„Miłość wyraża się w geście”. Jubileusz sióstr elżbietanek w Toruniu
18 października 2026 | 19:08 | ap, red. bz | Toruń Ⓒ Ⓟ
Fot. Agata Pawluk_CMDT– Kiedy patrzymy na 140 lat obecności sióstr w naszym mieście, widzimy jak wiele się zmieniło, ale przez te wszystkie dekady siostry elżbietanki pozostały wierne temu samemu powołaniu. W centrum ich posługi był zawsze człowiek, jego niezbywalna godność – mówił biskup Arkadiusz Okroj podczas Mszy św. w toruńskiej katedrze.
Na wspólnym dziękczynieniu obecni byli biskup Józef Szamocki, biskup Andrzej Suski, kapłani, siostry, które na to wydarzenie przyjechały z całej Polski, a także wierni świeccy.
Dziedzictwo św. Elżbiety Węgierskiej
Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił biskup Arkadiusz Okroj. Przypomniał postać św. Elżbiety Węgierskiej, której życie stało się duchową inspiracją do powstania zgromadzenia sióstr elżbietanek.
Jak podkreślał, dorastała w świecie, w którym o ludzkiej wartości decydowało przede wszystkim pochodzenie. Ona jednak uczyła się patrzeć na ludzi sercem. Zaangażowana była w działalność na rzecz ubogich. Nie ograniczała się do dawania jałmużny. Osobiście odwiedzała chorych, przynosiła im jedzenie, ubrania, własnoręcznie opatrywała rany.
– Zafascynowana była św. Franciszkiem i jego duchowością. Uczyła się dostrzegać Chrystusa przede wszystkim w człowieku cierpiącym. Mimo że nie założyła zgromadzenia zakonnego, pozostawiła duchowe dziedzictwo, które przetrwało przez wieki, bo dla świętych czas nie jest żadnym problemem. Pokazała światu, że miłość do Chrystusa zawsze wyraża się w konkretnym geście wobec drugiego człowieka, który cierpi i potrzebuje pomocy – mówił biskup Okroj.
Służba człowiekowi
Wspomniał dzieje zgromadzenia, w tym także o wspólnocie sióstr, które 23 października 1886 roku przybyły do Torunia. Mimo trudności służyły drugiemu człowiekowi. Czas I i II wojny światowej, lata komunizmu nie przeszkodziły im w wypełnianiu charyzmatu. – Pracowały jako pielęgniarki, katechetki, wspierając życie parafialne, pomagając potrzebującym. Z biegiem lat zmieniały się warunki pracy, siostry podejmowały inne zadania, ale nie zmieniło się to, co najważniejsze. To pragnienie służenia Chrystusowi obecnemu w drugim człowieku – mówił.
Biskup Okroj wyraził wdzięczność: – Za te 140 lat obecności w naszym mieście, za dobro, którego nie da się policzyć. Za każdego człowieka, który dzięki tej posłudze doświadczył, że nie jest zapomniany, że jego życie ma wartość, że nawet w cierpieniu nie pozostaje sam. Niech dzięki siostrom następne pokolenia odkrywają prawdę Ewangelii. Pochylając się nad człowiekiem potrzebującym, pochylamy się nad samym Chrystusem.
Charyzmat zgromadzenia
Za obecność i pracę sióstr dziękował także ks. prał. Marek Rumiński, proboszcz, a siostra Maria Rafaela Fischbach, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety skierowała do toruńskich elżbietanek list. Przypomniała charyzmat zgromadzenia. – W 1886 roku do Torunia przybyły pierwsze siostry elżbietanki. Ich misja była bardzo prosta, a zarazem głęboko zakorzeniona w charyzmacie naszych założycielek. Być blisko człowieka cierpiącego, pochylać się nad nim i służyć mu z miłością. Siostry pielęgnowały chorych w ich domach, troszczyły się o dzieci i ubogich, podejmowały dzieła wychowawcze i charytatywne. Tak rozpoczęła się historia, która trwa dziś.
Siostra przypomniała również o jubileuszu 80-lecia istnienia Prowincji Toruńskiej: – Były to czasy wymagające. Polska podnosiła się ze zniszczeń wojennych, a rozwijający się system komunistyczny stawiał Kościołowi i zgromadzeniom zakonnym wiele ograniczeń. Tym bardziej trzeba dzisiaj docenić odwagę i wierność sióstr, które w tych warunkach budowały życie młodej prowincji, a jednocześnie nie przestawały służyć chorym, ubogim, dzieciom i wszystkim, którzy potrzebowali ich obecności.
Siostry, które wiernie służyły
Na koniec w przeczytanym liście mogliśmy usłyszeć słowa uznania i wdzięczności: – W sposób szczególny dziękuję dziś tym siostrom, które przez wiele lat wiernie służyły w Toruniu. Wśród nich jest siostra Bertilla, która przeżywa 50-lecie swojej posługi w tym mieście. Niech święta Elżbieta uczy was wrażliwości na drugiego człowieka. Błogosławiona Maria Luiza Merkert wyprasza ducha ofiarnej służby, a nasze założycielki pomagają wam nieustannie odnawiać w sobie pragnienie czynienia dobra – zakończyła w liście s. Rafaela.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.







