Ks. prof. Krzysztof Pawlina: wiedza to za mało, by dobrze żyć
25 października 2026 | 21:26 | jm, red. efem | Bydgoszcz Ⓒ Ⓟ
„Dla kogo ja żyję?” – to pytanie, które podczas homilii przywołał ks. prof. Krzysztof Pawlina, rektor Akademii Katolickiej w Warszawie. Postawił je przed studentami, wykładowcami i rektorami zgromadzonymi na Mszy św. z okazji ogólnobydgoskiej inauguracji roku akademickiego. Liturgia sprawowana była w Bazylice Królowej Męczenników, a jej uczestnicy modlili się o błogosławieństwo na nowy rok pracy i nauki.
Ks. prof. Pawlina wspomniał obraz Jerzego Turnaua „Kwiat jabłoni” i młodą dziewczynę przedstawioną na tle kwitnących drzew. Wiosenne pąki, mówił, budzą ufność w przyszłość – podobnie jak młodzi ludzie, których pojawienie się po wakacyjnej przerwie ożywia uczelnie. – Rozpoczynający się rok akademicki to jest jakoś wyjątkowy moment, jakby na uczelnie zawitała wiosna – zauważył.
Jak dodał, ta wiosna jest jednak delikatna. Kwiaty mogą zostać zniszczone przez zarazę, a pąki przez niespodziewany przymrozek. W tej metaforze kryje się pytanie o to, jak osłonić młodość i drzemiące w człowieku możliwości przed tym, co może zahamować ich rozwój. Samo zdobywanie wiedzy nie wystarczy, przekonywał kaznodzieja. Ewangeliczne wezwanie do miłości Boga i bliźniego podpowiada, że pełny rozwój wymaga jeszcze nauki miłości. – To jest trudne studium – mówił. Nie kończy się ono dyplomem, a bez niego człowiek pozostaje uboższy, niezależnie od wieku i osiągnięć.
Ks. prof. Krzysztofa Pawlinę do postawienia tego pytania skłoniła rodzinna anegdota. Jego sześcioletni chrześniak zapytał, dlaczego wujek nie nosi obrączki. Gdy usłyszał, że ksiądz żyje dla Jezusa i Kościoła, zwrócił się do swojego ojca, który tłumaczył, że nie nosi obrączki, bo jest niewygodna. Chłopiec dopytał: „to znaczy co, mama jest ci niewygodna?”. Ojciec poszedł po obrączkę, a przy stole zapadła cisza. W pamięci księdza profesora pozostało jednak inne pytanie dziecka: „wujek, dla kogo ty żyjesz?”.
Od tej sceny homilia przeszła do akademickiej codzienności. – Dla kogo ty studiujesz? Dla kogo wy pracujecie, drodzy rektorzy? Dla siebie? To wiele za mało – zwrócił się do zgromadzonych. I podkreślił: „studiować, aby służyć, to jest imię miłości”. Także tytuł naukowy nie daje sam z siebie pewności, że jego posiadacz umie służyć i kochać drugiego człowieka – powiedział.
By wyrazić, co się dzieje, gdy tej gotowości brakuje, rektor Akademii Katolickiej w Warszawie przywołał cykl obrazów Jacka Malczewskiego „Zatruta studnia”. Woda jest w niej obecna, ale nie nadaje się do picia; spragnieni nie mogą z niej zaczerpnąć. Podobnie może być z człowiekiem – studentem czy profesorem – od którego inni nie potrafią zaczerpnąć miłości. – Zatruta studnia może symbolizować człowieka, profesora, studenta, z którego nie można nic wziąć. Nie można zaczerpnąć miłości – stwierdził.
Obraz ten nabrał konkretnego wymiaru w opowieści o chorym księdzu, który potrzebował pomocy lekarza. Znajoma pielęgniarka próbowała znaleźć mu odpowiednią porę na wizytę: do jednego lekarza nie warto było przychodzić, do drugiego można było spróbować po południu. – Ludzie sobie mówią: do tego profesora nie idź, do tego też nie idź – przeniósł tę sytuację na środowisko akademickie kaznodzieja. Studnia, która nie daje wody, przestaje spełniać swoją rolę. Trzeba o nią zadbać, pozwolić zmąconej wodzie odpocząć, by mogła stać się czysta.
Przeszkodą w takim zatrzymaniu jest pośpiech. Ks. prof. Pawlina przywołał słowa Ewy Lipskiej o świecie, w którym wszystko musi wydarzyć się szybko, i o konieczności, by mimo braku czasu „pozostać człowiekiem”. – Wszyscy biegniemy, piszemy wiadomości, dzwonimy, a mimo to ciągle nie zdążamy. Możemy być wykształceni, znać języki i przygotowywać się do zawodu, a jednak nie być przygotowani do życia. Zbyt zabiegani, aby żyć, aby kochać – mówił.
