Drukuj Powrót do artykułu

Leon XIV: kapłan ma rozeznawać, czy jego działania prowadzą do Chrystusa

18 września 2026 | 22:33 | s. Róża Chrzanowska CSFN, Vatican News PL | Rzym Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Vatican Media

„Kapłan powinien być człowiekiem, który słucha, zanim odpowie, który rozeznaje, zanim podejmie decyzję” – powiedział Leon XIV na Lateranie podczas spotkania z diecezją rzymską na inaugurację nowego roku duszpasterskiego. Papież zaproponował drogę „weryfikacji duszpasterskiej”, aby kapłani rozeznawali, które ich działania przyniosły owoce i dlaczego.

Punktem wyjścia papieskiej refleksji stały się słowa Jezusa skierowane do Marii Magdaleny przy pustym grobie: „Dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?”. Leon XIV wskazał, że pytania te mogą dziś zostać skierowane do Kościoła i całego Rzymu. Zauważył bogactwo parafii, wspólnot, ruchów i grup zaangażowanych w ewangelizację, dzieła miłosierdzia i modlitwę, ale także doświadczenie zagubienia.

Nie „co” robić, ale raczej „kogo” i „jak” spotkać

„Niekiedy mnożą się propozycje, działania, spotkania i gubi się centrum, ewangeliczny sens tego, co robimy” – zauważył. Ojciec Święty dodał również, że „w Ewangelii tylko jedno słowo sprawia, że Magdalena się odwraca: jej imię «Mario!» (J 20, 16). Właśnie tak spotyka się Jezusa Chrystusa: czując, że On woła nas po imieniu, na wiele sposobów, na jakie może się to dokonać. Od tego powinno rozpoczynać się każde działanie duszpasterskie: nie tyle od pytania «co» robić, ile raczej «kogo» i «jak» spotkać”.

Leon XIV podkreślił, że „w naszych wspólnotach można pozostać anonimowym, niewidzialnym i niezrozumianym albo być dostrzeżonym, poznanym i nazwanym po imieniu. A ten, kto naprawdę spotyka Chrystusa, jak Maria Magdalena, czuje, że jego serce zostaje napełnione i dlatego nie może pozostać w miejscu: biegnie i idzie głosić”.

Weryfikacja zamiast nowego programu

Leon XIV podkreślił, że nie przekazuje diecezji nowego programu duszpasterskiego. „Nie zaczynamy od zera i nic z tego, czego doświadczyliśmy, nie powinno zostać odłożone do archiwum” – powiedział. Zamiast tego zaproponował rozwinięcie „trzeciego wymiaru”: weryfikacji duszpasterskiej.

„Weryfikować, w świetle Ducha Świętego, oznacza zatrzymać się, na nowo odczytać to, co się wydarzyło, rozpoznać to, co przyniosło owoc, zrozumieć to, co nie zadziałało i wspólnie poszukać jego przyczyn. Oznacza to, jednym słowem, stanąć w prawdzie” – wyjaśnił.

Papież wskazał cztery kwestie, które mają tworzyć jeden dynamizm, zachęcając, aby angażował on całą wspólnotę i, na ile to możliwe, zakładał również słuchanie osób, które nie uczestniczą w jej życiu i patrzą na sprawy niejako „z zewnątrz”.

Pierwsza kwestia: „spotkać Chrystusa i sprawić, by inni Go spotkali”. Jak zaznaczył, Kościół „nie istnieje dla siebie samego, lecz po to, aby prowadzić każdą osobę do spotkania z Panem”. Dlatego nie wystarczy pytać, czy działanie jest dobrze zorganizowane, czy cieszy się udziałem wiernych, czy trwa od wielu lat. Trzeba pytać, „czy rzeczywiście prowadzi do Chrystusa, czy pozwala spotkać Ewangelię z konkretnym życiem ludzi”.

Druga: „tworzyć wspólnotę”. „Miejmy odwagę zatroszczyć się o to, co istotne, aby zrobić miejsce dla prawdziwych relacji, w których ludzie czują się częścią ludu: przyjęci, otoczeni opieką, docenieni, współodpowiedzialni” – powiedział Leon XIV. Szczególną uwagę zwrócił na młodych, którym należy ofiarować czas i słuchanie.

