Drukuj Powrót do artykułu

Matka Angelika, zakonnica, która podbiła telewizję

27 marca 2026 | 14:07 | ks. Marek Weresa | Watykan Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. EWTN

Z małego garażu w Alabamie do globalnej sieci medialnej docierającej do milionów wiernych – historia Matki Angeliki pokazuje, jak odwaga, wiara i determinacja mogą zmienić oblicze ewangelizacji. Założona przez nią telewizja EWTN stała się jednym z najważniejszych katolickich mediów na świecie, a jej charyzmatyczne nauczanie do dziś inspiruje kolejne pokolenia wiernych. 27 marca mija 10 lat od śmieci zakonnicy, która podbiła cyfrowy kontynent.

„Miłość do Boga była dla niej największą motywacją w życiu. Z niej pochodziła siła Matki Angeliki oraz przekonanie, że wszystko jest możliwe. Jej wystąpienia, teksty, programy i rozmowy, zanim ujrzały obiektyw kamery i światła studia, przygotowywane były przez nią w blasku Najświętszego Sakramentu” – podkreśla ks. dr hab. Krzysztof Marcyński SAC, prof. UKSW w rozmowie z Radiem Watykańskim.

Od klasztoru do światowych mediów

Matka Angelika, amerykańska zakonnica należąca do zgromadzenia Klarysek od Wieczystej Adoracji, nie planowała kariery w mediach. Jednak w 1981 roku zdecydowała się na odważny krok – założenie katolickiej stacji telewizyjnej EWTN (Eternal Word Television Network – Sieć Telewizji Wiekuistego Słowa).

„EWTN jest kluczem do przywrócenia roli Kościoła rzymskokatolickiego” – mówił Jan Paweł II. Jednak początki tego dzieła były skromne: programy nagrywano w garażu przy klasztorze w Alabamie, a emisja trwała zaledwie kilka godzin dziennie. Z czasem jednak stacja zaczęła się dynamicznie rozwijać, stając się największą katolicką siecią telewizyjną na świecie.

Ks. prof. Krzysztof Marcyński w rozmowie z mediami watykańskimi wskazał, że „w czasach telewizji, można powiedzieć w poprzedniej epoce mediów, Matka Angelika wykorzystywała formaty komunikacyjne charakterystyczne dla epoki dzisiejszych mediów społecznościowych. Mimo jednostronnej natury przekazu telewizyjnego jej styl opierał się na interaktywności, autentyczności i bezpośredniości”.

Ewangelizacja przez ekran

Jednym z najważniejszych elementów działalności Matki Angeliki był program „Mother Angelica Live”. Przez ponad dwie dekady zakonnica odpowiadała w nim na pytania widzów dotyczące wiary, życia duchowego i codziennych problemów. „Ważną rolę odgrywały poczucie humoru, lekkość wypowiedzi oraz swoboda w komunikacji. Budowała relacje z odbiorcami, włączała ich w swoje programy m.in. poprzez kontakt telefoniczny z widzami, ale także przez sam sposób rozmowy – zaznaczył ks. prof. Marcyński – Wyróżniała ją także umiejętność rozumienia ludzkich doświadczeń i codziennych zmagań, a jednocześnie dostrzegała potrzebę prostego przekazu prawd wiary i nauki Kościoła”.

Pokazała, że nowoczesne media mogą być skutecznym narzędziem głoszenia Ewangelii.

„Jej przekaz był osadzony w estetyce prostoty i zwyczajności. Programy sprawiały wrażenie niemal domowego spotkania z widzami. Studio pozbawione było wyszukanej scenografii i nadmiaru środków technicznych. Relacyjność oraz zdolność do tworzenia bezpośredniego kontaktu z odbiorcą stanowią kluczowy wyróżnik stylu teleewangelizacji Matki Angeliki” – zaznaczył rozmówca mediów watykańskich.

„Słaba na ciele, ale mocna w duchu” – mówił o niej Papież Polak. W czasach nadinterpretacji wytycznych Soboru Watykańskiego II, Matka Angelika propagowała wizję Kościoła zgodną z planami ojców soboru. A kilkanaście lat później, gdy w Stanach Zjednoczonych swoje żniwo zaczęła zbierać ideologia gender, mówiła jasno o komplementarność płci i stała się duchowym przewodnikiem dla milionów Amerykanów.

Dziedzictwo, które trwa

Po ciężkim udarze w 2001 roku Matka Angelika wycofała się z życia publicznego, a ostatnie lata spędziła w klasztorze. Zmarła w 2016 roku, pozostawiając po sobie ogromne dziedzictwo. Założona przez nią sieć EWTN dociera dziś do milionów ludzi na całym świecie poprzez telewizję, radio i internet. Jej życie pozostaje przykładem, że odwaga w wierze i zaufanie Bożej Opatrzności mogą przynieść owoce przekraczające najśmielsze oczekiwania. Ks. dr hab. Krzysztof Marcyński dodaje: „Niezwykła postać w Kościele i w mediach katolickich. Jej styl zdecydowanie wyznacza kierunek dla wszystkich pracujących nie tylko w mediach religijnych, ale także w innych dziedzinach, a również dla osób pracujących z ludźmi i ze słowem”

„Założenie EWTN oraz stopniowe budowanie światowej potęgi tej telewizji to tylko niektóre przykłady inicjatyw, które początkowo były uznawane za niemożliwe. Poza tym, mimo cierpienia, była pogodna i pełna zaufania wobec Bożego prowadzenia. I to do dziś, po 10 latach od jej śmierci, pozostaje żywe i aktualne. Bo o to właśnie w mediach – dobrych mediach, o wysokich, humanistycznych standardach – chodzi: by jednoczyć ludzi, scalać porozbijane w człowieku fragmenty w całość i dawać ludziom sens życia. Ona to robiła” – wskazał ks. prof. Krzysztof Marcyński.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.