Drukuj Powrót do artykułu

Krytyczny wobec reżimu prawosławny arcybiskup pozbawiony funkcji

10 czerwca 2021 | 17:01 | kg, ts (KAI/C.P/Biełsat) | Mińsk Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Bartosz KRUPA/East News

Synod Białoruskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego; BKP) na swym posiedzeniu 8 czerwca w Mińsku postanowił zwolnić z urzędu arcybiskupa grodzieńskiego i wołkowyskiego Artemiusza (Kiszczenkę), który kierował tą eparchią (diecezją) od 1996 roku. Formalnym powodem takiej decyzji były „względy zdrowotne”, w rzeczywistości jednak 69-letni hierarcha jako jedyny w episkopacie BKP PM krytykował krwawe rozprawy reżymu Alaksandra Łukaszenki z jego przeciwnikami. Nowym rządcą eparchii został dotychczasowy biskup słucki i soligorski Antoni (Doronin). Usunięcie cieszącego się dużym autorytetem arcybiskupa już nazajutrz zatwierdził Rosyjski Kościół Prawosławny (RKP), którego częścią jest BKP jako egzarchat białoruski.

Sprawa Artemiusza nie jest jedynym tego rodzaju przypadkiem w prawosławiu białoruskim, znanym skądinąd z bardzo lojalnego, wręcz wiernopoddańczego stosunku do władz i do Rosji. Najpierw 25 sierpnia 2020 Patriarchat Moskiewski odwołał z urzędu głowę BKP (od grudnia 2013) metropolitę Pawła (Ponomariowa), a na jego miejsce powołał dotychczasowego biskupa borysowskiego i marjingorskiego Beniamina (Tupiekę). Paweł wprawdzie już 11 tegoż miesiąca pogratulował Łukaszence zwycięstwa w wyborach prezydenckich, później jednak, w miarę nasilania się protestów społecznych przeciw fałszerstwom wyborczym, zmienił stanowisko i potępił przemoc stosowaną przez władzę. W odpowiedzi na to, pod naciskiem samego Łukaszenki, Synod RKP przeniósł go na urząd metropolity jekaterynburskiego i kubańskiego, a od 15 kwietnia br. jest on metropolitą krutickim i kołomieńskim.

Następnie w listopadzie ub.r. Kościół prawosławny na Białorusi zwolnił wieloletniego szefa swojego wydziału informacyjnego, ks. archiprezbitera Siergieja Lepina po publicznej wypowiedzi Łukaszenki nt. krytycznych wobec niego wypowiedzi tego duchownego. Na swej prywatnej stronie na Facebooku skarżył się on, że siły bezpieczeństwa zniszczyły prywatne miejsce pamięci mężczyzny, prawdopodobnie zabitego przez milicjantów. „Po co to szatańskie deptanie lamp i ikon” – zapytał w internecie. Prezydent wezwał do podjęcia działań przeciwko ks. Lepinowi, po czym prokuratura generalna udzieliła mu ostrzeżenia.

Również w listopadzie władze białoruskie ostrzegły Kościół przed potępianiem reżimu i krytycznymi działaniami wobec niego. Metropolita Beniamin wysłał szybko odpowiedni list do arcybiskupa Artemiusza, mający na celu „przywołanie do porządku” zbyt samodzielnie myślącego władykę. Ponieważ – jak widać – nie odniosło to pożądanego skutku, BKP uznał, że należy podjąć ostrzejsze środki.

Odsunięty arcybiskup urodził się 25 kwietnia 1952 w Mińsku, ma za sobą studia w zakresie mechanizacji i elektryfikacji rolnictwa. Po odbyciu służby wojskowej w 1976 wstąpił do klasztoru w Pskowie i wkrótce potem podjął studia w seminarium duchownym, a w 1979 – w Akademii Duchownej w Leningradzie. 21 lutego 1982 został wyświęcony na diakona a 24 marca 1984 – na kapłana. Pracował duszpastersko w Karelii i w Mińsku. 3 stycznia 1996 rozpoczął posługę mniszą w najsłynniejszym klasztorze białoruskim w Żyrowicach. Już w 5 dni później został tam archimandrytą, a 4 lutego tegoż roku przyjął sakrę jako biskup grodzieński i wołkowyski; 18 lipca 2012 otrzymał godność arcybiskupa.

W życiu abp. Artemiusza jest też akcent polski: 21 lutego 2013 w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie obronił on pracę doktorską z teologii za rozprawę o międzywojennych dziejach prawosławnej eparchii grodzieńskiej.

Arcybiskup był dotychczas przewodniczącym rady Ośrodka Oświaty Prawosławnej im. św. Eufrozyny Połockiej i wykładał podstawy prawosławia na wydziale teologicznym Europejskiego Uniwersytetu Humanistycznego w Mińsku.

