Drukuj Powrót do artykułu

Leon XIV z mocnym apelem do tych, którzy żerują na migracji

12 czerwca 2026 | 17:08 | tom, st | San Cristóbal de La Laguna Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Alessandra Tarantino/Associated Press/East News

„Nawróćcie się! (por. Mk 1, 15). Łzy i krew tych braci wołają do Boga, a ich cierpienia docierają do Niego (por. Rdz 4, 10; Wj 3, 7–9). Pieniądze wydarte z podatności na zranienia ludzi ubogich nie dadzą pokoju, czci ani przyszłości” – powiedział papież Leon XIV do żerujących na migracji podczas spotkania z organizacjami zajmującymi się integracją migrantów w San Cristóbal de La Laguna na Teneryfie.

Witając papieża, bp Eloy Alberto Santiago Santiago wskazał, że to założone w XV wieku miasto, charakteryzuje się brakiem murów, co jest wyrazem otwartości mieszkańców i lokalnego Kościoła. Nawiązując do adhortacji „Dilexi te” o miłości do ubogich, biskup powiedział do papieża: „Przy pomocy naszych skromnych środków i zasobów staramy się towarzyszyć migrantom, którzy przybywają na nasze wybrzeża, nie tylko poprzez przyjęcie i ochronę, ale także poprzez wspieranie i integrację, które zawsze stanowią największe wyzwanie”.

W przyjmowanie i integrację zaangażowane są diecezjalna Caritas i delegatura ds. migracji oraz różne organizacje kościelne, które pomagają przybyszom m.in. w nauce języka hiszpańskiego, a także organizują kształcenie zawodowe, aby „migranci mogli zintegrować się ze społeczeństwem, nie tylko otrzymując, ale także wnosząc w nie swój wkład”. Bp Santiago dodał, że integracja ma też wymiar wiary, ponieważ wśród przybyszów są „liczni bracia i siostry pochodzący z Ameryki Łacińskiej lub z innych krajów, takich jak Filipiny, którzy są częścią naszej wspólnoty diecezjalnej i odgrywają w niej aktywną rolę, stając się nową siłą napędową dla wspólnot, które ich przyjmują”.

Miejscowy ordynariusz podkreślił, że „integracja, zarówno w społeczeństwie, jak i w Kościele, nadal stanowi wyzwanie”. Wyraził nadzieję, że słowa Ojca Świętego „dodadzą wszystkim odwagi do kontynuować tę drogę przezwyciężania lęków i uprzedzeń, aby otworzyć się na wspieranie i integrację migrantów w naszym wspólnym domu”.

Swymi świadectwami z papieżem podzieliło się czterech migrantów, w tym kapłan, który wyemigrował z Wenezueli i od siedmiu lat posługuje na Teneryfie. „Przez ten czas osobiście doświadczyłem czterech słów, którymi papież Franciszek opisywał działania na rzecz migrantów: przyjmować, chronić, wspierać i integrować” – powiedział ks. Darwin Rivas. Podkreślił, że wszystko to otrzymał za darmo i w ten sam sposób starał się przekazać najbardziej potrzebującym. Wenezuelski kapłan pracuje na wyspie El Hierro wraz z dwoma innymi kapłanami: jeden jest rodowitym Hiszpanem, drugi również pochodzi z Wenezueli.

Ks. Rivas wyznał papieżowi, że w obliczu wyzwania migracyjnego zadali sobie pytanie, co jako księża mogą zrobić dla ludzi przybywających z Afryki. Wraz z mieszkańcami włączyli się w przyjmowanie osób docierających na okoliczne wybrzeża. „Daliśmy z siebie wszystko i nadal dajemy z siebie wszystko, nie oczekując niczego w zamian, aby złagodzić ten humanitarny dramat” – podkreślił ks. Rivas. Wenezuelski kapłan zaświadczył o wielkim oddaniu i hojności mieszkańców Teneryfy, co, jak podkreślił, skłania go „do ogłoszenia, że warto nadal pomagać, że konieczne jest dalsze zjednoczenie woli i serc, a dla nas, chrześcijan, odkrywanie w przybywających cierpiącego Chrystusa”. „Z pewnością – podkreślił ks. Rivas – nie jesteśmy bohaterami ani nie udajemy, że nimi jesteśmy; pragniemy po prostu być – i jesteśmy przekonani, że nimi jesteśmy – narzędziami w służbie dobra”.