Lekarstwem ma być namysł. Wiedza nie zawsze prowadzi do mądrości, jeśli człowiek nie przemyśli własnego życia, wydarzeń i decyzji. – Mądrość jest sztuką dobrego życia – podkreślił ksiądz profesor, nawiązując do słów Zbigniewa Herberta o obowiązku samodzielnego myślenia. Wierność myśleniu, mówił, wymaga wysiłku. Pomaga zrozumieć, jak służyć i kochać – a także nie pozwala, by świat stał się płaski i powszedni.
W dalszej części homilii rektor zwrócił się ku pytaniu o duszpasterstwo akademickie i młodych, których Kościół często już nie interesuje. Zamiast proponować gotową odpowiedź, przywołał scenę z powieści Wiesława Myśliwskiego „Nagi sad”. Ojciec wiezie do domu syna wracającego z nauki w mieście. Mówi mu, że wyrośnięty jesion, zasadzony przed narodzinami chłopca, trzeba będzie ściąć, by zrobić z niego ławkę do kościoła. Wtedy syn wyznaje, że nie wierzy już w Boga i nie pamięta pacierza. Z dawnej wiary zostały mu jedynie słowa „w imię Ojca i Syna”.
Ojciec nie odpowiada gniewem ani wyrzutem. Mówi: „synu, zrobię ci ławkę w kościele, niech czeka”. W tej cierpliwej odpowiedzi ks. prof. Pawlina zobaczył postawę ojca, który nie zatrzaskuje drzwi przed odchodzącym dzieckiem. – Może na razie nie czas na słowa. Może decyzja zapadnie w przyszłości. Zrobię ci ławkę. Zostawię uchylone drzwi – mówił.
Jesion przez lata dawał cień, a teraz miał oddać drewno, by powstało miejsce dla zagubionego syna. Także rodzice, zauważył kaznodzieja, nieraz pozwalają się „ściąć” dla swoich dzieci: wychowują je, wspierają, a potem słyszą, że chcą odejść własną drogą. Mimo to mówią: „zrobię ci ławkę, niech czeka”.
Homilię domknął obrazem drzewa, które pozwoliło się ściąć, by stać się miejscem dla innych. Ks. prof. Pawlina odniósł go do Chrystusa, który ofiarował życie, by każdy mógł znaleźć dla siebie miejsce. – Nikt nie zajmie twojego miejsca, bo właśnie Bóg przygotował je wyłącznie dla ciebie” – powiedział. A gdy ktoś mówi: „już nie wierzę, nie pamiętam modlitw”, odpowiedzią może być cisza – cierpliwość, która nie oznacza rezygnacji. „Zrobię ci ławkę, niech czeka” – tym obrazem ksiądz profesor zakończył homilię.
Na początku Mszy św. uczestników powitał ks. Tymoteusz Białkowski, diecezjalny duszpasterz akademicki. Podkreślił, że po inauguracjach na poszczególnych uczelniach przyszedł czas na wspólne spotkanie studentów, wykładowców, pracowników i władz akademickich. – Możemy spotkać się razem tutaj w naszej bazylice, by wspólnie stanąć na modlitwie do Boga – powiedział, zapraszając do modlitwy o pomyślny rok akademicki.
Do zgromadzonych zwróciła się także Maria Dąbrowska, liderka Diecezjalnego Duszpasterstwa Akademickiego „Martyria”. Przywołała słowa bł. Piotra Jerzego Frassatiego: „trzeba żyć, a nie wegetować”, i mówiła o potrzebie „zdrowego niepokoju”, który skłania młodych do rozwoju i nie pozwala zadowolić się życiem pozbawionym piękna i barw.
List do uczestników skierował bp Krzysztof Włodarczyk, ordynariusz diecezji bydgoskiej. Zapewnił, że łączy się z nimi duchowo i modli się za całą społeczność akademicką. Początek roku akademickiego opisał jako czas podejmowania na nowo wysiłku „dociekania i poznawania prawdy”, który buduje naukę i silne społeczeństwo.
Biskup zwrócił uwagę na wyzwania związane z rozwojem sztucznej inteligencji i potrzebę odpowiedzialnego korzystania z nowych narzędzi. Przypomniał, że technologia nie przeżywa ludzkiego doświadczenia i nie zna od wewnątrz miłości, pracy, przyjaźni ani odpowiedzialności. Dlatego, obok wiedzy i nowoczesnych pomocy naukowych, potrzebna jest cierpliwość – także po to, by rozeznać, jak korzystać z wiedzy i odróżnić to, co użyteczne, od tego, co nie prowadzi do mądrości. – Bez cierpliwości nikt nie stał się mądry – zaznaczył.
Na zakończenie bp Włodarczyk życzył studentom i pracownikom uczelni wytrwałości oraz radości z odkrywania prawdy. Przywołał anegdotę o Janie Sebastianie Bachu, który na pytanie, jak zostać wybitnym organistą, miał odpowiedzieć: „wystarczy nauczyć się tylko trzech rzeczy – grać, grać i grać”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


