Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Piotr Wiśniowski: absurdalność postulatu wypowiedzenia konkordatu

21 lutego 2026 | 16:13 | Ks. Piotr Wiśniowski | Wrocław Ⓒ Ⓟ

Sample Ratyfikacja Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską - 23.02.1998 | Fot. Vatican News

Dlaczego lewicowy postulat wypowiedzenia Konkordatu i likwidacji religii w szkołach jest nie tylko absurdalny, ale historycznie skompromitowany – na to pytanie odpowiada ks. Piotr Wiśniowski z EWTN Polska.

W ostatnich dniach powrócił – jak bumerang z minionej epoki – postulat wypowiedzenia Konkordatu między Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską oraz usunięcia nauczania religii ze szkół. Argumentacja brzmi znajomo: „suwerenność państwa”, „neutralność światopoglądowa”, „finanse publiczne”, „nowoczesność”.

Brzmi znajomo, bo to już było. I to dokładnie na tej ziemi, w tym regionie Europy, z dramatycznymi skutkami.

Rok 1939: gdy „nowoczesność” przyszła na bagnetach

Jesień 1939 roku. Po włączeniu Lwowa do struktur Związku Sowieckiego wprowadzono „reformy”, które dziś lewica w Polsce próbuje przedstawić jako świeże i postępowe:

  • ⁠ ⁠Likwidacja nauczania religii w szkołach
  • ⁠ ⁠Unieważnienie Konkordatu
  • ⁠ ⁠Zamknięcie Wydziału Teologii Uniwersytetu Lwowskiego

To nie były działania przypadkowe. Był to świadomy program ideologiczny: odciąć młode pokolenie od religii, wykorzenić Kościół z przestrzeni publicznej, zerwać ciągłość kulturową i moralną. Edukacja miała przestać być formacją człowieka, a stać się narzędziem państwa.

Czy to była „suwerenność”?

Nie. To była totalna dominacja ideologii nad człowiekiem.

Ciągłość, nie incydent

Polityka antyreligijna wprowadzona w 1939 roku nie była wyjątkiem ani „błędem epoki”. Była logicznie kontynuowana przez kolejne dekady. Jej owocem była m.in. ostateczna legalizacja powszechnego dostępu do aborcji w Związku Sowieckim w 1955 roku.

To fakt, o którym na Zachodzie mówi się niechętnie albo wcale. Tam często panuje przekonanie, że aborcja została „wynaleziona” przez demokratyczne procesy lat 70. XX wieku. Tymczasem to system komunistyczny zrobił to pierwszy – i bez żadnej demokracji.

Model był prosty:

-najpierw usunąć Boga,

-potem zniszczyć rodzinę,

-na końcu zredukować człowieka do funkcji biologiczno-ekonomicznej.

Polska zna ten scenariusz. I już go odrzuciła

Wypowiedzenie Konkordatu i wyrzucenie religii ze szkoły nie są żadnym „krokiem naprzód”. To krok wstecz – dokładnie w stronę modelu sowieckiego, tylko opakowanego w nowe hasła.

Konkordat:

  • ⁠ ⁠nie ogranicza suwerenności Polski,
  • ⁠ ⁠chroni wolność religijną obywateli,
  • ⁠ ⁠reguluje relacje państwo–Kościół w sposób cywilizowany i stabilny,
  • ⁠ ⁠zapewnia rodzicom prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem.

Religia w szkole:

  • ⁠ ⁠nie jest indoktrynacją, ale jest odpowiedzią na realne potrzeby społeczne,
  • ⁠ ⁠jest elementem polskiej tożsamości kulturowej,
  • ⁠ ⁠jest przestrzenią formacji sumienia, bez którego nie ma ani demokracji, ani odpowiedzialności.

Lewicowe marzenie, które zawsze kończy się tak samo

Historia uczy jasno: tam, gdzie państwo wypowiada wojnę Kościołowi,

tam szybko wypowiada wojnę rodzinie, a w końcu samemu człowiekowi.

Dlatego postulaty wypowiedzenia Konkordatu i likwidacji nauczania religii w Polsce nie są ani nowoczesne, ani racjonalne. Są ideologiczną kalką XX-wiecznych totalitaryzmów, które już raz przyniosły Europie ruinę duchową, moralną i demograficzną.

Polska nie potrzebuje powrotu do eksperymentów, które już się nie powiodły. Potrzebuje prawdy, pamięci i odwagi, by powiedzieć jasno: ten kierunek już znamy – i wiemy, dokąd prowadzi.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.