Drukuj Powrót do artykułu

Lekarze bez Granic alarmują: w konfliktach zbrojnych coraz częściej atakowana jest ochrona zdrowia

04 maja 2026 | 14:51 | Lekarze bez Granic | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. OUSAMA AYOUB/SIPA/SIPA/East News

Na świecie dramatycznie rośnie liczba ataków na placówki medyczne w konfliktach zbrojnych. Wbrew prawu międzynarodowemu coraz częściej dochodzi do bombardowań szpitali i karetek, wtargnięć do przychodni czy porwań personelu. Dziesięć lat od uchwalenia rezolucji ONZ mającej chronić infrastrukturę i personel medyczny, Lekarze bez Granic wzywają państwa do wywiązywania się ze swoich zobowiązań i ochrony opieki medycznej.

Dziesięć lat temu Rada Bezpieczeństwa ONZ jednogłośnie przyjęła rezolucję nr 2286. Ponad 80 państw członkowskich zobowiązało się do ochrony personelu medycznego i humanitarnego, infrastruktury, środków transportu oraz sprzętu medycznego.

Tymczasem, jak wynika z międzynarodowych danych oraz z doświadczeń Lekarzy bez Granic, liczba ataków na placówki medyczne w strefach konfliktów osiągnęła rekordowy poziom. Liczba ofiar śmiertelnych wśród personelu medycznego i pacjentów w latach 2024–2025 wzrosła ponad dwukrotnie. W 2025 WHO odnotowała łącznie ponad 1300 ataków na placówki medyczne, w wyniku których zginęło ponad 1900 osób. W samej Strefie Gazy w ciągu dwóch lat zabitych zostało ponad 1700 pracowników opieki zdrowotnej.  

Pociski, porwania, ataki dronowe 

Trend ten obserwują również Lekarze bez Granic w swoich statystykach. W ciągu ostatniej dekady (lata 2016 – 2025) organizacja odnotowała 102 ataki na prowadzone lub wspierane placówki medyczne. Aż 58 to zdarzenia z ostatnich trzech lat. 

Ataki te obejmowały bombardowania, ostrzał z samolotów i helikopterów oraz ataki dronowe. Przychodnie i szpitale były ostrzeliwane rakietami i pociskami przez artylerię, czołgi i moździerze. Dochodziło do ostrzału z broni ręcznej z zewnątrz, strzałów wewnątrz szpitali, ataków z wykorzystaniem ręcznych granatów, rabunków zaopatrzenia medycznego oraz dewastacji pomieszczeń.  

Osobną kategorię stanowią zbrojne wtargnięcia na teren placówek medycznych, same w sobie stanowiące zagrożenie ludzi, zaburzające lub uniemożliwiające działanie szpitali i przychodni. Podczas takich wtargnięć dochodziło do ataków na personel medyczny oraz przesłuchań, aresztowań i porwań pacjentów. 

W ciągu ostatnich dziesięciu lat udokumentowano też 75 zdarzeń z udziałem karetek Lekarzy bez Granic. Pojazdy były zatrzymywane na punktach kontrolnych, ostrzeliwane, okradane a nawet palone. Ich personel był bity, przeszukiwany, aresztowany i porywany. Przemoc, zatrzymywanie i celowe spowalnianie karetek wpływało na zdrowie pacjentów, w kilku zaś udokumentowanych przypadkach doprowadziło do ich śmierci. 

Ataki na ochronę zdrowia uderzają w ludność cywilną 

Ataki na personel i infrastrukturę medyczną koncentrują się w kilku krajach. Do najbardziej dotkniętych w 2025 roku należały Ukraina, Palestyna, Mjanma, Sudan, Demokratyczna Republika Konga i Syria. Są to miejsca, gdzie medyczne potrzeby są ogromne. W 2025 roku zespoły Lekarzy bez Granic w Sudanie przeprowadziły prawie 850 000 konsultacji ambulatoryjnych i przyjęły do szpitala prawie 95 600 osób. W Strefie Gazy w tym samym okresie zespoły przeprowadziły 913 000 konsultacji ambulatoryjnych, leczyły ponad 100 000 przypadków urazów wykonując ponad 22 700 zabiegów chirurgicznych. W Ukrainie karetki Lekarzy bez Granic przewiozły 10 700 pacjentów, a personel medyczny przeprowadził 45 300 konsultacji ambulatoryjnych w klinikach mobilnych. 

Bezpośrednią konsekwencją ataków na placówki i personel medyczny są obrażenia i ofiary śmiertelne. W dłuższej perspektywie potrzebujący tracą dostęp do ratującej życie opieki, ponieważ infrastruktura zdrowotna nie jest odbudowywana lub organizacje humanitarne zawieszają swoją działalność ze względów bezpieczeństwa. 

Brak odpowiedzialności państw 

Dane z 2024 roku wskazują również, że w konfliktach zbrojnych to państwa są odpowiedzialne za większość ataków (stanowiących około 81 proc. przypisanych przypadków przemocy wobec ochrony zdrowia). Państwa częściej niż niepaństwowe grupy zbrojne przeprowadzają ataki z powietrza i używają materiałów wybuchowych, zwłaszcza na obszarach gęsto zaludnionych. 

Co szczególnie niepokojące, strony konfliktów w ostatnich latach zmieniły swoje narrację, przechodząc od mówienia o „błędnych atakach” do uzasadniania, że placówki medyczne i personel humanitarny „straciły ochronę” wynikającą z międzynarodowego prawa humanitarnego. Konieczność wojskowa jest traktowana priorytetowo w stosunku do obowiązku ochrony ludności cywilnej i ograniczania szkód.   

„To, co kiedyś uważano za wyjątek, stało się teraz normą” – powiedział dr Javid Abdelmoneim, prezes Lekarzy bez Granic na świecie. „Widzimy rażące lekceważenie ochrony misji medycznej w krajach ogarniętych wojną. Państwa, które w 2016 roku zobowiązały się do ochrony opieki medycznej, muszą przestać chować się za wymówkami i wzajemnymi oskarżeniami i podjąć działania”. 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.