Ks. F. Lombardi przypomina 20. rocznicę obalenia Muru Berlińskiego
07 listopada 2009 | 18:41 | ml (KAI Rzym) / ju. Ⓒ Ⓟ
Rolę Jana Pawła II, jego pontyfikatu i podróży do Polski w upadku Muru Berlińskiego podkreślił w 20. rocznicę tamtych wydarzeń ks. Federico Lombardi, dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej.
Swe uwagi zawarł on w słowie wstępnym do najnowszego wydania cotygodniowego magazynu telewizyjnego „Octava dies”.
Oto pełny tekst komentarza włoskiego jezuity:
„Minęło dwadzieścia lat od niezapomnianego dnia upadku muru. Jakież święto ludowe w Berlinie! Ile zdumienia i radości w całej Europie i na świecie na widok oglądanych potem wielokrotnie niewiarygodnych scen! Przez blisko trzydzieści lat ten, kto starał się przeskoczyć go w ucieczce do wolności, ryzykował życiem, dziesiątki osób znalazło śmierć na oczach struchlałych świadków tych prób. Uwierzyliśmy, że wielkie więzienie znajdujące się za tym murem – a bardziej ogólnie za żelazną kurtyną – przetrwa jeszcze wiele lat. Tymczasem dążenie do wolności oraz słabość reżimów opartych na wrogiej Bogu i człowiekowi ideologii zakorzenione były głęboko w narodach Wschodu, szykując epokowy upadek, któremu nie towarzyszył – fakt to szczęśliwy i rzadki – wielki rozlew krwi.
Nie zamierzając upraszczać wyjątkowo tego złożonego procesu historycznego, odruchowo przypomnijmy rolę wyboru i osobę Jana Pawła II, jego podróży do Polski, która w znacznej mierze dochowała wierności katolicyzmowi oraz ich następstwa dla dążeń i żądań wolności jej mieszkańców i krajów ościennych. Kiedy sędziwy papież przechodził w końcu pod Bramą Brandenburską, nie tylko Niemcy były zjednoczone, ale także Europa oddychała swoimi dwoma płucami, Zachodu i Wschodu, wiara chrześcijańska zaś pokazała, że raz jeszcze przyczyniła się do jedności i cywilizacji kontynentu, wychodząc z okrutnej próby państwowego ateizmu. Dobrze jest o tym przypomnieć, kiedy usiłuje się sprowadzić tę wiarę do ściśle prywatnego obszaru. Tymczasem na świecie wzniesiono niestety i nadal wznosi się inne mury. Nie przestaniemy angażować się, oczekując na to, by świętować również ich bezużyteczność i obalenie.”
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


