Drukuj Powrót do artykułu

50-lecie święceń kapłańskich bp. Gerarda Kusza

29 czerwca 2012 | 10:11 | paj / pm Ⓒ Ⓟ

Uśmiech z jego twarzy niemal nigdy nie znika. Jest znany z poczucia humoru, ale przede wszystkim z życiowej mądrości, którą już od ponad 20 lat przekazuje wiernym w diecezji gliwickiej.

Zatroskany o losy ludzi, którym głosi Słowo Boże, zanurzony w modlitwę. Lubiany przez młodzież, doceniany przez seniorów. To tylko niektóre przymioty oddające osobowość bp. Gerarda Kusza, wiceprzewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Wychowania Katolickiego.

Złoty jubileusz wspólnie z kolegami

Biskup pomocniczy diecezji gliwickiej świętuje jubileusz 50-lecia święceń kapłańskich. Obchody połączono ze świętem patronalnym diecezji gliwickiej, które przypada 29 czerwca, kiedy w liturgii Kościół wspomina Apostołów Piotra i Pawła.

W tym dniu w gliwickiej katedrze bp Kusz wraz ze swymi kolegami kursowymi będzie przewodniczył uroczystej Eucharystii. Mszę celebrować będą także biskupi z metropolii katowickiej. Uroczystość rozpocznie się o godz. 18 i będzie transmitowana na antenie Radia Plus Śląsk.

Tato miał inne plany

Bp Gerard Kusz urodził się 23 października 1939 roku w Dziergowicach. Po ukończeniu szkoły podstawowej a następnie uzyskaniu świadectwa dojrzałości w 1957 roku rozpoczął przygotowanie do kapłaństwa w Wyższym Seminarium Duchownym Śląska Opolskiego w Nysie i Opolu. Wówczas jego decyzja spotkała się z odmiennymi reakcjami rodziców. – Wiemy, jakie to były czasy. Mama jakoś to przyjęła. Nie było oporów, raczej cieszyła się. Natomiast tato miał troszeczkę inne plany. Obawiał się, że komunizm się „rozwija” i mówił, czy nie lepiej by było, gdybym sobie jakiś zawód wybrał, bo nie wiadomo, jak to będzie, idą trudne czasy… Ale nie sprzeciwiał się. Z tym, że w pełni zaakceptował moją decyzję, gdy już byłem księdzem. Ale żeby była z jego strony euforia, to bym nie powiedział – wspomina po latach jubilat.

Mieliśmy 20 i „trochę” lat

Moment święceń kapłańskich przypadł na początek kalendarzowego lata – dokładnie 24 czerwca 1962 roku. – Lato „klimatyczne” było takie mniej więcej, jak obecnie. Dzień był pochmurny, ale w miarę pogodny – wspomina bp Kusz. – Klimat „wewnętrzny” był bardzo gorący, bo jak wiadomo – nieprzespana noc większości z nas, bo to jednak przeżycie niesamowite. Mieliśmy po 20 „i trochę” lat, a więc trzeba było większości z nas dać dyspensę od wieku. Nikt z nas nie miał 24 lat, więc drżeliśmy. Dopiero na miesiąc przed święceniami mieliśmy pewność, że tę tzw. dyspensę papieską, której miał wtedy władzę udzielić Prymas Wyszyński, jako legat papieski, otrzymaliśmy. Święcenia były w niedzielę. Udzielał ich biskup opolski Franciszek Jop. Z jego kazania tylko fragmenty pamiętam, bo to przeżycie było takie, że nie wiem, czy któryś z kolegów pamięta. Większość nie pamiętała nawet, o czym do nas wtedy biskup mówił. Święcenia były długie, bo to był jeszcze ryt typowo trydencki, z całym ceremoniałem, z długą litanią do Wszystkich Świętych. Obrzęd był o wiele dłuższy i z bogatszym rytuałem niż po reformie liturgicznej – opowiada bp Kusz.

Gliwice i Opole

Po święceniach obecny biskup pomocniczy gliwicki posługiwał jako wikariusz w parafii Chrystusa Króla w Gliwicach i parafii katedralnej w Opolu.

W 1974 roku bp Franciszek Jop skierował go na studia specjalistyczne z zakresu katechetyki na KUL, które ukończył obroną pracy doktorskiej w 1978 roku. Odtąd związał się z Wyższym Seminarium Duchownym w Nysie jako wykładowca, a także wicerektor.

16 lipca 1985 roku Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym w Opolu. Święceń w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny udzielił w opolskiej katedrze ówczesny Prymas Polski kard. Józef Glemp. W 1992 roku Ojciec Święty skierował bp Gerarda Kusza do pracy w nowoutworzonej diecezji gliwickiej.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.