Drukuj Powrót do artykułu

Leon XIV we Francji: papież odmówił przyjęcia Legii Honorowej

15 września 2026 | 19:20 | la-croix.com, tribunechretienne.com, pb | Paryż Ⓒ Ⓟ

Sample Fot Vatican Media

Papież odmówił przyjęcia francuskiego orderu Legii Honorowej – wynika z dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez Mickaela Corre z dziennika katolickiego „La Croix”, przeprowadzonego na kilkanaście dni przed podróżą apostolską Leona XIV do Francji w dniach 25-28 września. „Pałac Elizejski podobno chciał nadać wizycie bardziej republikański splendor. Rzym wybrał powściągliwość” – komentuje portal Tribune Chrétienne.

Powitanie militarne zostanie ograniczone. Watykan chciał uniknąć rozmieszczenia Gwardii Republikańskiej i jej doboszy. Stolica Apostolska odmówiła również przyznania Leonowi XIV Wielkiego Krzyża Legii Honorowej. Tę samą powściągliwość wykazano w odniesieniu do stołu prezydenckiego: nie będzie oficjalnego obiadu ani kolacji z Emmanuelem Macronem. Wreszcie, w katedrze Notre-Dame, prezydent Republiki chciał spędzić kilkadziesiąt minut z papieżem, aby osobiście przedstawić projekt renowacji świątyni. I tym razem ostateczny program „nie wydaje się być pomyślany tak, aby przekształcić papieskie nieszpory w prezydencką wizytę w zabytku”.

„Każda z tych decyzji, rozpatrywana oddzielnie, może wydawać się błaha. Jednak razem tworzą one historię. Republika wie, jak okazywać swój przepych, gdy przyjmuje możnych tego świata: kawalerię, ordery, czerwone dywany, oficjalne kolacje. Ale Leon XIV nie przybywa do Francji przede wszystkim po to, by podziwiać ceremonialne atrybuty państwa. Przybywa, aby sprawować liturgie, modlić się w Notre-Dame, spotkać się z księżmi, osobami konsekrowanymi, katechumenami i młodzieżą. Przybywa do Lourdes. Przybywa, aby przemówić do Kościoła, który został uznany za skazany na upadek, a mimo to był świadkiem narodzin nowego pokolenia katechumenów. Być może właśnie tego francuski aparat państwowy wciąż nie może pojąć: papież nie jest po prostu obcym władcą, którego należy włączyć do dyplomatycznych agend” – analizuje francuski portal.

Przypomina, że państwo odegrało ważną rolę w odbudowie paryskiej katedry po pożarze z 2019 roku. „Państwo jest jej właścicielem i przyjęło na siebie odpowiedzialność. Niesprawiedliwe byłoby temu zaprzeczać. Ale Notre-Dame nie została zbudowana, by celebrować państwo. Nie jest ani Panteonem, ani Łukiem Triumfalnym, ani eksponatem dziedzictwa, który władza polityczna mogłaby uznać za osiągnięcie prezydenta. Za zabytkiem jest katedra, za kamieniami jest wiara. Kiedy Leon XIV wstąpi do katedry, nie wejdzie jako prestiżowy gość, któremu prezydent prezentuje udaną budowę. Wkroczy jako następca Piotra do katolickiej katedry” – przypomina Tribune Chrétienne. Zauważa, że katedra „stawia Republice jeszcze bardziej niezręczne pytanie: dlaczego została zbudowana? Dla Boga” – odpowiada i zauważa, że nie głosi ona „przede wszystkim potęgi tych, którzy ją odbudowują, lecz obecność Tego, dla którego została zbudowana”.

„Emmanuel Macron naturalnie przyjmie Leona XIV w Pałacu Elizejskim. (…) Dyplomatyczna kurtuazja z pewnością będzie przestrzegana. Ale będzie przestrzegana, nic więcej. (…) Macron pozostaje, podobnie jak jego poprzednicy, pierwszym i jedynym honorowym kanonikiem Bazyliki św. Jana na Lateranie, katedry Biskupa Rzymu. Honorowy kanonik przyjmie zatem Papieża. Ale tym razem to Papież może po cichu przypomnieć Republice, że Kościół nie jest jej ozdobą” – stwierdza francuski portal katolicki.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.