Drukuj Powrót do artykułu

Moje rekolekcje w Dworku

27 stycznia 2014 | 10:20 | Ks. Ignacy Soler Ⓒ Ⓟ

Sample

Podczas okresu Bożego Narodzenia prowadziłem dwa razy rekolekcje, pięciodniowe i trzydniowe, a późnej robiłem moje osobiste rekolekcje trwające również pięć dni, w rodzinnej atmosferze milczenia, modlitwy, skupienia w domu rekolekcyjnym 'Dworek' na Bożej Woli, blisko Mińska Mazowieckiego. Moje osobiste doświadczenie: łatwiej jest prowadzić rekolekcje niż uczestniczyć, więcej wysiłku w słuchaniu niż w mówieniu. Wolę prowadzić rekolekcje niż uczestniczyć, ale wiem, że branie udziału w rekolekcjach jest potrzebne dla podstępowania duchowego, wymaga więcej wysiłku i jest więcej owoców.

Moje styczniowe rekolekcje potwierdziły mnie w tym, co najważniejsze w rekolekcjach: czas wolny. Człowiek poznaje się poprzez sposób jak wykorzystuje swój czas wolny, tam gdzie nie ma zajęć, tam gdzie człowiek sam musi gospodarować sobie działalności. Te ciągle dwie godziny między medytacją a pogadanką, ta przestrzeń czasowa bez żadnego zewnętrznego zadania. A później dwa podstawowe punkty: cisza zewnętrza i osobiste czytanie książek.

Milczenie, cisza, wewnętrzne skupienie wymaga oderwania się od świata, i konkretnie od telefonu i internetu. Pięć dni miałem telefon wyłączony i również mój tablet. Przeżyłem pięć dni bez internetu, to niesamowite doświadczenie, wspaniały odpoczynek. Kto myśli, że to niemożliwe, myli się. Kto przychodzi do Dworku, by robić swoje osobiste rekolekcje w atmosferze modlitwy, ciszy, bez słów, ale ciągle jest przy telefonie, czy w sieci, marnuje wspaniałą szansę, by panować nad techniką.

Moje drugie doświadczenie: dużo mi daje czytanie biografii świętych. Znalazłem w Dworku hagiografię świętej Joanny Franciszki de Chantal, francuskiej kobiety żyjącej między XVI a XVII w. Ona należała do szlachty, ale zawsze dbała o biednych i chorych, kochała męża, dzieci i wnuki. Kobieta z charakteru i czynu, pod kierownictwem św. Franciszka z Salezego założyła -już będąc wdową- zgromadzenie zakonne Wizytek i podczas jej życie założyła 87 klasztorów fundacji Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Mimo wszystko, jej rodzina zawsze była obecna i jak na pierwszym miejscu: miała ogromne pragnienie, by właśnie ona była zawsze blisko Boga.

Przeczytałem również artykuły teologiczne. Już prawie dwadzieścia lat temu przeczytałem artykuł profesora Aranda 'El sacerdocio de Jesucristo en los ministros y en los fieles. Estudio teológico sobre la distinción 'essentia et non gradu tantum' (Kapłaństwo Jezusa Chrystusa w ministrach i w wiernych. Teologiczny studium o różnicy istniejącej między 'istotą a nie stopniem tylko'). Kiedy znowu w Dworku wróciłem do niego odkryłem fantastyczne rzeczy: Chrystusa i Kościół trzeba zrozumieć z punktu widzenia kapłaństwa. Kapłaństwo wspólne i służebne to uczestniczenie w jedynym kapłaństwie Chrystusa, ponieważ całe życie Chrystusa ma charakter kapłański: Jego życie w ukrycie w Nazarecie (kapłaństwo wspólne), tak jak tajemnica paschalna a więc Jego męka, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie (kapłaństwo służebne). Trzeba wracać do Soboru Watykańskiego II i do Lumen Gentium (Konstytucja Apostolska o Kościół, nr 10b) by lepiej rozumieć Chrystusa i Kościół, by odkryć istotę bycia chrześcijaninem i kapłanem, by lepiej odczytać wspólną misję kapłanów i świeckich.

A potem adoracja przy Tabernakulum i poezja. Jan od Krzyża i ksiądz Twardowski.

Aquesta eterna fonte está escondida / en este vivo pan por dar la vida / aunque es de noche // Aquesta viva fuente que deseo / en este pan de vida yo la veo / aunque de noche (To wieczne źródło jest w ukryciu / w tym żywym chlebie, by dać życie / mimo ciemności // Tego żywego źródła pragnę / w tym chlebie życia je wiedzę / mimo nocy). Tłumaczenie jest moje, a więc nie poetyczne, tylko by zrozumieć sens, ponieważ poezja trzeba czytać w oryginalnym języku.

A nasz ksiądz poeta: Kiedy rozsądni się gorszyli / Bóg wszechmogący stał się ludzkim dzieckiem / z wyciągniętymi bezradnie rękami / i świat się wcale nie zawalił / ale zgarbiony uśmiechał się i zaczął się prostować.

Może na tym właściwie polegają rekolekcje, byśmy uśmiechali się do Dzieciątka Jezus i zaczęli znowu sprostować nasze życiowe postawy.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.