Drukuj Powrót do artykułu

Łódź: IPN ekshumował szczątki czterech nastolatków, ofiar niemieckiego obozu dla dzieci i młodzieży

09 października 2026 | 13:53 | Biuro Prasowe IPN, red. jw | Łódź Ⓒ Ⓟ

Zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN poinformował dziś, że ekshumował na cmentarzu rzymskokatolickim przy ul. Kurczaki w Łodzi szczątki czterech nastoletnich ofiar obozu dla młodych Polaków, prowadzonego w tym mieście przez Niemców w czasie II wojny światowej. Zapewne są to szczątki: 13-letniego Gracjana Ciechanowskiego, 15-letniego Mariana Janasika, 12-letniego Stefana Skałusznego oraz 17-letniego Ludwika Breczaka.

„W dniach 5–8 października 2026 r. zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN pod nadzorem prokuratora, w ramach postępowania prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Łodzi, przeprowadził kolejny etap prac ekshumacyjnych na terenie Cmentarza Rzymskokatolickiego św. Wojciecha w Łodzi (przy ul. Kurczaki). Ich celem było odnalezienie szczątków dzieci, które zginęły w niemieckim obozie dla młodych Polaków przy ul. Przemysłowej w Łodzi (Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt)” – poinformował Instytut Pamięci Narodowej.

Odnaleziono szczątki czterech nieletnich ofiar. „Analiza zgromadzonych materiałów archiwalnych i wstępna ocena antropologiczna pozwalają przypuszczać, iż mogą one należeć do 13-letniego Gracjana Ciechanowskiego, 15-letniego Mariana Janasika, 12-letniego Stefana Skałusznego oraz 17-letniego Ludwika Breczaka. Czterej chłopcy zmarli w niemieckim obozie między styczniem a czerwcem 1944 r. z powodu wyczerpania organizmu i gruźlicy płuc, która dziesiątkowała młodych więźniów” – czytamy w komunikacie.

Prewencyjny Obóz Policji Bezpieczeństwa dla Młodzieży Polskiej w Łodzi (niem. Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt) funkcjonował w latach 1942-1945. Niemcy po zajęciu Polski zauważyli problem z osieroconymi i bezdomnymi polskimi dziećmi. Ich rodzice zginęli, zostali aresztowani albo wywiezieni do obozów, więc dzieci żebrały lub w inny sposób próbowały zdobyć jedzenie. Zdarzało się również, że nieletnich przyłapywano na nielegalnym handlu czy przemycie. Kiedy w miasteczku Mosina w Poznańskiem doszło do wpadki działaczy podziemia niepodległościowego, zaaresztowano prawie 80 dzieci. Ale do obozu w Łodzi można było trafić także za „wałęsanie się” albo za to, że rodzice nie chcieli podpisać volkslisty, czyli niemieckiej listy narodowościowej. Kiedy już powstał obóz, przewożono do niego nieletnich z obozów koncentracyjnych umiejscowionych na terenach okupowanej Polski.

Wybór padł na Łódź, która znajdowała się w środku kraju i łatwo można było zorganizować do niej transporty z terenów włączonych do III Rzeszy i Generalnej Guberni. Nie bez znaczenia było również to, że uprzemysłowiona i zamieszkana przez wielu Niemców Łódź miała być wzorcowym podbitym miastem. W tej wizji nie było miejsca na wychudzonych, zawszonych i trzęsących się z zimna małych Polaków żebrzących na ulicach. Obóz został utworzony na obszarze wydzielonym z łódzkiego getta. Mieścił się przy ulicach: Przemysłowej, Emilii Plater i Górniczej. Zarządzała nim niemiecka policja kryminalna.

Dzieci w obozie musiały pracować ponad siły i dostawały głodowe porcje żywności. Każde przewinienie było karane biciem albo takimi metodami „wychowawczymi”, jak polewanie wodą i zmuszanie do stania na mrozie czy mordercze ćwiczenia. Strażnicy zachęcali więźniów do donoszenia na siebie nawzajem, wprowadzili absurdalną, drakońską dyscyplinę. Małoletni więźniowie umierali z głodu, chorób, wycieńczenia oraz z powodu brutalnego traktowania. Obóz przy ul. Przemysłowej w Łodzi teoretycznie przeznaczony był dla dzieci w wieku od 6 do 16 lat, ale najmłodszy więzień miał 2 lata. Przez obóz przeszło około 2–3 tys. dzieci i młodzieży, a liczba jego ofiar sięga około dwustu.

Z powodu lokalizacji wewnątrz getta o obozie dla dzieci i młodzieży nie wiedziało nawet wielu mieszkańców miasta. Również po wojnie to miejsce przez dziesięciolecia słabo istniało w powszechnej świadomości. W przywróceniu pamięci o nim ważną rolę odegrał abp Marek Jędraszewski, który był metropolitą łódzkim w latach 2012-2017

Zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN ustalił do tej pory zapisy dotyczące pochówku 77 nieletnich ofiar obozu. 10 września 2026 r. w Łodzi odbyły się państwowe uroczystości pogrzebowe dziesięciorga odnalezionych wcześniej dzieci. W wydarzeniu wziął udział m.in. prezydent Karol Nawrocki.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.