Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Kwiatkowski: my uciekamy od kryzysów, a Duch Święty w nie wchodzi

01 maja 2026 | 20:13 | bgk | Gniezno Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Misterogrande

– Duch Święty nie jest dodatkiem do małżeństwa, lecz jego sercem. Nie jest czymś dla bardziej pobożnych, porządnych czy zaangażowanych. Nie jest czymś, co można mieć albo nie mieć. Jest Kimś, kto należy do samej istoty małżeństwa – mówił ks. Przemysław Kwiatkowski w pierwszym dniu Kongresu „Odkryj Małżeństwo”, który odbywa się w dniach 1-3 maja w Gnieźnie.

Trzydniowe spotkanie z udziałem małżeństw i prelegentów z Polski, Włoch i Słowacji poświęcone jest odkrywaniu i ukazywaniu piękna sakramentu małżeństwa poprzez wykłady, prelekcje, wspólną modlitwę, ale przede wszystkim przez świadectwa i dzielenie się życiowym doświadczeniem. W kongresie uczestniczą małżonkowie, ale także księża i osoby konsekrowane będące blisko małżeństw m.in. poprzez zaangażowanie w dedykowane im duszpasterstwa i wspólnoty. Tegoroczna tematyka koncentruje się wokół Ducha Świętego jako sprawcy i serca małżeństwa, a także „najlepszego eksperta od nowych początków”.

Bo Duch Święty, a więc Ten, którego nie poznajemy przez analizę i wyszukane porównania, ale w relacji, w byciu blisko, jest Kimś, kto należy do samej istoty małżeństwa – mówił w pierwszym kongresowym wykładzie ks. Przemysław Kwiatkowski. – On się „nie nakłada” na codzienne życie jak coś, co można dołączyć, albo odłożyć. On działa przez kobiecość i męskość, z wnętrza relacji, z decyzji, z oddania siebie.

– W dniu ślubu wszedł i dalej wchodzi w zwykłe dni: w rozmowę, którą rozpoczynacie w ogóle się nie rozumiejąc; w zmęczenie, które odbiera siłę i ochotę; w czułość, która buduje; w dotyk, który jednoczy; w przebaczenie, które kosztuje; w świadectwo, które przywraca nadzieję, nie tylko innym, ale i Wam samym. Tego nie da się zrobić samemu. Nie da się wypracować charakterem czy zapałem. Nie da się zabezpieczyć zasadami. Nie da się utrzymać samą dobrą wolą i zdolnością pójścia na kompromis. Tu działa Duch Święty. Niewidzialny, ale realny – podkreślił kapłan, omawiając dalej to działanie w trzech tytułowych tchnieniach Ducha Świętego w sakramencie małżeństwa.

Pierwsze to ekstasis – tchnienie „ku”, a więc w czyjąś stronę. Duch Święty – wskazał ks. Kwiatkowski – nie pozwala na zatrzymanie się na samych sobie i wewnątrz samych siebie, w swoim świecie, w swoim bólu, w swoich racjach. Czasem delikatnie, a czasem bardzo zdecydowanie wyprowadza z zamknięcia. To jest właśnie ekstasis – wyjście z siebie, które nie jest stratą, ale ciągle nowym początkiem relacji.

– Nagle albo kawałek po kawałku przestajesz być dla siebie najważniejszy. Nagle albo rok po roku ktoś drugi zaczyna znaczyć więcej niż twój własny komfort. Zaczynasz odkrywać, że nie żyjesz bardziej wtedy, kiedy bierzesz, ale wtedy, kiedy dajesz i przyjmujesz. Zaczynasz się na to zgadzać i tę zgodę odnawiasz. Żegnasz się z wymówkami, bez chowania ich na później. I może nawet nie wiesz, że zaczynasz wraz z mężem czy żoną uczestniczyć w tym, czym żyje sam Bóg – mówił prelegent.

– Duch działa wtedy – kontynuował – kiedy mąż siada i słucha swojej żony, choć jest zmęczony i wolałby się wycofać.

– Działa wtedy, kiedy żona robi krok w stronę męża, choć jest zraniona i wszystko w niej krzyczy: „Zamknij się”.

– Działa wtedy, kiedy ktoś rezygnuje z tego, by mieć rację, wygrać, postawić na swoim. Działa gdy zauważasz drugiego, ocalasz relację, dajesz szansę, zbliżasz się do prawdy, walczysz o wspólne, wcielasz Ewangelię. Działa kiedy ktoś pierwszy wyciąga rękę, a potem wyciąga ją po raz kolejny, choć w środku czuje opór. Działa gdy oboje wyciągacie dłonie w czyjąś stronę. To nie są momenty spektakularne, to są momenty prawdziwe – przyznał kapłan dopowiadając, że „zdolność do takiego daru nie rodzi się z samych tylko ludzkich pokładów cierpliwości i zapału”.

Ale samo wyjście jest dopiero początkiem. I tu pojawia się drugie tchnienie, kenosis – tchnienie „dla”. Bo łatwo jest kochać wtedy, kiedy jesteś kochany tak, jak chcesz. Być dla drugiego, kiedy drugi jest dla ciebie. Ale są momenty, kiedy to się kończy. Trudno wówczas o spontaniczności, lecz pozostaje możliwość decyzji, różnie wypowiadanej, ale ostatecznie niezmiennej: czy będę „dla”? Czy będę dla ciebie także teraz?

– Właśnie tu zaczyna się i weryfikuje kenosis. Nie jako teoria kwantowo-filozoficzno-pneumatologiczno-lingwistyczna, ale jako konkret życia, zajęcia praktyczne i warsztaty Ducha Świętego – mówił ks. Kwiatkowski. I dzieje się to często w kryzysie, od którego – jak dodał – my uciekamy, a Duch Święty w niego wchodzi. Nie po to, żeby wszystko naprawić, ale żeby nas przemienić.

– Kryzys przywołuje kenosis, bo gdy kończą się nasze sposoby, strategie i kontrola, otwiera się miejsce dla Boga – stwierdził kapłan.

I trzecie tchnienie symphonia (syntesis) – tchnienie „z” – jedność, która nie niszczy różnic, ale je jednoczy.

– Jeśli Duch Święty naprawdę działa w małżeństwie, to nie usuwa różnic. Nie zmienia charakterów. Nie robi z Was jednej osoby. Podjął się trudniejszego i piękniejszego zadania. Sprawia, że zaczynacie współbrzmieć. Dzięki Duchowi i symphonia odkrywasz, że nie musisz drugiego zmieniać, żeby go przyjąć. Nie musisz wszystkiego rozumieć, żeby być blisko. Zaczynacie nie tylko żyć obok siebie, lecz w sobie. Odnajdujesz dom, bo mieszkasz w sercu drugiego – mówił ks. Kwiatkowski.

Prosił i zachęcał także małżonków do odważnego świadectwa, bo tak, jak mówi się, że wierzący są być może jedyną Biblią, jaką współczesny świat chce i może jeszcze przeczytać, tak być może dla kogoś „wasze małżeństwo, wasza rodzina, wasz dom, to jedyny Kościół w jaki uwierzy”.

Ks. dr Przemysław Kwiatkowski jest proboszczem parafii katedralnej w Gnieźnie, duszpasterzem i członkiem Rady Fundacji Misterogrande, przewodniczącym Wydziału Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie, który współorganizuje Kongres „Odkryj Małżeństwo”.

Kongres śledzić można w mediach społecznościowych Misterogrande oraz na stronie https://misterogrande.pl, gdzie dostępna jest transmisja audio.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.