Drukuj Powrót do artykułu

Mają nadzieję, że ich patriarcha zostanie papieżem

12 marca 2013 | 17:55 | pb / pm Ⓒ Ⓟ

Libańscy maronici mają nadzieję, że nowym papieżem po raz pierwszy w historii ma szansę zostać ich patriarcha, kard. Béchara Boutros Raï. 73-letni hierarcha stanął na czele Kościoła maronickiego zaledwie przed dwoma laty.

Jest on czwartym patriarchą maronickim, który został kardynałem (w listopadzie 2012 r.). Poprzednio do tej godności zostali wyniesieni: Paul Pierre Méouchi w 1965 r., Antoine Pierre Khoraiche w 1983 r. i Nasrallah Pierre Sfeir w 1994 r. Jednak żaden z nich nie uczestniczył w konklawe. Tak więc kard. Raï jako pierwszy z nich weźmie udział w wyborze papieża. To właśnie wzbudziło nadzieje maronitów, że Libańczyk może zostać papieżem.

Jednak najpoważniejszą – zdaniem Jeana Aziza z portalu „ Al-Monitor” – przesłanką za wyborem patriarchy maronickiego na biskupa Rzymu jest fakt, że Kościół katolicki wybiera papieża z powodów uznawanych za priorytetowe. W 1978 r. papieżem został kard. Karol Wojtyła, aby stawić czoło „żelaznej kurtynie”, którą obalił wraz z Lechem Wałęsą i Zbigniewem Brzezińskim. W 2005 r. kard. Joseph Ratzinger został wybrany, by stawić czoło „politycznemu islamowi”. Natomiast w 2013 r. priorytetem jest troska o chrześcijan wschodnich.

Swe poparcie dla wyboru patriarchy na papieża libańscy chrześcijanie wyrażają w mediach społecznościowych. Jednak – jak zauważa Aziz – kard. Raï nie należy do grona najbardziej prawdopodobnych następców papieża Benedykta XVI. Choć oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by maronici z Libanu mogli o tym pomarzyć.

Maronici tworzą jedyny katolicki Kościół wschodni, który zawsze pozostawał w łączności z Rzymem, tzn. nie powstał w wyniku uznania władzy papieża przez część wyznawców innego Kościoła wschodniego. Nie należy więc do grupy Kościołów unickich. Ma rangę patriarchatu, w którego skład wchodzi 8 archieparchii (archidiecezji), 16 eparchii (diecezji) i 2 egzarchaty patriarsze – w Libanie i 12 innych krajach. Na jego czele od 2011 r. stoi 72-letni Béchara Boutros Raï, rezydujący w miasteczku Bkerké koło Bejrutu. Przez wieki, z powodu biedy, prześladowań i naporu islamu, wielu maronitów opuściło strony ojczyste, dzięki czemu ich skupiska istnieją także w innych krajach Bliskiego Wschodu, w Europie Zachodniej, obu Amerykach i Australii. Ich liczebność ocenia się na niemal 3,5 mln.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.