Drukuj Powrót do artykułu

Na rynku w Jedlińsku ścięli śmierć

08 marca 2011 | 17:00 | rm / sz Ⓒ Ⓟ

– Zabijcie Śmierć srogą i się nad nią nie litujcie – wołali mieszkańcy Jedlińska koło Radomia. Zgodnie z wielowiekową tradycją w kończący karnawał wtorek odbył się tam obrzęd „Ścięcia śmierci”.

To jedyny tego typu obrzęd w Polsce, a autorem jego scenariusza jest dawny proboszcz miejscowej parafii, ks. Jan Kloczkowski.

„Zabijcie Śmierć srogą i się nad nią nie litujcie, bo ona wam zabiera siostry i braci. Nie ujdzie przed nią ni młody, ni stary, ona każdego powali na mary. Za te zbrodnie liczne, my – sąd wyrok wydajemy. W imię Ojca i Syna na ścięcie ją skazujemy, nim miną cztery godziny” – recytowali swoje kwestie mieszkańcy Jedlińska.

Od rana ulicami Jedlińska chodzili przebierańcy, zwani kusakami. Wszystkie postaci, w tym również kobiece, grane były przez mężczyzn. Najliczniejszą grupą przebierańców były diabły. Byli również: para młodych, wójt Pardoła, policjanci, liczna grupa żydów i prostego ludu, cyganie, rybacy, grajkowie i wiele innych barwnych postaci.

„Ścięcie śmierci” to obrzęd ludowy sięgający swoim rodowodem XVII wieku. Legenda głosi, że dawno temu w zapustny wtorek ludność miasteczka została poruszona wiadomością przyniesioną przez kościelnego Kantego. Twierdził on, że śmierć się upiła i zgubiła kosę na okolicznych łąkach, jest więc niegroźna. Mieszkańcy Jedlińska ruszyli, by pojmać śmierć. Doprowadzili ją przed sąd, który wydał wyrok – śmierć będzie ścięta. Po jej pogrzebie odbyła się zabawa.

Odgrywany obecnie spektakl oparty jest na wierszowanym XIX-wiecznym opisie autorstwa ks. Kloczkowskiego. Był on historykiem-amatorem. Założył i prowadził kronikę parafialną, będącą bogatym źródłem informacji o ówczesnym Jedlińsku. Jego imię nosi Muzeum Ziemi Jedlińskiej.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.