Luksemburg proceduje zmianę konstytucji. Chce do niej wpisać „swobodę aborcji”
06 marca 2026 | 13:34 | jol, Ordo Iuris, Il Timone | Luksemburg Ⓒ Ⓟ
Fot. Heather Mount / UnsplashGdyby projekt został przyjęty przez parlament, Luksemburg stałby się drugim państwem na świecie, po Francji, które mocą przepisów o randze konstytucyjnej pozwala na wykonywanie aborcji. W pierwszym głosowaniu Izba Deputowanych zdecydowaną większością głosów poparła wpisanie „swobody aborcji” do luksemburskiej konstytucji. Czy tak się stanie, zdecyduje drugie głosowanie w czerwcu.
3 marca projekt poparło aż 48 deputowanych, przy sprzeciwie zaledwie 6 posłów i 2 głosach wstrzymujących. Zdecydowany opór przeciwko konstytucjonalizacji tzw. prawa do aborcji zaprezentowali jedynie deputowani konserwatywnego ugrupowania Alternatywna Demokratyczna Partia Reform – wszystkich pięciu posłów tej partii zagłosowało przeciw.
Wymagane dwa głosowania
Zgodnie z art. 131 Konstytucji Luksemburga, zmiana ustawy zasadniczej wymaga dwóch głosowań w Izbie Deputowanych w odstępie co najmniej trzech miesięcy przy większości 2/3 członków. O tym, czy możliwość przeprowadzania aborcji stanie się wolnością o randze konstytucyjnej, zadecyduje kolejne głosowanie, które może nastąpić najwcześniej na początku czerwca bieżącego roku.
Konstytucja uderzająca w ludzkie życie
W maju 2024 roku Marc Baum, poseł z ramienia lewicowej partii Déi Lénk, złożył projekt ustawy mającej na celu zmianę tamtejszej Konstytucji z 1868 roku. W czasie procedowania ustawy wybrzmiały argumenty lobby proaborcyjnego, że konstytucyjna gwarancja „prawa do aborcji” i „prawa do antykoncepcji” jest konieczna, ponieważ byłaby potwierdzeniem, jak stwierdzono, „tego osiągnięcia ostatnich dekad”, które, jak dodano, jest zagrożone ostatnimi wydarzeniami, takimi jak wyrok Sądu Najwyższego USA, który przywrócił stanom autonomię w zakresie regulowania kwestii aborcji. W trakcie prac nad projektem uznano, by nie używać terminu „prawo” do tzw. aborcji, ponieważ teoretycznie nakładałoby ono na państwo „obowiązek” jego zagwarantowania. Zamiast tego, zdecydowano się na określenie „swoboda”, czyli prawo pozostawiające władzom możliwość wprowadzania ograniczeń. Jednocześnie nie podniesiono limitu zabijania dzieci do 14. tygodnia ciąży ani nie zagwarantowano „prawa” do antykoncepcji.
Makabryczna wolność konstytucyjna
Bezwzględna ideologia feministyczna znajduje kolejnych wyznawców. Francja dała przykład, za którym podąża teraz Luksemburg. Wpisuje się to w szersze działania Unii Europejskiej, która chce szeroko otworzyć drzwi dostępu do aborcji. W grudniu 2025 r. Komisja Europejska zezwoliła na wykorzystanie funduszy unijnych na finansowanie tak zwanej turystyki aborcyjnej. Z tych działań nie kryła radości organizacja Planned Parenthood, czyli największy promotor aborcji na świecie, który działania w Luksemburgu nazwała „uznaniem pamięci pokoleń kobiet, walczących o uznanie tego, że ciała kobiet należą do nich”.
Dokąd zmierzasz Europo?
Konstytucjonalizacja zabijania niewinnych dobitnie pokazuje, że Europa odcina swe chrześcijańskie korzenie. W „Europie prawa” coś idzie zdecydowanie nie tak, skoro śmierć bezbronnej istoty można uznać za „zdobycz”. Przed konsekwencjami tych działań przestrzegł swoich rodaków arcybiskup Luksemburga, kardynał Jean-Claude Hollerich. Podkreślił, że wpisanie „wolności aborcji” do ustawy zasadniczej byłoby równoznaczne z „narzuceniem opinii”, która zostałaby „wciśnięta” społeczeństwu. Ostrzegł: „Jeśli nie ma już wolności słowa, to mamy liberalną demokrację, która przybrała cechy systemu totalitarnego”.
Aborcja na życzenie
W liczącym 660 tysięcy mieszkańców Luksemburgu legalna jest „aborcja na życzenie”, i to aż do 12. tygodnia ciąży; z kolei w lipcu 2025 roku zniesiono obowiązek oczekiwania 3 dni oraz konsultacji przed zabiegiem. Na późniejszym etapie ciąży zabicie dziecka jest legalne, jeśli stwierdzi się o u niego „śmiertelną wadę”. Według ostatnich dostępnych danych, w 2023 r. przeprowadzono tam 713 aborcji. Stanowi to wzrost w porównaniu z poprzednimi latami. Ze wskaźnikiem dzietności wynoszącym zaledwie 1,25 dziecka na kobietę Luksemburg należy do krajów o najniższym wskaźniku urodzeń w Europie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