Trzecia: „być obecnym w mieście i służyć mu”. Papież przypomniał, że Rzym „nie jest obojętnym tłem dla naszych wspólnot: jest miejscem naszej misji”. Wspólnota zrodzona ze Zmartwychwstałego „nie może pozostawać zamknięta w sobie”, ale powinna dzielić „oczekiwania, kruchość i pytania ludzi” oraz rozpoznawać w życiu miasta pytania, na które Ewangelia może odpowiedzieć.

Czwarta: „formacja Ludu Bożego”. „Czy nasze działania pomagają wzrastać w wierze? Czy kształtują uczniów-misjonarzy? Czy pomagają dojrzewać do odpowiedzialności w Kościele? Czy rodzą dojrzałą wiarę, zdolną przekładać się na konkretne wybory życiowe i służbę?” – pytał Leon XIV.

„Dlaczego to robimy?”

Sercem tej drogi jest jedno pytanie: „dlaczego?”. Papież zachęcił, aby przy każdej podejmowanej inicjatywie pytać: „Dlaczego to robimy? Jaka ewangeliczna intencja nami kieruje, na jaką rzeczywistą potrzebę chcemy odpowiedzieć, w jaki sposób ten wybór odpowiada misji Kościoła?”.

Trzeba również pytać, „dlaczego osiągamy takie rezultaty, a nie inne”, dlaczego jedne inicjatywy prowadzą do dalszej drogi, a inne pozostają odosobnione, oraz dlaczego jedni uczestniczą, podczas gdy inni pozostają na marginesie.

Papież podkreślił przy tym: „Sama metoda nigdy nikogo nie nawróciła”. Dlatego zaproponowana droga nie może stać się kolejnym obowiązkiem. „Sztuka weryfikacji duszpasterskiej nie wymaga od was robienia więcej: przeciwnie, daje wam pozwolenie, by robić mniej i lepiej” – powiedział.

Kapłan, który słucha

Ważną część przemówienia Leon XIV poświęcił kapłanom. „Kapłan powinien być człowiekiem, który słucha, zanim odpowie, który rozeznaje, zanim podejmie decyzję” – podkreślił. Powinien także pozostawać przed Panem, „ponieważ nie może prowadzić innych do spotkania, którego sam nie przeżywa”.

Papież zachęcił kapłanów do osobistego pytania: „Dlaczego jestem kapłanem? Czy mój dzień nadal odpowiada temu, z powodu czego Pan wezwał mnie po imieniu?”.

Zwrócił uwagę, że kapłan nie powinien skupiać w sobie każdej odpowiedzialności. „Rozpoznaje charyzmaty, formuje sumienia, umożliwia współodpowiedzialność świeckich: nie z braku sił, ale z wierności naturze Kościoła”. Jak dodał: „Przewodniczyć nie oznacza robić wszystkiego. Oznacza rodzić komunię, doceniać energie innych, łączyć osoby i rzeczywistości, strzec jedności”.

„Pozwólcie kształtować się przez twarze”

Do seminarzystów Leon XIV zwrócił się z zachętą, aby już podczas formacji uczestniczyli w tej drodze rozeznawania. „Pozwólcie kształtować się zarówno przez książki, które są konieczne, aby spotykać dobrych nauczycieli, jak i przez twarze: ubogich, chorych, ludzi z naszych parafii” – powiedział.

Dodał, że „młodzi nie powierzają się roli, lecz podążają za mężczyznami i kobietami, którzy wydają się szczęśliwi z tego, kim są”.

Na zakończenie Papież zachęcił Kościół w Rzymie, by nie bał się ponownie usłyszeć swojego imienia. „Pan żyjący pozwala się spotkać tym, którzy, jak Maria o świcie Wielkanocy, wciąż mają odwagę Go szukać, także we łzach, także w ciemności – powiedział. – Nie lękajcie się pozwolić, by Pan ponownie wezwał was po imieniu!”.

Całość przemówienia TUTAJ

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.