Drukuj Powrót do artykułu

Leon XIV odwiedził ubogą dzielnicę Casavalle w Montevideo

08 listopada 2026 | 02:16 | pb, st | Montevideo Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Andrew Medichini/Associated Press/East News

Kościół, społeczeństwo obywatelskie i państwo muszą wspólnie działać na rzecz dobra wspólnego i budowania społeczeństwa, w którym nikt nie będzie wykluczony – powiedział Leon XIV podczas wizyty w parafii Matki Bożej z Guadalupe w Montevideo. Spotkał się tam ze środowiskiem społecznym ubogiej dzielnicy Casavalle, na osiedlu Barrio Borro. Papież wezwał do naśladowania miłosiernego Samarytanina i reagowania na przemoc, głód oraz brak dostępu do edukacji.

W drodze do Casavalle Ojciec Święty zatrzymał się w domu opieki dla starszych i chorych księży Hogar Sacerdotal Mons. Jacinto Vera, gdzie przywitał się z mieszkającymi tam duchownymi.

Po przyjeździe do parafii Matki Bożej z Guadalupe, położonej w peryferyjnej dzielnicy w północnej części Montevideo, Leon XIV przeszedł jedną z ulic, pozdrawiając mieszkańców, a następnie odwiedził boczną uliczkę, przy której dzięki wsparciu parafii zbudowano niedawno domy dla najbardziej potrzebujących rodzin. Ojciec Święty przywitał się i rozmawiał z nimi. „Boże błogosławieństwo przybiera wiele form. Dzisiaj pragniemy prosić o Jego błogosławieństwo dla każdej reprezentowanej tutaj rodziny, dla ich bliskich oraz dla wszystkich rodzin mieszkających w tej okolicy. Wielkie błogosławieństwo spływa na nas, gdy gromadzimy się we wspólnocie, gdy uczymy się współpracować, angażować się we wspólny projekt, gdy mówimy, że życie jest ważne, że podtrzymuje nas nasza wiara. I że pragniemy pozostać wierni Jezusowi, naszemu najlepszemu przyjacielowi” – powiedział papież, udzielając im błogosławieństwa.

Następnie przed kościołem parafialnym odbyło się spotkanie z mieszkańcami dzielnicy. Papieża powitał metropolita Montevideo kard. Daniel Sturla Berhouet. Podkreślił, że jest to miejsce naznaczone zarówno ubóstwem, przemocą i brakiem perspektyw, jak i miłością oraz chrześcijańskim zaangażowaniem. Nazwał Casavalle „ziemią świętą” ze względu na ludzi, którzy mimo trudności pracują na rzecz swoich rodzin i z nadzieją szukają lepszej przyszłości. Zwrócił uwagę, że ubóstwo i przemoc ukazują społeczne podziały Urugwaju. Wskazał zarazem na wieloletnie zaangażowanie Kościoła katolickiego w pomoc mieszkańcom dzielnicy. Wymienił m.in. dzieła salezjanów, sióstr Misjonarek Miłości, Focolare, Opus Dei i zgromadzeń zakonnych, a także szkoły, stołówki, ośrodki pomocy i inicjatywy wychowawcze. Zaznaczył, że za tymi dziełami stoją księża, siostry zakonne, świeccy i młodzi wolontariusze, którzy codziennie służą potrzebującym. Szczególnym przykładem tej pracy jest sługa Boży Ksiądz Cacho [czyli ks. Rubén Isidro Alonso SDB (1929-1992) – KAI], kandydat na ołtarze.

Z kolei proboszcz parafii Matki Bożej z Guadalupe ks. Pablo Coímbra stwierdził, że obecność papieża w ubogiej dzielnicy Casavalle jest znakiem, iż Kościół nie opuszcza ludzi cierpiących i żyjących w niedostatku. Przypomina im, iż są częścią Kościoła, który ich słucha, wspiera i dzieli ich cierpienia. „Obecność Waszej Świątobliwości utwierdza nas w przekonaniu, że Matka Kościół nas nie opuszcza, że Papież nosi nas w swoim sercu, a Bóg nigdy o nas nie zapomina. W Kościele nie czujemy się na marginesie, jesteśmy w samym jego sercu” – powiedział duszpasterz. Wskazał, że obecność Chrystusa objawia się w codziennym życiu mieszkańców: w poświęceniu rodziców opiekujących się chorymi dziećmi, rodzinach pozostających razem mimo ubóstwa, młodych ludziach zdobywających wykształcenie w trudnych warunkach oraz osobach zachowujących wiarę mimo śmierci bliskich w wyniku przemocy. „Nie jest to ulotne piękno tego świata. Jest to głębokie piękno, zdolne nadać sens najstraszliwszemu cierpieniu” – podkreślił duchowny. Zaznaczył, że wizyta Ojca Świętego na trwałe zapisze się w historii dzielnicy i sercach jej mieszkańców. Poprosił Leona XIV o błogosławieństwo, aby mogli nadal mierzyć się z trudnościami z odnowioną nadzieją i Bożym pocieszeniem.

