Ks. Trzaska w Leszczydole-Nowinach prosił o modlitwę i apelował, by nie budować atmosfery grozy
11 października 2026 | 13:57 | maj, red. bz | Leszczydół Nowiny Ⓒ Ⓟ
Fot. Tomasz Trzaska/FacebookJesteśmy sobie potrzebni: w rodzinach, jako sąsiedzi, jako ludzie wierzący. Bądźmy ze sobą. Kiedy, jak nie teraz? – pytał ks. Tomasz Trzaska podczas Mszy św. sprawowanej w Parafii pw. Chrystusa Sługi w Leszczydole-Nowinach, gdzie w czwartek doszło do morderstwa w miejscowej szkole. Prosił o modlitwę za bliskich ofiary, ale też w intencji nastoletniego sprawcy zbrodni i jego rodziny oraz za „nas samych, abyśmy byli wolni od chęci zemsty”.
W homilii ks. Tomasz Trzaska nawiązał do odczytanej Ewangelii o zaproszonych na ucztę. – Bóg z miłości każdemu człowiekowi przygotował miejsce w niebie, ale nikogo nie może zmusić, by przyjął dar zabawiania – powiedział. Dodał jednak, że nieraz orędzie Ewangelii jest powodem agresji, a wiara staje się obiektem ataku. Zaznaczył też, że na ucztę w Niebie przyjdą – jak mówi Ewangelia – dobrzy i źli, ci, co żyli godnie, ale też ci, co do których nie podejrzewamy, by Bóg zechciał ich przyjąć. A jednak Bóg może znaleźć na to sposób.
– Dzisiejsza niedziela to pierwsza niedziela od tragicznych wydarzeń tutaj, w Leszczydole-Nowinach. Pierwszy moment, kiedy widzimy się w takim dużym gronie. Pierwsza niedziela, kiedy wspólnota parafialna, wspólnota wiejska spotyka się na modlitwie przy Stole Pańskim. Za chwilę na tym stole pojawi się biały chleb, który stanie się Ciałem Pańskim. Spotykamy się przed Bogiem Wszechmogącym, który jako jedyny pośród nas rozumie to wszystko, co się wydarzyło w sposób pełny. My tego nie rozumiemy, Bóg to wie. Cierpimy razem – powiedział, nawiązując do tragicznych wydarzeń, jakie wydarzyły się tu w minionym tygodniu.
W czwartek w miejscowej szkole 15-latek zaatakował nożem woźną, dyrektora i nauczycielkę. Woźna nie przeżyła ataku. Miała 37 lat. Osierociła dwoje dzieci.
– Cenę za wolność daną człowiekowi płaci również Bóg – podkreślił kapłan w homilii. Dodał, że to Boga wielu będzie teraz obwiniać za to, co się wydarzyło.
– Ktoś płacze, ktoś nie daje rady płakać, nie chce pokazać, że się boi, ktoś jest wściekły, ktoś odrętwiały. Wszyscy zadajemy sobie pytanie: „dlaczego?” Chcę wam powiedzieć, że mamy prawo do swoich reakcji. Człowiek ma prawo płakać, ma prawo się zamknąć w sobie, ma prawo prosić Boga o zrozumienie i ma prawo Bogu wyrzucać to, co się wydarzyło – mówił kaznodzieja. Wyjaśnił, że dopóki Bogu nie złorzeczymy i nie obwiniamy Go, ale mówimy Mu o tym, że nie rozumiemy, dlaczego stworzył taki świat, dopóty te nasze wyrzuty są modlitwą. Tak modlił się Hiob, tak modlił się też Jezus na krzyżu: „Boże, czemuś Mnie opuścił?”
Bp Stepnowski po tragicznych wydarzeniach w szkołach: młodzi nie mogą pozostawać sami ze swoim cierpieniem
Kapłan mówił też o tym, że choć szukamy odpowiedzi, musimy mieć świadomość, że być może jej nie dostaniemy. – Nie wiemy i nikt nie wie, poza Bogiem, co się zadziało w sercu tego młodego człowieka, co się zadziało w innych sercach, co się wydarzyło przez ostatnie miesiące, lata i dekady. Co my, jako świat ludzi dorosłych, kształtując ten świat, uczyniliśmy źle, że od kilku dni w Polsce mówi się tylko o jednym – zauważył.