Imigrant pochodzący z Senegalu zwrócił się do papieża w imieniu Fundacji Miłosiernego Samarytanina na Teneryfie. Wyznał, że znalazł tam znacznie więcej niż dach nad głową i jedzenie. „Znalazłem szacunek, cierpliwość i ludzi, którzy powiedzieli mi: «Jesteś wartościowy, dasz radę»” – powiedział Mbacke’a. I stojąc tuż obok Leona XIV, dodał: „Dzisiaj pragnę wam podziękować. Dziękuję, że nie odwróciliście wzroku. Dziękuję za przyjęcie młodych ludzi takich jak ja, którzy przybywają samotnie, bez rodziny, i szukają jedynie szansy na nowy początek”.

Mężczyzna mieszka w ośrodku prowadzonym przez fundację od półtora roku, czekając na dokumenty. „Miałem ogromne szczęście, ponieważ innym młodym ludziom, gdy kończą 18 lat, pozostaje tylko ulica” – podkreślił. Dodał, że uczy się języka hiszpańskiego i uczestnicy w kursach zawodowych. „To wszystko sprawia, że czuję, iż mam swoje miejsce i rodzinę” – powiedział. I dodał: „Teneryfa nauczyła mnie, że braterstwo istnieje poza więzami krwi. Tutaj zobaczyłem, że kiedy ktoś wyciąga do ciebie rękę, nie prosząc o nic w zamian, strach znika, a rodzi się nadzieja. Dlatego moje dzisiejsze zobowiązanie jest proste: chcę oddać to, co otrzymałem. Chcę pracować uczciwie, uczyć się z zaangażowaniem i pomagać mojej rodzinie”. Senegalczyk poprosił papieża, żeby przypomniał światu, że „za każdym młodym migrantem kryje się marzenie, modląca się matka i życie, które zasługuje na szansę”. Mbacke ofiarował papieżowi koszulkę sportową.

24-letni Khalid Allad pochodzi z Maroka. Na Wyspy Kanaryjskie dotarł w 2020 roku. „Podróż łodzią nie była łatwa, próbowałem dwukrotnie. Podczas pierwszej próby zginęło dwadzieścia osób. Pamiętam, że kiedy wróciłem do domu, mój ojciec uściskał mnie ze łzami w oczach i powiedział, że nie spał całą noc, ponieważ śniło mu się, że łódź wywraca się w morzu. Ta tragedia pozostawiła we mnie głęboki ślad” – dzielił się swą historią z papieżem. Mimo strachu rok później postanowił spróbować kolejny raz, tym razem wbrew ojcu, który nie chciał, by ryzykował życiem. „Po podróży pełnej trudności dotarłem na Teneryfę. I tam zaczęło się dla mnie nowe życie” – podkreślił.

Mężczyzna wyznał, że przed życiem na ulicy uratowała go Fundacja Księdza Bosko. „Stali się moją drugą rodziną” – zaświadczył Marokańczyk. Dzięki zdobytemu w fundacji szkoleniu zawodowemu otrzymał przedwstępną umowę o pracę, co pozwoliło mu uzyskać pozwolenie na pobyt i zatrudnienie. „Dzięki mojej pierwszej pracy poczułem, że zaczynam budować swoją przyszłość własnymi rękami” – mówił mężczyzna.

