Międzynarodowo o komunistycznych prześladowaniach duchowieństwa
22 listopada 2013 | 14:52 | pra / br Ⓒ Ⓟ
„Życie codzienne osób duchownych i zakonnych w miejscach odosobnienia w Europie Środkowo-Wschodniej (1945-1989)” to tytuł konferencji odbywającej się w ramach programu „Kościół w okowach”. Jej organizatorem był krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
Celem międzynarodowej konferencji, która odbyła się 21 listopada w Krakowie było przypomnienie warunków, w jakich działał Kościół katolicki w krajach rządzonych przez komunistów i ceny, którą płacili duchowni za swą bezkompromisowość i wierność Bogu oraz Stolicy Apostolskiej.
O. dr Józef Puciłowski OP jako badacz dziejów Kościoła katolickiego na Węgrzech zaprezentował powody internowania duchowieństwa, osadzania ich w więzieniach i warunki, w których odbywali karę. Prelegent zaznaczył, że wszyscy – poza zesłanymi w miejsca odosobnienia – urzędujący biskupi węgierscy współpracowali z komunistami, którzy pozyskiwali od nich głównie informacje o stanie kapłanów. Ci ostatni z kolei często przyjeżdżali do Polski, aby „uczyć się bycia normalnymi”.
Dr Wacław Szetelnicki przedstawił studium przypadku więziennych losów o. Andrzeja Deptucha OFMConv. Franciszkanin swoją działalność konspiracyjną rozpoczął we Lwowie i kontynuował w Krakowie. Wielokrotnie był przez komunistów przesłuchiwany i przetrzymywany w aresztach, więzieniach i szpitalach w Krakowie, Wrocławiu, Rawiczu. Był bity, głodzony, nie pozwalano mu spać, świecono ostrym światłem prosto w oczy, był poddawany elektrowstrząsom, pragnienie gasił wodą ze spłuczki klozetowej. Zapytany przez Szetelnickiego jak to wszystko wytrzymał o. Deptuch odpowiedział: „Jestem uczniem i wychowankiem św. o. Maksymiliana. To była prawdziwa szkoła wychowania. Dla niego słowa „Bóg, honor, ojczyzna” były najważniejszymi wartościami”.
O. Deptuch nie przyznawał się, że jest księdzem, żeby nie prowokować. Strażnicy czy oficerowie, którzy o tym wiedzieli obrzucali go obelgami. Franciszkanin opowiadał Szetelnickiemu, że wielką siłę dawała mu modlitwa różańcowa, a także wyuczony na pamięć Kanon rzymski, jedna z modlitw eucharystycznych. „Kiedy siły i zdrowie pozwalały, to wstawałem rano i w kącie 4-5-osobowej celi powtarzałem Kanon. Tak odprawiałem swoje nabożeństwa” – przywoływał słowa o. Deptucha prelegent.
Dzień zakonnicy w areszcie śledczym i w więzieniu po wyroku w latach 1952-1956 przedstawiła s. Danuta Kozieł CSFN. Na podstawie wspomnień nazaretanki s. Izabelli Machowskiej zakonnica opowiadała o przesłuchaniach – dwukrotnych w ciągu dnia od godz. 8 do 16 a potem od 20 do 24. Przesłuchiwana w tym czasie nic nie jadła a prowadzący czynności oficer siedział za suto zastawionym stołem. „Oficerowie stosowali zastraszanie i szantażowanie groźbą likwidacji domów i dzieł zgromadzenia, aresztowaniem kolejnych sióstr, a także mówili, że inni oskarżeni (biskupi i księża) już przyznali się do współpracy z obcym wywiadem” – wyliczała s. Kozieł.
Innym sposobem represji było prowadzenie dochodzenia przez 19 kolejnych nocy bez przerwy i żadnego odpoczynku. Śledztwa trwały od godz. 20 do 5 nad ranem. „W ciągu dnia strażnicy pilnowali, żeby siostra ani na chwilę nie zasnęła. Gdy przysypiała wpadali do celi z krzykiem albo wylewali na nią i współwięźniów wiadra zimnej wody” – opowiadała nazaretanka.