Uczestnicy spotkania obejrzeli na telebimie wideo ukazujące rzeczywistość Casavalle. Następnie wysłuchali trzech świadectw. Angélica Ferreira z dzielnicy Plácido Ellauri opowiedziała o Księdzu Cacho, „drogim przyjacielu naszego ludu, człowieku Bożym”. Był on „prostym człowiekiem, zdolnym do głębokiego słuchania, o spokojnym głosie i czystym spojrzeniu; w jego oczach odkrywaliśmy czułość Boga”. „W skromnej szopie z blachy i tektury, jak wszystkie te, które powstały pośród śmieci, postanowił zostać naszym bliźnim. Przyszedł, by spotkać Boga i pomógł nam zobaczyć Tego, który może przemienić śmierć w życie, odrzucenie w nadzieję. Uczył nas współpracy, rozpoznawania i obrony naszej godności, zaufania Bogu i sobie samym, budowania wspólnoty. Przemieniliśmy okolicę, ale przede wszystkim przemieniliśmy nasze serca. Nauczył nas, że Chrystus zasiada przy naszym stole, mówi naszym językiem, jeździ na wózku śmieciarza. Swoim poświęceniem, miłością i zaangażowaniem przywrócił godność tym, których społeczeństwo uczyniło niewidzialnymi. Dlatego, Ojcze Święty, wyrażam Ci pragnienie wielu: aby Ksiądz Cacho został ogłoszony świętym peryferii i światłem nadziei dla wykluczonych. Jak nam powiedział, «w ubogich tkwi nadzieja nowego świata; tam się narodzi, tam się rodzi»” – zacytowała Ferreira, której prośbę zgromadzeni poparli brawami.

Kolejne świadectwo złożyła młoda matka z dzielnicy Marconi – Katerhine Silva. Mając zaledwie 8 lat, musiała opiekować się niewidomą matką. Doświadczyła przemocy i znęcania się, a w wieku 15 lat wylądowała na ulicy. „Przeszłam przez bardzo trudne chwile, podejmowałam decyzje, które mnie ranią, a kiedy myślałam, że założę rodzinę z nowo narodzoną córką, ponownie doświadczyłam przemocy, która omal nie kosztowała mnie życia. Przez długi czas żyłam przepełniona gniewem, strachem i smutkiem, zła na wszystkich, na siebie i na Boga. Nie potrafiłam kochać siebie ani nawet córki. Zastanawiałam się nawet, czy jej nie porzucić. Ale dziś wiem, że to Bóg mnie powstrzymywał. Odkryłam Kościół poprzez Ruch Tacurú. Zbliżyłam się do niego, szukając pracy i znalazłam rodzinę, która zbliżyła mnie do Boga: doświadczyłam Go poprzez ludzi, którzy mnie przyjęli, przytulali i troszczyli się o mnie. Przybyłam rozbita na kawałki, a oni z cierpliwością i miłością pomogli mi się pozbierać, kawałek po kawałku. Na rekolekcjach «Moja Rewolucja» mogłam spojrzeć na swoje rany, wybaczyć sobie, prosić Boga o przebaczenie i powrócić do Niego. Dziś mogę przytulić córkę, pobawić się z nią i poczuć się jak matka. Nie wszystko jest rozwiązane; wciąż walczę, ale w sercu czuję spokój i ukojenie. To doświadczenie Boga popycha mnie do bycia światłem dla innych. Dlatego proszę Ciebie i Matkę Kościół, abyście nie puszczali naszych rąk, patrzyli nam w oczy i mówili: «Idźcie naprzód, to możliwe», ponieważ Bóg i Matka Boża trzymają nas za ręce, wspierają nas i dodają nam otuchy do końca. Dziękuję Ci, drogi Papieżu Leonie, za to, że dziś do nas wyciągasz rękę” – powiedziała Silva.

Jako trzeci głos zabrał były uczeń Liceum Jubileuszowego św. Jana Pawła II (zwanego w skrócie Jubilar), 32-letni Alan Bertaco, który urodził się i wychował „w tej okolicy, gdzie dla wielu dzieci ukończenie liceum, nauka i budowanie przyszłości jest trudne”. W liceum każdego dnia witały uczniów „ciepłe uściski, które dodawały nam siły, by «odwrócić koleje losu» i uwierzyć w inną przyszłość”. „Dzięki temu mogłem kontynuować naukę, aż do uzyskania dyplomu technika.