Podkreślił też, że nie chodzi o rozmywanie odpowiedzialności ani przerzucanie winy. Chodzi o uświadomienie sobie, że to my wciąż kształtujemy świat i wciąż możemy go zmieniać, wpływając na młode pokolenie.
Przywołał słowa Psalmu 23 „Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”. – Ta ciemna dolina to trudny moment w życiu, to moment, w którym w ciemności nic nie widzimy i nie rozumiemy. To moment, w którym ogarnia nas lęk i strach. Dzisiaj ta ciemna dolina biegnie dokładnie tam, przed wyjściem z kościoła, przez całą wieś – powiedział. – Ta ciemna dolina to strach przed wyjściem na ulicę, pójściem do szkoły, wypuszczeniem rodziców do pracy i dzieci do szkoły. To obawa, co dalej. Ta ciemna dolina robi się coraz ciemniejsza im bliżej do tej szkoły. Nie dlatego, że szkoła jest zła – dodał.
– Siostry i bracia, dobrze, że tu jesteśmy. Dobrze, że znaleźliśmy się w tej świątyni. Dobrze, że tutaj stanęliśmy razem jako ludzie wierzący, prosząc Boga, by nas przez ciemną dolinę przeprowadził – powiedział.
Zaapelował, by w rozmowach nie budować atmosfery grozy, nie powielać plotek czy domysłów, gdyż najmłodsi słuchając tego, będą się coraz bardziej obawiać, że świat dorosłych się poddał i nie daje rady. – Musimy tym najmłodszym dziś powiedzieć: „damy radę. Zrobimy wszystko, żebyście byli bezpieczni i jesteście bezpieczni” – podkreślił.
Dodał, że młodzi potrzebują dorosłych, potrzebują, by z nimi być i by być dobrymi słuchaczami dla nich i dla ich emocji, które też potrzebują z siebie wyrzucić.
Zwrócił uwagę, jak potrzebny jest teraz wspólny czas w rodzinach. – Bądźmy ze sobą. Bądźmy też ze sobą jako sąsiedzi. Bądźmy ze sobą jako ludzie wierzący. Bo kiedy, jak nie teraz? – powiedział.
– Bądźmy też z tymi, którzy ucierpieli. Bądźmy przede wszystkim z rodziną pani Darii – zaapelował. Zwrócił uwagę, że nieraz do rodzin dotkniętych tragedią ludzie przestają dzwonić, bo nie wiedzą, co powiedzieć. – Zadzwoń. I powiedz: „nie wiem, co powiedzieć” – apelował. Podkreślił, jak ważna jest obecność, pytanie, czy czegoś nie trzeba, przyniesienie, czegoś ciepłego do jedzenia. – To bardzo dużo. I wiem, że to się dzieje – zaznaczył.
Prosił też o modlitwę za młodego człowieka, który dopuścił się zbrodni oraz za jego rodzinę. – Za tego piętnastolatka Chrystus poszedł na krzyż. Tak jak za nas – powiedział.
– Najprościej by było całą rodzinę wykluczyć ze wspólnoty, powiedzieć: jesteście złą rodziną, nie chcemy was tutaj. Ale pożaru nie gasi się benzyną. Chłodu nie usuwa się lodem. Módlmy się za rodzinę tego sprawcy, za tych, którzy cierpią z powodu zbrodni dokonanej przez syna, brata, wnuka, kuzyna i za nas samych, abyśmy byli wolni od chęci zemsty – powiedział, nawiązując do słów bł. ks. Jerzego Popiełuszko: „nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.
Zaapelował też, by nie wahać się korzystać z pomocy. Przypomniał o dostępności punktu konsultacyjnego, pomocy przez telefon i stacjonarnie.
Ks. Tomasz Trzaska jest kapłanem diecezji łomżyńskiej i suicydologiem. Współtworzy platformę pomocowo – edukacyjną „Życie warte jest rozmowy”. Prowadzi szkolenia dotyczące wspierania osób w kryzysie oraz towarzyszenia tym, którzy przeżywają stratę bliskiej osoby.
Kapłan głosił dziś Słowo Boże podczas trzech Mszy św. w Parafii pw. Chrystusa sługi w Leszczydole-Nowinach.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

