 3. Religijni lub bezreligijni pociągani przez duchowość, którzy są wierzący, ale niezwiązani z żadnym konkretnym wyznaniem ani instytucją religijną. „W zależności od tego, który podgatunek będzie dominował jutro, grozi nam to, że nasze światy duchowe będą się bardzo różnić” – podsumowuje badacz („The Rise of the Religionless in the West”, Études, 2019).

Dlatego pojęcia „mniejszości” i „dechrystianizacji” należy traktować z ostrożnością, w przeciwnym razie grozi im to, że okażą się drzewami zasłaniającymi las i zniekształcającymi perspektywę misyjną. Jak analizuje Yann Raison du Cleuziou w artykule o nowo ochrzczonych dorosłych, przywiązanie do obrzędów przejścia, świątyń, kapliczek wotywnych czy dziedzictwa architektonicznego (takiego jak kościoły wiejskie, nie wspominając o pożarze katedry Notre-Dame w Paryżu w 2019 roku, który wywołał falę emocji narodowych) wyraża więź ze zbiorową pamięcią i lokalną historią, a także poszukiwanie transcendencji i więzi społecznej („wspólnego dobra”) w obliczu indywidualizmu i niestabilności teraźniejszości. Czasami jednak to przywiązanie nabiera wymiaru „tożsamościowego”, gdy dziedzictwo jest upolityczniane, by zdefiniować to, co jest nieodwracalną istotą narodu i wskazać „wrogów”. Pokusa ta jest obecna w takim stopniu, że część praktykujących katolików cechuje poczucie schyłku lub „mniejszościowego” statusu katolicyzmu.

Jednak zarówno kwestia „tożsamości”, jak i „puryzm duchowy” (który dąży do odizolowania wiary od jakiejkolwiek kultury) są dwiema stronami tego samego procesu sekularyzacji, analizuje badacz. „Czy jednak katolicy, którzy przeciwstawiają samą Ewangelię historycznemu dziedzictwu chrześcijańskiemu, nie ulegają «historycznemu monofizytyzmowi», potępionemu przez papieża Franciszka w jego liście o [nauczaniu] historii [Kościoła]?” – pyta.

Tłumy, które przyjdą, by oklaskiwać Papieża, będą owocem historii francuskiego katolicyzmu, naznaczonej w jego najnowszej formie paradoksami sekularyzacji. Dzieci „pierworodnej córki Kościoła”, jak ją nazwał Jan Paweł II, oczekują dziś, tak jak wczoraj, słowa, które obudzi w nich pragnienie, by „uczynić coś wielkiego ze swoim życiem” i skłoni je do podniesienia wzroku ku horyzontowi, konkluduje Marie-Lucile Kubacki.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.