Gdy po sfałszowanych wyborach prezydenckich na Białorusi 9 sierpnia ub.r. rozpoczęły się tam masowe protesty, Artemiusz jako jedyny hierarcha BKP zdobył się na krytykę przemocy ze strony władz wobec manifestantów. Z początku ostrożnie, później coraz ostrzej potępiał krwawe akcje sił porządkowych w Mińsku i innych miastach. „Kościół nie może pozostawać obojętny wobec tego, co się dzieje” – powiedział w jednym z pierwszych kazań. Potem był już bardziej stanowczy: „Nie mówimy, jaka to polityka, jaki polityk, jaka władza. Mówimy, że dokonuje się bezprawie! Nasi ludzie stają się bestiami, które rozszarpują swoich braci! Do nas, duchownych, przychodzą ludzie i opowiadają ze łzami w oczach o swoich katowanych dzieciach. Starsi ludzie mówią nam o pobitych, spokojnych starszych ludziach, którzy «oddawali życie za naszą ojczyznę». Dlatego wołam: Zatrzymajcie się! Postępujecie niezgodnie z Ewangelią! Podnieśliście rękę na Chrystusa! I nie będzie dla was przebaczenia! I sprawa wasza nigdy się nie przedawni!”.

Ponadto były już arcybiskup grodzieński czynnie propagował w swej eparchii język białoruski, w którym w samym tylko Grodnie sprawowano połowę nabożeństw. Duchowni śpiewali też hymn religijno-patriotyczny “Mahutny Boża” (Wszechmocny Boże), uważany przez reżim za pieśń opozycyjną a nawet faszystowską.

Jego następca – bp Antoni urodził się jako Denis Doronin w 1980 w Baku, ale po 6 latach, gdy zaczęło tam dochodzić do walk Azerów i Ormian, rodzina przeniosła się na Białoruś i odtąd obecny biskup uważa tę republikę za swoją ojczyznę. „Ten kraj dał mi wszystko. Tu zdobyłem wykształcenie, ukształtowałem swój światopogląd. Uważam się za syna białoruskiej ziemi” – powiedział duchowny. Uczył się rzeźby, ceramiki i malarstwa w stołecznej szkole artystycznej im. Achremczyka. Ostatecznie jednak związał się z Kościołem. Odbył studia teologiczne w seminarium duchownym i w Akademii Duchownej w Mińsku. Kształcił się też w Wyższym Instytucie Duszpasterstwa Prawosławnego przy Centrum Prawosławnym Patriarchatu Konstantynopolskiego w Bossey w Szwajcarii.

W 2009 wstąpił do klasztoru w Żyrowiczach, przyjmując imię zakonne Antoniego Rzymianina – średniowiecznego mnicha, który – choć urodzony w – działał misyjnie na Rusi i założył monaster w Nowogrodzie.

Gdy w grudniu 2013 dotychczasowy metropolita riazański Paweł został prawosławnym egzarchą całej Białorusi, w lutym następnego roku o. Antoni został szefem zarządu egzarchatu i wszedł w skład Synodu. Po utworzeniu w październiku 2014 trzech nowych eparchii, powołano go na biskupa słuckiego i soligorskiego. W 2017 otrzymał nagrodę “Człowieka Roku Ziemi Mińskiej” za “działalność polityczno-społeczną i odrodzenie duchowe”. Tylko w tymże roku w jego diecezji zbudowano 8 nowych cerkwi, m.in. sobór katedralny w górniczym Soligorsku (Salihorsku) – największą świątynię w obwodzie mińskim.

W sierpniowych wyborach prezydenckich głosował przedterminowo, mimo że opozycja wzywała do oddawania głosów w dniu wyborów, by nie dopuścić do fałszerstw. Przez pierwszy tydzień po wyborach na stronie diecezji pojawiały się wyłącznie oficjalne komunikaty BKP. Dopiero 15 sierpnia, gdy protesty nie ustawały, biskup wezwał wiernych do “zachowania spokoju, sprawiedliwości i miłosierdzia w tych trudnych dla kraju dniach”. 16 i 19 tegoż miesiąca biskup wezwał duchowieństwo i wiernych do “ocalenia pokoju, uczciwości, godności, sprawiedliwości i wolności”.

Po powołaniu metropolity Beniamina 25 sierpnia Antoni przypomniał kapłanom swojej diecezji, że przysięga kapłańska obowiązująca na obszarze kanonicznym RKP, nie pozwala im “brać udziału w akcjach politycznych żadnych partii i ruchów”. Podczas spotkań w terenie podkreślał, że sytuację polityczną w kraju komentować może jedynie Synod, a wszystkie wypowiedzi hierarchów (poza metropolitą) wyrażają jedynie ich prywatne poglądy opinii i nie mogą uchodzić za oficjalne stanowisko Kościoła. Przypominał też, że Kościół ma jednoczyć ludzi wokół Chrystusa, a nie dzielić ich. „Kościół nie jest miejscem, w którym mają brzmieć odezwy polityczne odezwy, a z ambony można głosić tylko Ewangelię Chrystusową” – stwierdził biskup.

Jest on również znany jako przeciwnik używania na co dzień języka białoruskiego, zwłaszcza w Kościele.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.