Ks. Dohnalik: jeśli przyjmiemy życie w zaufaniu, ono obdarza nas wielkim błogosławieństwem
26 marca 2026 | 11:59 | pra | Kraków Ⓒ Ⓟ
Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej– Sprawa życia to sprawa zaufania, to sprawa wiary. Jeśli przyjmiemy życie w zaufaniu, ono obdarza nas wielkim błogosławieństwem – mówił ks. Jan Dohnalik w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, w którym w Kościele obchodzony jest także Dzień Świętości Życia. Kanclerz krakowskiej kurii przewodniczył Mszy św. w Bazylice Mariackiej w Krakowie połączonej z podjęciem Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.
Na początku Mszy św. administrator parafii Mariackiej ks. Mariusz Słonina zauważył, że w scenie zaśnięcia Matki Bożej na Ołtarzu Wita Stwosza każdy może się odnaleźć. – Jedni w sposób bardzo aktywny wspierają poczęte życie poprzez działania, akcje uwrażliwiają i starają się chronić życie matki i dziecka. Inni zaś, jak św. Jan, otaczają płaszczem modlitwy życie tych kruchych istot. Prosimy dzisiaj Pana, by pobłogosławił nasze wysiłki i wspierał to wielkie dzieło, którego celem jest ratunek dla życia – mówił ka. Mariusz Słonina.
Liturgii przewodniczył ks. Jan Dohnalik, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Krakowie. W czasie homilii wspomniał ubiegłoroczny pogrzeb ks. Ignacego Dziewiątkowskiego – proboszcza parafii św. Ojca Pio w Warszawie. Miał sześćdziesiąt dwa lata; oddał życie, serce i zdrowie tej parafii, dlatego kościół na pogrzebie był przepełniony ludźmi – parafianami, księżmi, przyjaciółmi.
Po Komunii kilka osób składało świadectwa. O głos poprosiła też mama zmarłego. „Ignacy był przeznaczony na zabicie. Zrobiłabym to, ale Opatrzność Boża sprawiła, że przeżył sześćdziesiąt dwa lata. Jak patrzę teraz na ten kościół pełen ludzi, to rozumiem, jak wielkim darem było to życie i jak wielką sprawą było to, że podjęłam inną decyzję, że Pan Bóg ocalił mojego syna”. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że matka księdza zaapelowała do kobiet w całej Warszawie i całej Polsce: „nie zabijajcie waszych dzieci, bo dzieci są naszą radością; jak patrzę na ten kościół, to widzę, ile mam synów i córek”. W kościele wówczas rozległy się oklaski.
Ks. Jan Dohnalik zauważył, że w latach 60., kiedy rodził się ks. Ignacy, wiele decyzji było podejmowanych bez pełnej świadomości, bo nie było USG, które pokazuje dziecko pod sercem matki, wiedza o ludzkim genomie nie była powszechna. – Teraz to wszystko już wiemy. I wydawałoby się, że to jest oczywiste, że już nie trzeba wiary, wystarczy wiedza – stwierdził kapłan.
Przypomniał, że trzydzieści lat temu Jan Paweł II opublikował encyklikę Evangelium vitae i że wydawało się wówczas, że wszyscy już rozumieją, że ludzkie życie trzeba szanować. – Widać po trzydziestu latach, że zarówno wiedzę, jak i wiarę trzeba przekazywać; że o sprawach, które wydają się oczywiste, trzeba nadal mówić; że to, co przyjmujemy jako pewnik, to dla tych, którzy nie mają chęci, a czasami dostępu do prawdy ludzkiej i Bożej jest trudne do przyjęcia – mówił kaznodzieja. Podkreślił, że to co dziś potwierdza ludzka wiedza, od zawsze wiedziała wiara. W tym kontekście zauważył, że to święto nazywane jest Zwiastowaniem Pańskim, bo „tam już jest obecny Jezus”, co potwierdza też wielowiekowa tradycja ikonograficzna.
