Drukuj Powrót do artykułu

Medal Misji Jana Karskiego dla Romana Protasewicza

04 czerwca 2021 | 16:31 | Agata Muzyka | Mińsk Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Roman Protasewicz, więziony w Mińsku, opozycjonista, dziennikarz i współredaktor portalu NEXTA, ofiara terrorystycznego porwania przez reżim Aleksandra Łukaszenki samolotu Ryanair, został uhonorowany Medalem 75-lecia Misji Jana Karskiego.

Decyzja medalowa jest także efektem wzruszającej wymiany korespondencji Wiesławy Kozielewskiej, bratanicy i córki chrzestnej Jana Karskiego z Natalią Protasewicz, matką Romana.

W Dzień Matki bratanica i chrześnica polskiego bohatera tak pisała do matki bohatera białoruskiego:

„Sama jestem matką. Jestem też bratanicą i córką chrzestną bohatera drugiej wojny światowej, legendarnego emisariusza Polskiego Państwa Podziemnego – Jana Karskiego. Kiedy mój Wielki Stryj miał tyle lat, co Pani syn, w lipcu 1940 roku, przechodził Tatry, aby dotrzeć na Węgry, a stamtąd dalej do Francji, gdzie znajdował się polski rząd oczekujący na tajne materiały, jakie przewoził. W wyniku zdrady, Stryj został schwytany w słowackiej wsi Damjata przez gestapo. W Preszowie poddany został bestialskim torturom. Wybito mu zęby, połamano szczękę. Zniósł wszystko. Ledwie żywego przetransportowano Go do szpitala w Nowym Sączu. Stąd odbiła go po brawurowej akcji Armia Krajowa. Został ukryty i wyleczony. Powrócił do służby Ojczyźnie. To, co robił, alarmując świat o zbrodni Holocaustu, uczyniło go bohaterem ludzkości. Roman też służy swej Ojczyźnie. Ujawnia bezmiar bezprawia i zbrodni dokonujący się na Białorusi z woli oszalałego despoty. Też został zdradzony, wtrącony do więzienia i też jest torturowany. Też jednak zostanie uwolniony. Doprowadzi do tego akcja społeczności międzynarodowej i ludzi sprawiedliwych. Swoją misję wypełni do końca. Żaden system i żadna dyktatura oparta na prześladowaniu ludzi, bo chcą wolności, godności i szacunku nie przetrwa. Upadł zbrodniczy faszyzm i zbrodniczy komunizm. Takie też jest przeznaczenie reżimu białoruskiego”.

W odpowiedzi możemy przeczytać: „Serdecznie dziękuję za słowa wsparcia w tak trudnym dla mnie czasie. Czytałem Twój list ze łzami w oczach. Wierzę, że zwycięży sprawiedliwość, honor i godność. […] Teraz państwowe media prowadzą kampanię oczerniania naszego syna, nazywając go ekstremistą, terrorystą, neonazistą lub maniakiem. A to tylko dlatego, że Roman, jako redaktor naczelny kanału telegramowego NEXTA, zgodnie z prawdą relacjonował wydarzenia na Białorusi. Naprawdę chcę wierzyć, że będą mnie wspierać wszystkie matki świata, których dzieci cierpiały za wolność i demokrację”.

Rodzice Romana Protasewicza, Dymitr i Natalia, w imieniu syna podziękowali już za wyróżnienie. Wręczenie Medalu odbędzie się niebawem.

Już po wydaniu przez Towarzystwo Jana Karskiego komunikatu o przyznaniu medalu, reżimowa telewizja białoruska w pełni potwierdziła słowa Natlii Protasewicz o medialnej kampanii przeciwko synowi. Roman „udzielił wywiadu”. Jeszcze przed emisją Aleś Białacki, szef Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiosna” przestrzegał: „Wszystko, co powie Protasewicz, zostało powiedziane pod przymusem – przynajmniej pod przymusem psychologicznym. To, co teraz mówi, jest czystą propagandą, pozbawioną wszelkich podstaw prawdy”. Łukaszenko robi wszystko, aby złamać i oczernić Protasewicza.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.