Zwracając się do papieża wyznał, że kiedy patrzy wstecz, przypomina sobie ból i trudności tej drogi, ale dziękuje też wszystkim osobom, które mu pomogły. „Dzisiaj czuję, że na Wyspach Kanaryjskich znalazłam nie tylko szansę, ale także dom, w którym mogę pracować, wnosić swój wkład i żyć godnie, będąc częścią tej wspólnoty” – zaświadczył Khalid Allad.

Jako ostatnia głos zabrała 48-letnia Thalia Johana Saldarriaga Diago, która pochodzi z Kolumbii. „Przyjechałam trzy lata temu, zostawiając rodzinę i syna, ale zabierając ze sobą marzenia i nadzieję, jak wszyscy, którzy emigrują, na lepsze życie” – wyznała. Na początku znalazła dach nad głową u brata, który mieszkał w Hiszpanii od kilku lat. Potem okoliczności się zmieniły i z dnia na dzień znaleźli się bez miejsca, gdzie mogliby się zatrzymać. Kobieta wyznała, że taki los spotyka wielu migrantów. Szukając wsparcia, trafiła do Caritas, która zaoferowała jej nie tylko dach nad głową, ale także drogę prowadzącą do „odzyskania niezależności i godności, którą życie czasami nam odbiera”. We wspólnocie Kościoła Kolumbijka odnalazła poczucie domu i rodziny, a Fundacja pomogła jej w zdobyciu wykształcenia.

„Obecnie pracuję i w ten sposób osiągnęłam niezależność” – mówiła do papieża. Powiedziała Leonowi XIV, że teraz chce odwzajemnić miłość i wsparcie, które otrzymała, dlatego jest wolontariuszką Caritas.  „Zrozumiałam, że moje doświadczenie może służyć jako pomost dla innych osób w podobnej sytuacji. Kiedy towarzyszymy z sercem i wiarą, nie tylko idziemy naprzód, ale także przyczyniamy się do budowania wspólnoty” – wyznała Saldarriaga. Na zakończenie swego świadectwa podziękowała papieżowi za to, że swoim głosem wspiera migrantów i przypomina światu, iż każde życie jest okazją do spotkania. „Z pokorą proszę Cię – powiedziała wzruszona – o błogosławieństwo dla wszystkich osób zmuszonych do migracji, do opuszczenia swojej ziemi i rodziny, aby zawsze mogły znaleźć wsparcie i nie czuły się samotne”.

W przemówieniu Leon XIV podkreślił otwartość tego miasta, pozbawionego murów i zauważył, że najtrudniejsze bariery nie są z kamienia, lecz rodzą się z lęku, obojętności i braku zrozumienia. Zwrócił uwagę, iż morze otaczające te wyspy niesie historie ludzi szukających bezpieczeństwa, nadziei i nowego początku. Zachęcił, aby przyjmować ich z otwartym sercem i uczyć się języka bliskości – języka gestów, obecności i solidarności. „Integracja jest drogą wzajemną: ten, kto przybywa, uczy się zamieszkiwać nową ziemię, a ten, kto przyjmuje, uczy się poszerzać własny dom, nie rozmywając swojej tożsamości i nie zamykając serca na spotkanie. Do was, drodzy bracia migranci, należy szlachetna i konieczna część tej drogi: otwierać się z ufnością na wspólnotę, która was przyjmuje, uczyć się jej języka, szanować jej prawa, poznawać jej zwyczaje, uczestniczyć w życiu wspólnym i z wdzięcznością ofiarowywać swoje dary” – wskazał papież.

Ojciec Święty podkreślił, iż należy pamiętać, że mówimy o osobach, które pragną godnego życia, pracy, nauki i uczestnictwa we wspólnocie. Potrzebują nie tylko pomocy, ale także szansy na nowy początek.