Ksiądz kanclerz zwrócił uwagę, że w dzisiejsze święto warto postawić sobie pytanie o Bożą wolę względem każdej i każdego z nas w „świętej sprawie życia”. – Dla kogoś może to być przyjęcie życia. Dla kogoś może to być opieka nad chorym dzieckiem. Dla kogoś innego może to być pomoc tym, którzy takim dzieckiem się opiekują – wyliczał. Wspominał, że gdy był klerykiem a potem młodym księdzem, to rozwijały się grupy Wiara i Światło, zrzeszające osoby pomagające rodzicom dzieci z zespołem Downa. Zauważył, że jest wiele dzieł, które zajmują się ochroną życia. – Nie jest tajemnicą przecież, że tak wiele heroicznych matek zostaje samych, bo ojciec nie daje rady. Nie jest tajemnicą, że tak wiele heroicznych rodziców jest samych, bo wszyscy przyjaciele i znajomi mają ważniejsze rzeczy do zrobienia i warto się zapytać siebie, swojego sumienia w tych okolicznościach w jakich jestem, jak mogę pomóc – mówił kaznodzieja. Dodał, że pomocą jest także modlitwa. – Kiedy mówimy dziesiątek różańca jako duchową adopcję, to jest wielkie dzieło wsparcia, ochrony i pomocy dla rodziców i dla dziecka – podkreślił.
Podzielił się świadectwem, że raz w życiu dane było mu doświadczyć, jak wielkie rzeczy może zdziałać modlitwa za poczęte dziecko. Jako diakon uczył w szkole w Myślenicach i podjął temat prawnej ochrony życia. Po lekcji jedna z uczennic przyszła do niego i powiedziała, że jej koleżanka w ciąży jest umówiona już na aborcję i zapytała katechetę jak jej może pomóc. Poprosił, żeby z nią porozmawiała a sam obiecał zorganizować modlitwę. Zmobilizował do duchowej aktywności pół krakowskiego Ruchu Światło-Życie. Po tygodniu uczennica podziękowała mu za modlitwę i poinformowała, że namówiła koleżankę, żeby powiedziała rodzicom, a ci obiecali pomóc wychować dziecko, więc ta odwołała wizytę u „lekarza”.
– Maryja przyjęła Boże i ludzkie życie. Jej życie się zmieniło, nabrało nie tylko sensu, ale stała się błogosławioną dla całego świata. Mama ks. Ignacego, od której zacząłem to kazanie, po walkach i wahaniach przyjęła ludzkie życie i urodziło się z tego wielkie dobro, wielkie błogosławieństwo – mówił ksiądz kanclerz. – W każdym momencie, kiedy przyjmujemy życie, rodzi się wielkie błogosławieństwo. A jeśli wtedy jest jakaś trudność, zmaganie, jeśli po ludzku wydaje się, że mamy jakieś przeszkody nie do przekroczenia, to warto też usłyszeć sercem dzisiaj słowa Ewangelii: „Dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Sprawa życia to sprawa zaufania, to sprawa wiary. Jeśli przyjmiemy życie w zaufaniu, ono obdarza nas wielkim błogosławieństwem – zakończył.
Przed błogosławieństwem dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Archidiecezji Krakowskiej ks. Paweł Gałuszka podziękował ks. Janowi Dohnalikowi za modlitwę. – Dzieło obrony życia, troska o ludzkie życie od poczęcia do naturalnej śmierci to z jednej strony ogromny wysiłek od strony ludzkiej, stworzenia odpowiednich warunków, struktur, ale też ogromny wysiłek duchowy i stąd też trzeba naszej codziennej modlitwy, codziennej troski o to, aby nikt nie pozostał w tej trudnej, dramatycznej sytuacji, wyborze sam. Jako wspólnota Kościoła jesteśmy razem w tym dziele – mówił ks. Paweł Gałuszka, który podziękował wszystkim zaangażowanym bezpośrednio w troskę o ludzkie życie – siostrom nazaretankom i albertynkom, które prowadzą domy samotnej matki w Krakowie i w Wadowicach. Podziękował też wszystkim ofiarodawcom, którzy wspierają oba domy.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