Kard. Szczepanowi Trochcie znaczną część swojego referatu poświęcił jego zakonny współbrat dr Jarosław Wąsowicz SDB. Kard. Trochta był inicjatorem dzieła salezjańskiego w Czechosłowacji. Za swoją działalność duszpasterską i patriotyczną był aresztowany przez gestapo. Cudownie przeżył obozy koncentracyjne w Mauthausen i Dachau. W 1947 r. został mianowany biskupem litomierzyckim. Od tego czasu stosowano wobec niego represje komunistyczne – został oskarżony o szpiegostwo i zdradę państwa i skazany na 25 lat więzienia; przebywał w sześciu czeskich więzieniach. W 1960 r. został amnestionowany. Po wyjściu z więzienia pracował jako robotnik niewykwalifikowany. Pod koniec lat 60. XX w. objął ponownie urząd biskupa litomierzyckiego, a także został mianowany przez papieża Pawła VI kardynałem in pectore.
Nawet po śmierci, zresztą w niejasnych okolicznościach, represje nie ustały. Jak mówił ks. Wąsowicz o śmierci i dacie pogrzebu nie poinformowały czechosłowackie radio i telewizja. Na czas uroczystości żałobnych zamknięto Litomierzyce i zabroniono wywieszania czarnych flag. Obecnym na pogrzebie kardynałom (m.in. kard. Karolowi Wojtyle) nie pozwolono celebrować Eucharystii a tylko przystąpić do komunii w jej trakcie. Prelegent przywołał wypowiedziane wtedy słowa kard. Alfreda Bengscha, arcybiskupa Berlina Wschodniego: „Żyję już dwadzieścia lat w komunizmie, ale dopiero teraz czuję czym jest komunizm. Partia musi czuć się rzeczywiście słaba skoro nawet prywatnie nie pozwolono nam odprawić Mszy św.”.
Przykładem represji komunistycznych wobec zakonów była akcja „X-2”. W jej ramach przesiedlano całe wspólnoty do miejsc dla siebie zupełnie obcych. Dr Lucyna Rotter przedmiotem swojego referatu uczyniła sytuację mniszek benedyktynek z opactwa staniąteckiego. Do Staniątek trafiły śląskie służebniczki a benedyktynki zostały wysiedlone do bernardyńskiego klasztoru w Alwerni. Mniszki musiały przystosować budynki do swojego – klauzurowego stylu życia; nie mogły obchodzić swoich, typowych dla benedyktyńskiej duchowości, świąt. Choć wydawałoby się, że takie niedogodności były niczym w porównaniu z prześladowaniami innych duchownych, to świetność staniąteckiego opactwa wtedy mocno podupadła, a szkoła prowadzona przez siostry benedyktynki nigdy już nie została otwarta. „To tylko dwa lata, tylko – wydawać by się mogło – mizerna przeprowadzka z klasztoru do klasztoru, ale rysa została” – zakończyła dr Rotter.
O atmosferze religijnej w miejscach internowania Prymasa Stefana Wyszyńskiego w świetle donosów TW ps. „Krystyna” mówił ks. prof. dr hab. Józef Marecki. Prelegent przekonywał, że ciężkie chwile samotności i prób osadzonym pomogła przetrwać atmosfera, którą wprowadzał kard. Wyszyński a także plan dni przygotowywany na wzór życia seminaryjnego lub klasztornego. Z donosów TW ps. „Krystyna” wynika, że prymas był prowokowany do aluzji politycznych w czasie rozmów i medytacji w Stoczku Warmińskim. Od informatora dowiadujemy się także, że kard. Wyszyński bardzo dużo się modlił – wspólnie z s. Graczyk i ks. Skorodeckim, ale także samotnie; wtedy często leżał krzyżem w kaplicy i się biczował.
W czasie konferencji także przedstawiciele z Ukrainy omówili pobyt i duszpasterstwo, które prowadzili katoliccy duchowni w sowieckich łagrach. Z kolei historycy niemieccy podzielili się informacjami na temat prześladowania osób duchownych w NRD.
Konferencja odbyła się 21 listopada w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Krakowie. Katolicka Agencja Informacyjna była patronem medialnym tego wydarzenia.
Międzynarodowa konferencja naukowa pt. „Życie codzienne osób duchownych i zakonnych w miejscach odosobnienia w Europie Środkowo-Wschodniej (1945-1989)” odbywa się w ramach podjętego przed kilku laty projektu badawczego „Kościół w okowach” skupiającego historyków, socjologów, politologów i teologów zajmujących się dziejami kościołów i związków wyznaniowych działających pod reżimem komunistycznym w Europie Środkowej po II wojnie światowej.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


