Lubliniec: „Setka Komandosa” – ekstremalny bieg mundurowych z udziałem kapelana
23 marca 2026 | 18:09 | kos | Lubliniec Ⓒ Ⓟ
W Lublińcu w miniony weekend odbyła się X edycja „Setki Komandosa” – jednego z najbardziej wymagających biegów długodystansowych w Polsce, łączącego sportową rywalizację z wojskową dyscypliną. Impreza odbywa się pod honorowym patronatem biskupa polowego Wiesława Lechowicza. O swoim udziale w imprezie podzielił się kapelan Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca ks. ppłk Przemysław Tur, który w biegu wziął udział już po raz piąty.
Na starcie biegu stanęło 1150 uczestników, którzy mieli do pokonania pięć okrążeń o łącznej długości 101,5 km. Pierwszą rundę (20 km) biegli w pełnym umundurowaniu polowym z plecakiem ważącym 10 kg, drugą – nadal w umundurowaniu, lecz już bez plecaka, a trzy kolejne pokonywali w stroju dowolnym. Taki układ podkreśla specyfikę wydarzenia: od „twardego” wojskowego otwarcia po czysto biegową walkę z dystansem, zmęczeniem i własnymi ograniczeniami.
Zwycięzcą tegorocznej „Setki Komandosa” został Adam Dawid z 20. Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej, który uzyskał czas 9:01.50. Drugie miejsce zajął Krzysztof Wilmont (9:24.16), a trzecie Maciej Dutkiewicz (9:38.12). Zwycięzców uhonorowali gen. bryg. rez. Jerzy Gut, były dowódca Wojsk Specjalnych, płk Marcin Suszko, dowódca JWK, przedstawiciele władz lokalnych oraz klubu „Meta”.
Jednym ze stałych uczestników „Setki Komandosa” jest ks. ppłk Przemysław Tur, kapelan Jednostki Wojskowej Komandosów i proboszcz parafii wojskowej w Lublińcu, który „Setkę Komandosa” ukończył po raz piąty. – Ten bieg jest wyjątkowo trudny i wymagający z uwagi na dystans. Szczególnie nocą, kiedy łatwo zmylić trasę, jest chłodno a człowiek jest trochę sam na sam z myślami. Może dlatego wielu uczestników mówi, że „Setkę Komandosa” robi się dwa razy w życiu: pierwszy i ostatni – powiedział.
Jak podkreśla ks. Tur większość uczestników część trasy pokonuje biegnąc, a część idąc, ale zwycięzcy tegorocznej edycji przy tak dobrym czasie większość musieli przebiec. – My takich uczestników nazywamy końmi, bo pędzą od pierwszego do ostatniego kilometra. Widać, że do „Setki” specjalnie się przygotowują, a ich wyniki są rewelacyjne – powiedział.
Kapelan zauważył, że udział w takich imprezach jest ważny nie tylko dla kondycji fizycznej żołnierza, ale także wytrzymałości psychicznej. – Żołnierz nie tylko musi potrafić pokonać narzucony dystans, ale musi po przebyciu trasy funkcjonować. Taki marszobieg buduje wytrwałość i samodyscyplinę. To walka z samym sobą, która świetnie pasuje do Wielkiego Postu, będącego czasem wewnętrznych zmagań i dotrzymywania złożonych zobowiązań – powiedział. – Stąd wieloletni patronat biskupa polowego nad biegiem – dodaje.
Ks. ppłk Przemysław Tur w 2004 r. ukończył Wyższe Seminarium Duchowne w Legnicy zaś w 2011 roku kurs oficerski w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Posługę w Ordynariacie Polowym rozpoczął w parafii wojskowej p.w. Św. Jerzego w Łodzi a następnie przez 372 dni jako kapelan Polskiego Kontyngentu Wojskowego KFOR w Republice Kosowa podczas XXXI i XXXII zmiany. Od 2019 r. jest proboszczem parafii wojskowej Świętego Piotra Jerzego Frassati. Jest instruktorem strzelectwa, doświadczonym skoczkiem spadochronowym, ratownikiem pola walki, ekspertem od technik przetrwania, pasjonuje się biegami ekstremalnymi.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


