Las Wełecki k. Buska-Zdroju: obchody 82. rocznicy największej zbrodni niemieckiej na ziemi buskiej
19 lipca 2026 | 18:48 | dziar | Las Wełecki k. Buska-Zdoju Ⓒ Ⓟ
Mieszkańcy ziemi buskiej, historycy, delegacje władz lokalnych i samorządowych, formacje mundurowe, Mszą św., wspólną modlitwą i spotkaniem w Lesie Wałeckim – w miejscu największej zbrodni niemieckiej na terenie ziemi buskiej, uczcili 82. jej rocznicę, przy pomniku upamiętniającym ofiary zbrodni w Lesie Wełeckim.
Obchody rozpoczęła Msza św. polowa przy pomniku, której przewodniczył bp Andrzej Kaleta.
– Gdy stajemy dziś tu, w Lesie Wełeckim to na usta cisną się słowa, że pierwszym i podstawowym prawem każdego człowieka jest prawo do życia. Jeśli to prawo nie jest przestrzegane, pod znakiem zapytania stoi przestrzeganie innych praw. Jeśli o tym zapominamy, to troska o tak zwane prawa człowieka, staje się obłudą, kłamstwem i drwiną – mówił w homilii bp Andrzej Kaleta, przypominając tragedię czasów II wojny światowej, gdy Niemcy zgotowali Polakom „piekło na ziemi”.
Zachęcał przede wszystkim do pamięci i modlitwy za ofiary wojny, ale i wszelkich konfliktów wciąż trwających na ziemi. – Od czterech lat trwa okrutna wojna na Ukrainie. Ludzie giną także w tylu innych miejscach naszego globu: na Bliskim Wschodzie, w wielu krajach Afryki. O niektórych tragediach słyszymy codziennie, o innych prawie w ogóle. Boimy się także o nasz polski los, o nasze bezpieczeństwo. W tej sytuacji Kościół nie przestaje wołać o pokój – podkreślał, powołując się m.in. na apele Ojca Świętego Leona IV, aby „rozbroić serce” i „schować miecz”.
Bp Kaleta zapytywał, co dzisiaj powiedziałyby nam ofiary Lasy Wełeckiego, do czego by wzywały? Do pokoju, do roztropnego wychowywania kolejnych pokoleń Polek i Polaków, bez postaw przemocy. – Trzeba raczej zrobić miejsce dla Bożego miłosierdzia, którego pełnia objawi się przy końcu czasów. Tu właśnie widzimy paradoks i wielkość Bożej miłości – zauważył bp Kaleta. Zachęcał do modlitwy, aby ofiara zamordowanych w Lesie Wełeckim „nie okazała się daremna lecz budziła postawy zaangażowania, odpowiedzialności i ofiarności, gdy chodzi o nasz polski ojczysty dom”.
Las Wełecki to miejsce masowych egzekucji i największa zbiorowa mogiła w okolicach Buska-Zdroju. W czasie II wojny światowej Niemcy rozstrzelali tam setki polskich patriotów, w tym członków AK i BCh. Główne śledztwa i upamiętnienia prowadzi Instytut Pamięci Narodowej, przy współpracy parafii Najświętszego Serca Jezusa w Oleszkach.
W programie uroczystości znalazły się: salwa honorowa, apel poległych, ośpiewanie hymnu państwowego oraz prelekcja badaczki tego tematu – dr Karoliny Trzeskowskiej-Kubasik z Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej, poświęcona wydarzeniom z lipca 1944 roku oraz ich historycznemu znaczeniu.
Dzięki żmudnym kwerendom w różnych zasobach archiwalnych badaczka ustaliła nazwiska ok. 12 tys. 400 osób powiatu buskiego, które poniosły śmierć z rąk okupantów niemieckich, ale ich liczba z pewnością jest wyższa. Ok. 4 tys. osób Niemcy wywieźli do obozów koncentracyjnych, natomiast ok. 20 tys. osób – na roboty przymusowe.
– Represyjna polityka okupanta niemieckiego na tym terenie dotykała ludność wszystkich warstw społecznych, z przeważającą liczbą ludności rolniczej – zauważyła dr Trzeskowska-Kubasik, akcentując natężenie eksploatacji ekonomicznej poprzez różne obciążenia na rzecz okupanta, w tym dostawy, czy wywóz do obozów pracy. Wyjaśniała, że jako nastolatka urodzona i wychowana w Busku-Zdroju interesowała się historią wojenną, której przebieg przedstawiał się wówczas dość łagodnie, np. straty osobowe określano na tysiąc ofiar. – Zweryfikowałam te dane jako pracownik IPN ustalając np. personalia ok. 12 tys. 400 ofiar i nazwy 29 obozów na terenie powiatu buskiego – wyjaśniła.
Las Wełecki od kilku lat stał się symbolem wielu zbrodni w powiecie buskim, dokonanych przez Niemców podczas okupacji. 19 lipca 1944 r. w Lesie Wełeckim zamordowanych zostało 29 osób. Byli to mieszkańcy Buska-Zdroju, Tuczęp, Jarosławic, Pińczowa oraz Nowego Korczyna, żołnierze Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. Okupant nie oszczędził kobiet i dzieci. Badania wykazały, że przed śmiercią ofiary były torturowane – widoczne były złamania nóg i rąk, ślady kąsania psów. Niejednokrotnie zmuszano je do wykopania dołów, w których po egzekucji Niemcy składali ciała.
Niemcy dokonywali zbrodni na mieszkańcach Buska i powiatu w latach 1941-1945 r., ale ponad 70 lat nie znano dokładnie personaliów ofiar.
Badania naukowe, podjęte w ostatnich latach przez dr Karolinę Trzeskowską-Kubasik, rzuciły nowe światło na rzeczywistość okupacyjną na tym terenie, ujawniając też skalę zbrodni.
Kreishauptmannschaft Busko był jednostką administracyjną dystryktu Radom Generalnego Gubernatorstwa. Działało pięć niemieckich aresztów i różnego rodzaju obozy karne i pracy. W Busku-Zdroju w kwietniu 1941 r. utworzono getto dla 1681 Żydów. Akcję wysiedleńczą przeprowadzono 3 lub 4 października 1942 r. Żydów z Buska-Zdroju przetransportowano do Treblinki.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