Ale przede wszystkim nauczyłem się, że kiedy ktoś w ciebie wierzy i daje ci szansę, twoja historia może się zmienić” – wyznał Bertaco. Od dziecka jest chrześcijaninem i zawsze miał Boga w sercu. Dziś jest ojcem dwuletniego Bruno, który urodził się w trzydziestym tygodniu ciąży, a jego stan zdrowia ulegał pogorszeniu. „Pewnego popołudnia powiedziano nam, że nie pozostało nam nic innego, jak zostać przy nim i czekać. W tamtej chwili mogłem tylko zamknąć oczy i zaufać Bogu. Prosiłem tylko o jedno: aby Jego wola się wypełniła. Dziś przedstawiam wam Bruno. Został ochrzczony przez Ojca Gonzalo, tego samego człowieka, który przyjął nas serdecznie, gdy przybyliśmy do Jubilar. Zrozumiałem również, że nie możemy zatrzymywać dla siebie tego, co otrzymaliśmy. Jezus uczy nas patrzeć na innych wokół nas i służyć. Wraz z innymi absolwentami, wolontariuszami i rodzinami założyliśmy Jubilar Rugby Club, przestrzeń otwartą dla całej społeczności, gdzie sport pozwala nam się spotykać, uczyć i tworzyć możliwości” – powiedział Beratco, dodając, że „służba jest również formą dziękczynienia”.

Na świadectwa odpowiedział swoim przemówieniem papież. Wskazał, że parafia powinna być „niczym latarnia morska wskazująca na obecność Jezusa Chrystusa”, oferując światło Słowa Bożego, sakramenty, modlitwę i braterską miłość. Pochwalił również inicjatywę budowy kilku domów dla rodzin w trudnej sytuacji materialnej, zrealizowaną przy wsparciu dobroczyńców z The Papal Foundation. Wyraził nadzieję, że staną się one miejscem, w którym mieszkańcy będą mogli żyć w poczuciu godności, pokoju i nadziei.

Odwołując się do przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, Ojciec Święty wskazał na podobieństwo między opisanym w Ewangelii cierpieniem a współczesnymi problemami Urugwaju. Zwrócił uwagę na przemoc i brak bezpieczeństwa, a także obojętność wobec osób potrzebujących pomocy. „Nie możemy przechodzić obojętnie wobec faktu, że w Urugwaju są dzieci, które nie chodzą do szkoły z obawy, że mogą z niej nie wrócić. Nie możemy zagłuszać własnego sumienia, widząc, że matce brakuje środków, aby nakarmić swoje dzieci” – powiedział Leon XIV.

Podkreślił, że żadne dziecko nie powinno kłaść się spać głodne ani rezygnować z edukacji i godnej przyszłości z powodu braku bezpieczeństwa. Za przykład zaangażowania na rzecz innych wskazał Padre Cacho, który – jak przypomniała jedna z uczestniczek spotkania – budował mosty, burzył mury i tworzył przestrzeń spotkania.

„Musimy działać wspólnie: Kościół, społeczeństwo obywatelskie i państwo. Musimy otrząsnąć się z bierności i zabiegać o dobro wspólne” – zaapelował Ojciec Święty. Przywołał słowa Franciszka z encykliki „Fratelli tutti”, że każdego dnia stajemy przed wyborem: czy być miłosiernymi Samarytanami, czy obojętnymi podróżnymi mijającymi cierpiących.

Odwołał się także do swojej encykliki „Magnifica humanitas”, zaznaczając, że pomoc Kościoła, podejmowana w odpowiedzi na ludzkie cierpienie, nie może zastępować instytucjonalnej odpowiedzialności wspólnoty obywatelskiej.

Na zakończenie przypomniał słowa Jezusa skierowane do miłosiernego Samarytanina: „Idź i ty czyń podobnie” (Łk 10, 37). Wezwał do wspólnego budowania społeczeństwa opartego na miłości i pokoju oraz powierzył zgromadzonych opiece Matki Bożej z Guadalupe.

Mieszkańcy dzielnicy wręczyli papieżowi prezent: obraz przedstawiający Chrystusa na krzyżu. Wspólnie odmówiono modlitwy: „Ojcze nasz” i „Zdrowaś, Maryjo”, po czym Leon XIV udzielił błogosławieństwa. Po zakończeniu spotkania pobłogosławił figurę Matki Bożej ustawioną przed świątynią, po czym na przykościelnym boisku przywitał się z osobami starszymi i z siostrami zakonnymi.

Z parafii Matki Bożej z Guadalupe papież odjechał na Katolicki Uniwersytet Urugwaju.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.