Kwestia karalności po aborcji
07 maja 2016 | 10:39 | mag (KAI) / mz Ⓒ Ⓟ
Przerywanie ciąży jest czynem bezprawnym, jednakże kwestia karalności matki nie powinna podlegać rozwiązaniom automatycznym. Zwrócił na to uwagę Zespół Ekspertów KEP ds. Bioetycznych na swym posiedzeniu 6 maja w Warszawie, któremu przewodniczył biskup warszawsko-praski abp Henryk Hoser.
W czasie spotkania omówiono obywatelski projekt ustawy w zakresie kryminalizacji przestępstwa aborcji, podkreślając, że same rozstrzygnięcia „Kto?” i „W jaki sposób powinien być karany?” są zagadnieniem ściśle polityczno-prawnym i wykraczają poza problematykę nauczania moralnego Kościoła katolickiego.
Zespół Ekspertów przypomniał, że przerywanie ciąży jest czynem bezprawnym i niegodziwym, a dopuszczenie do jego przeprowadzenia może nastąpić jedynie w wyjątkowych sytuacjach związanych z rzeczywistym zagrożeniem życia i zdrowia fizycznego matki, jako skutek uboczny. „Kwestia karalności matki, która bierze udział w takim zabiegu, jest sprawą, która wymaga szczególnej delikatności i namysłu. Nie powinna zatem podlegać rozwiązaniom automatycznym” – oświadczył mecenas Michał Królikowski.
Zwrócił uwagę, że rozstrzygnięcie „Czy?” oraz „Od kiedy ?” udział kobiety w przerwaniu ciąży bądź działanie na szkodę dziecka poczętego powinno być objęte sankcją karną, wykracza poza problematykę nauczania moralnego Kościoła katolickiego. „Jest to zagadnienie ściśle polityczno-prawne” – stwierdził ekspert.
Zdaniem Zespołu, Kościół nie powinien formułować konkretnych wskazań co do tego, czy kobieta powinna być karana, a jeśli tak, to w jakich warunkach. „Są argumenty, które wskazują na to, że wraz z rozwojem dziecka lub też wraz ze zwiększeniem okrucieństwa zabiegu przerywania ciąży rośnie odpowiedzialność moralna i wzrasta odpowiedzialność karna. Jednak od tego stwierdzenia do poglądu, że kobieta ma być karana za udział w dokonaniu aborcji, jest bardzo daleka droga – zwrócił uwagę mec. Królikowski.
W czasie obrad rozmawiano też na temat manipulacji, które pojawiają się prasie medycznej w artykułach promujących sztuczne zapłodnienie. Eksperci zauważają, że coraz częściej można spotkać się z fałszowaniem danych o rozwoju embrionów, które są poddane różnym działaniom badawczym, w tym między innymi o szkodliwych działaniach preimplantacyjnych. „Tylko nieliczne opracowania medyczne wskazują na nowe jatrogenne konsekwencje diagnostyki preimplantacyjnej” – podkreślono.
Eksperci zapoznali się ponadto z najnowszymi doniesieniami z dziedziny genetyki klinicznej.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


