Leon XIV przewodniczył modlitwie różańcowej w intencji pokoju na świecie
11 kwietnia 2026 | 19:27 | jol, st, tom | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican Media„Dość wojny! Prawdziwa siła objawia się w służbie życiu” – wskazał Leon XIV podczas czuwania modlitewnego w intencji pokoju. Papież przewodniczył w Bazylice św. Piotra modlitwie różańcowej, podczas której rozważano tajemnice chwalebne. W czuwaniu uczestniczyło 10 tys. wiernych: kardynałowie, biskupi, księża, zakonnicy, zakonnice i świeccy. W modlitwie łączyli się katolicy z całego świata, w tym z Polski.
Przemawiając przed udzieleniem błogosławieństwa, Leon XIV zaznaczył, iż modlitwa jest wyrazem wiary, która „góry przenosi”. Zachęcił, by nie ulegać przekonaniu o nieuchronności wojny. „Wojna dzieli, nadzieja jednoczy. Przemoc depcze, miłość podnosi. Bałwochwalstwo zaślepia, Bóg żywy oświeca. Wystarczy odrobina wiary, okruszyna wiary, najdrożsi, aby wspólnie – jako ludzkość i z człowieczeństwem – stawić czoła tej dramatycznej godzinie dziejów. Modlitwa bowiem nie jest schronieniem, by uchylić się od odpowiedzialności; nie jest środkiem znieczulającym, który pozwala uniknąć bólu wywołanego przez tyle niesprawiedliwości. Jest natomiast najbardziej bezinteresowną, powszechną i wstrząsającą odpowiedzią na śmierć” – przekonywał Ojciec Święty. Przytoczył słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w roku 2003 w obliczu kryzysu irackiego: „Nigdy więcej wojny” i podkreślił niezwykłą aktualność tego apelu.
Papież zwrócił uwagę, iż modlitwa prowadzi nas do działania – łączy nasze ograniczone siły z nieskończoną mocą Boga. Uczy nas budować świat bez przemocy, oparty na godności, zrozumieniu i przebaczeniu. Wezwał do położenia kresu kultowi siły i pieniądza. „Dość wojny! Prawdziwa siła objawia się w służbie życiu” – stwierdził Leon XIV. Zaznaczył, iż pokój jest dobrem wszystkich i wymaga odpowiedzialności każdego. „Połączmy zatem siły moralne i duchowe milionów, miliardów mężczyzn i kobiet, starszych i młodych, którzy dziś wierzą w pokój, którzy dziś wybierają pokój, którzy opatrują rany i naprawiają szkody pozostawione przez szaleństwo wojny” – zaapelował Ojciec Święty, zachęcając do wsłuchania się zwłaszcza w głos dzieci.
Papież zwrócił się ze szczególnym wezwaniem do rządzących: „Zatrzymajcie się! Przyszedł czas na pokój! Zasiądźcie przy stołach dialogu i mediacji, nie przy stołach, przy których planuje się zbrojenia i podejmuje decyzje o śmierci!” – stwierdził. Przypomniał też o odpowiedzialności każdego człowieka, wskazując, iż pokój rodzi się cierpliwie – słowo po słowie, gest po geście. Wymaga nawrócenia, wiary w dobro i zaangażowania każdego. „Wróćmy do domów z tym zobowiązaniem, by modlić się zawsze i nie ustawać, a także z głębokim pragnieniem nawrócenia serca” – powiedział Leon XIV. Zachęcił do budowania świata, w którym pokój nie jest utopią, lecz codzienną rzeczywistością.
„Bracia i siostry każdego języka, ludu i narodu: jesteśmy jedną rodziną, która płacze, ma nadzieję i powstaje. «Niech nigdy więcej nie będzie wojny»” – zaapelował Ojciec Święty. Papież zakończył modlitwą o pokój, prosząc Pana Jezusa, aby ustało szaleństwo wojny.
Jezus jest pośród nas
Przed rozpoczęciem czuwania papież niespodziewanie wyszedł przed Bazylikę Watykańską, by pozdrowić tych wszystkich, którzy się nie zmieścili w jej wnętrzu i trwali na modlitwie śledząc jej przebieg na telebimach ustawionych na Placu Świętego Piotra. „Chcemy powiedzieć wszystkim, że pokój jest możliwy. O to będziemy się modlić, wierząc, że zmartwychwstały Jezus jest z nami” – powiedział Leon XIV. W spontanicznych słowach podkreślił, że pokój, który nosimy w sercu musi również zapanować w świecie. „Bóg nas słyszy – zapewnił Ojciec Święty – Bóg nam towarzyszy. Jezu powiedział nam: gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Jego imię, On jest obecny pośród nich. W tych dniach oktawy wielkanocnej głęboko wierzymy w obecność Jezusa zmartwychwstałego pośród nas”. Papież zaznaczył, że odmawiając różaniec, w duchowej jedności z Maryją, naszą Matką, chcemy powiedzieć całemu światu, że można budować pokój i że można żyć razem z wszystkimi narodami, religiami i rasami, że chcemy być uczniami Jezusa Chrystusa, zjednoczonymi jako bracia i siostry w świecie pokoju.