Podziękował Caritas i wielu organizacjom zaangażowanym w pomoc dla migrantów. Jednocześnie przypomniał, że wśród migrantów są także katolicy z Ameryki Łacińskiej czy Filipin. „Pozwólcie, aby także oni was ewangelizowali, bo z pewnością przynoszą ze sobą dary, które Opatrzność zechciała przekazać wam przez tych, którzy się integrują. Przypominają oni, że integrować znaczy otwierać przestrzeń, aby człowiek mógł poczuć się współodpowiedzialny. W ten sposób obcy z wczoraj może stać się dzisiaj bratem i sąsiadem” – zachęcił Leon XIV. Zwracając się do katolików papież powiedział: „Ten, kto przybywa do naszych parafii, potrzebuje chleba, dachu nad głową, języka, pracy i ochrony; powinien jednak znaleźć także wspólnotę zdolną ukazywać – świadectwem życia i słowem – drogi prowadzące do poznania Jezusa Chrystusa, zawsze z poszanowaniem sumienia i wolności każdej osoby”.

Papież zaznaczył, że nie można być obojętnym wobec tragedii migrantów ginących na morzu ani wobec wyzysku tych, którzy wykorzystują ich bezradność. Każde utracone życie jest bowiem porażką całej rodziny ludzkiej. Skierował dramatyczny apel do kieruję apel do tych, którzy handlują ludzkim cierpieniem: „Zatrzymajcie się! Nawróćcie się! (por. Mk 1, 15). Łzy i krew tych braci wołają do Boga, a ich cierpienia docierają do Niego (por. Rdz 4, 10; Wj 3, 7–9). Pieniądze wydarte z podatności na zranienia ludzi ubogich nie dadzą pokoju, czci ani przyszłości (por. Jr 22, 13; Jk 5, 1–6). Za każde utracone życie, za każdą oszukaną rodzinę, za każde zniewolone ciało, za każdą zastraszoną kobietę, za każdego wyzyskiwanego pracownika będziecie musieli odpowiedzieć przed Bożą sprawiedliwością” – przestrzegł Ojciec Święty.

Leon XIV zaznaczył, że ostatnie słowo nie może należeć do lęku, obojętności ani przemocy tych, którzy handlują ludzkim życiem. „Ostatnie słowo należy do Chrystusa, który utożsamia się z przybyszem, dotyka ran ludzkości i wzywa nas, abyśmy rozpoznawali Go w każdym bracie, którego trzeba przyjąć, chronić, wspierać w rozwoju i integrować. „Podnieśmy ku Niemu oczy”, nie odwracając ich od cierpiących; patrzmy na Pana, aby nauczyć się patrzeć Jego oczami na naszych braci” – powiedział papież. Przypomniał, że Święta Rodzina z Nazaretu jest wzorem i opieką dla każdej rodziny uchodźczej. „Niech Ona wspiera posługę, którą pełnicie, i uczyni tę ziemię miejscem, w którym wszyscy będą uznawać siebie nawzajem i traktować jak bracia” – powiedział papież na zakończenie swego przemówienia do organizacji zajmujących się integracją migrantów.

Zespół muzyczny na tradycyjnych instrumentach wykonał peruwiańską pieśń.

Na zakończenie papież przejechał wózkiem golfowym wśród wiernych. Pozdrawiał chorych, przedstawicieli zgromadzeń zakonnych oraz zgromadzonych. Po przybyciu do rezydencji biskupiej Ojciec Święty pozdrowił z balkonu zebranych. Podziękował wszystkim za obecność i serdeczne przyjęcie.

Z placu Leon pojechał do portu w Santa Cruz de Tenerife, gdzie odprawi Mszę św.

Plac Chrystusa (Plaza del Cristo), jeden z głównych placów na Teneryfie, znany jest przede wszystkim z Królewskiego Sanktuarium Jezusa Chrystusa w La Laguna (Real Santuario del Cristo de La Laguna), w którym znajduje się czczony przez mieszkańców Wysp Kanaryjskich krzyż Chrystusa.

Pełną treść papieskiego przemówienia publikujemy TUTAJ.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.