Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Gęsikowski w TVP Polonia: wiara musi zejść z poziomu słów na poziom życia

27 września 2026 | 15:59 | GML | Świdnica Ⓒ Ⓟ

– Wiara musi zejść z poziomu słów na poziom życia. Ewangelia zawsze pyta o konkrety – mówił ks. Marcin Gęsikowski podczas Mszy św. transmitowanej w niedzielę 27 września z katedry świdnickiej przez TVP Polonia. Proboszcz katedry podkreślił, że chrześcijańskie nawrócenie nie musi mieć spektakularnej formy, a człowiek niezależnie od swojej przeszłości zawsze może zmienić kierunek życia i wrócić do Boga.

W homilii ks. Gęsikowski nawiązał do ewangelicznej przypowieści o ojcu i dwóch synach. Pierwszy z nich zapewnił ojca, że pójdzie pracować w winnicy, ale ostatecznie tego nie zrobił. Drugi początkowo odmówił, później jednak zmienił zdanie i wypełnił wolę ojca.

– Jezus nie pyta, który z nich miał lepsze intencje. Nie pyta nawet, który z nich nie popełnił błędu. Pyta, który spełnił wolę Ojca. Bo w życiu wiary, w naszej relacji do Boga, nie chodzi tylko o słowa. Chodzi o to, co dzieje się później. Można bowiem powiedzieć Panu Bogu bardzo wiele pięknych rzeczy. Można się modlić, znać wszystkie modlitwy, można przychodzić do kościoła, można mówić: „Boże, jestem, ufam Tobie”. A jednocześnie nasze codzienne życie może iść w zupełnie innym kierunku – mówił proboszcz katedry.

Jak zaznaczył, Ewangelia pokazuje również, że wcześniejsze odejście od Boga nie zamyka człowiekowi możliwości powrotu.

– Ktoś może mieć za sobą trudną historię, może wiele razy powiedzieć Bogu „nie”, może być daleko od Niego, ale pewnego dnia może się zatrzymać, przemyśleć swoje życie i powiedzieć: „jednak pójdę, wrócę, spróbuję jeszcze raz”. I właśnie o takiej zmianie mówi dzisiejsza Ewangelia. Bóg nie boi się naszego „nie”. Drugi syn powiedział ojcu: „nie chcę”. To bardzo mocne słowa. A jednak ojciec go nie przekreśla – podkreślił duchowny.

Ks. Gęsikowski zwrócił uwagę, że właśnie szczere przyznanie się do własnych wątpliwości czy słabości może stać się początkiem przemiany.

– Szczere „nie” może stać się początkiem rozmowy, dialogu z Bogiem. Może prowadzić do pytania: a może jednak Bóg ma rację? Najważniejsze jest to, co robimy po naszym „nie”. Drugi syn zmienił zdanie, zastanowił się, przemyślał. I tu dotykamy istoty chrześcijańskiego nawrócenia, bo nawrócenie nie zawsze wygląda spektakularnie. Czasami nie ma łez, wielkich deklaracji, niezwykłych przeżyć. Czasami nawrócenie wygląda bardzo zwyczajnie – mówił.

Jako przykłady takich codziennych decyzji wymienił pojednanie z osobą, z którą od dawna się nie rozmawia, powrót do spowiedzi, próbę naprawienia relacji rodzinnych czy ponowne rozpoczęcie modlitwy.

Kaznodzieja przestrzegał jednocześnie przed sytuacją odwrotną, gdy religijnym deklaracjom nie towarzyszą czyny.

– Możemy mieć piękne religijne słowa na ustach, ale Ewangelia zawsze pyta o konkrety. Nie wystarczy powiedzieć: „kocham Boga”, jeśli nie potrafię zrobić miejsca dla drugiego człowieka. Nie wystarczy powiedzieć: „przebaczam”, jeśli w sercu przez lata pielęgnuję urazy. Nie wystarczy mówić: „Bóg jest dla mnie najważniejszy”, jeśli dla Boga nie mam nawet kilku minut dziennie. Nie wystarczy mówić: „wierzę”, jeśli wiara nie ma żadnego wpływu na sposób, w jaki traktuję żonę, męża, dzieci, rodziców, sąsiadów, bliźniego. Wiara musi zejść z poziomu słów na poziom życia – podkreślił ks. Gęsikowski.

W końcowej części homilii proboszcz katedry świdnickiej wskazał, że podstawowym przesłaniem przypowieści jest możliwość rozpoczęcia od nowa.

– To jest niezwykła nadzieja tej Ewangelii. Bóg zostawia człowiekowi możliwość powrotu. Nawet jeśli wczoraj powiedziałem „nie”, dziś mogę powiedzieć „tak”. Nawet jeśli wiele razy zawiodłem, dziś mogę zrobić kolejny krok. Nawet jeśli przez lata żyłem daleko od Boga, mogę zacząć wracać – powiedział.

Na zakończenie zachęcił, aby nie poprzestawać na wielkich deklaracjach, ale podjąć jedną konkretną decyzję: przebaczyć, odbyć odkładaną rozmowę, wrócić do spowiedzi lub modlitwy albo uczynić dobro wobec drugiego człowieka.

– Nasze życie zaczyna się zawsze od jednego małego kroku. Drugi syn powiedział „nie”, ale poszedł. I to właśnie jest najważniejsze. Nie to, co mówiłem wczoraj, ale dokąd idę dzisiaj – podsumował ks. Gęsikowski.

Liturgię transmitowała TVP Polonia, a oprawę muzyczną przygotował Chór Diecezjalny „Tactus Sonus” pod dyrekcją Marty Monety-Napierały.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.