Spoglądamy na Maryję, Matkę Księcia Pokoju
Rozpoczynając wspólną modlitwę w Bazylice św. Piotra, Leon XIV podkreślił, że „nasze uczestnictwo w czuwaniu w intencji pokoju, chce wyrazić moc modlitwy Kościoła w obliczu sytuacji mroku i bólu, które chciałyby zanegować olśniewające światło zmartwychwstania i ponownie zanurzyć nadzieję ludzkości w nocy śmierci”. Papież zauważył, że w tym mrocznym momencie naszej historii z „ogromną wiarą i synowskim zawierzeniem spoglądamy na Maryję, Matkę Księcia Pokoju”, prosząc za jej przyczyną, aby „wysłuchał nasze pragnienie pokoju”.
Światło pokoju
W czasie czuwania odmówiono chwalebne tajemnice różańca, którym towarzyszyły czytania biblijne i komentarze Ojców Kościoła. Na początku każdego rozważania delegacje z poszczególnych kontynentów – Afryki, Ameryki, Azji, Europy i Oceanii – zapalały lampki wotywne od przywiezionego z Asyżu płomienia Lampy Pokoju, które stały u stóp figury Matki Bożej Królowej Pokoju. Specjalnie na to nabożeństwo została ona przewieziona do Watykanu z parafii w rzymskiej dzielnicy Monteverde, która dla mieszkańców Wiecznego Miasta jest szczególnym miejscem modlitwy o pokój.
Głos ojców Kościoła
W komentarzach do kolejnych tajemnic kolejno wybrzmiał głos takich świętych ojców Kościoła jak: Cyprian z Kartaginy, Cezary z Arles, Jan Chryzostom, Ambroży z Mediolanu i Augustyn z Hippony. Mowa w nich była o m.in. o źródłach pokoju, skuteczności modlitwy i prawdziwie chrześcijańskiej radości. Komentując Jezusową obietnicę „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam”, święty Cyprian z Kartaginy podkreślił, że „obietnica wszystkich darów związana jest z ochroną pokoju”. „Jeśli jesteśmy dziedzicami Chrystusa, trwamy w pokoju Chrystusa. W ten sposób, nowy lud wierzących, wierny zasadom Chrystusa, zachowywał miłosierdzie – wskazał. – Stąd wypływa skuteczność jego modlitw: mogli być pewni, że otrzymają wszystko, o co proszą Boże miłosierdzie”. W komentarzu świętego Cezarego z Arles wybrzmiała zachęta do refleksji nad codziennym życiem: „Zróbcie więc rachunek sumienia: czy króluje w nim sprawiedliwość; czy chcecie, pragniecie i życzycie innym tego samego, czego pragniecie dla siebie; czy pokój jest w was; czy nie tylko z waszymi przyjaciółmi, ale także z nieprzyjaciółmi wiecie, że Królestwo, czyli Chrystus, mieszka w was”. Wybrzmiały też słowa świętego Augustyna, które kończyło wezwanie: „Szukajcie i pragnijcie zawsze pokoju”.
Wołanie, które wypływa z serc
Do wspólnego „wołania o pokój, które wypływa z serc” papież zachęcił w wielkanocnym orędziu, zapowiadając na 11 kwietnia modlitewne czuwanie w Bazylice św. Piotra, po to „by błagać Pana, aby obdarzył swoim pokojem świat udręczony wojnami i naznaczony nienawiścią”. Tych, którzy nie mogli przybyć do Watykanu, Leon XIV wezwał do modlitwy w lokalnych wspólnotach, stąd podobne czuwania odbyły się dziś m.in. w krajach dotkniętych wojnami: Libanie, Syrii, Ziemi Świętej, w Ukrainie i w Sudanie. Modlitwy o pokój zanoszono też przy grobie św. Franciszka, skąd w swoistej pielgrzymce pokoju na czuwanie do Watykanu przybyli franciszkanie, którzy przywieźli ze sobą ogień odpalony od Lampy Pokoju, płonącej przy grobie Biedaczyny z Asyżu.
Pełną treść rozważania Ojca Świętego można przeczytać TUTAJ
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

