Nagroda Orła Jana Karskiego dla Prymasa Polski. Doceniono m.in. troskę o uchodźców i osoby skrzywdzone
24 czerwca 2026 | 18:25 | bgk | Gniezno Ⓒ Ⓟ
Fot. J. AndrzejewskiPrymas Polski abp Wojciech Polak jest jednym z tegorocznych laureatów Nagrody Orła Jana Karskiego. Wręczenie statuetki odbyło się 24 czerwca w Gnieźnie, po Mszy św. w intencji legendarnego kuriera. W laudacji ks. Alfred Wierzbicki akcentował wytrwałe starania uhonorowanego na rzecz uchodźców i skrzywdzonych, jako „świadka prawdy trudnej i dla wielu niewygodnej, koniecznej jednak dla życia w godności w świecie i w Kościele”.
Prymas Polski abp Wojciech Polak jest jednym z tegorocznych laureatów Nagrody Orła Jana Karskiego. Wręczenie statuetki odbyło się 24 czerwca w Gnieźnie, po Mszy św. w intencji legendarnego kuriera. W laudacji ks. Alfred Wierzbicki akcentował wytrwałe starania uhonorowanego na rzecz uchodźców i skrzywdzonych, jako „świadka prawdy trudnej i dla wielu niewygodnej, koniecznej jednak dla życia w godności w świecie i w Kościele”.
Uroczystość odbyła się w dzień 112. urodzin Jana Karskiego. – Uważamy za symboliczne, że w takim dniu Nagroda Orła Jana Karskiego, której przesłaniem jest „dla tych, którzy godnie nad Polską potrafią się zafrasować” trafia do Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka – napisał Waldemar Piasecki, przewodniczący Komitetu Wykonawczego Towarzystwa Jana Karskiego. Jego słowo odczytał członek zarządu Towarzystwa Michał Fajbusiewicz. Jak przypomniał Waldemar Piasecki, Prymas był jednym z wręczających nagrodę w 2021 roku, kiedy statuetkę otrzymała społeczność włoskiej wyspy Lampedusa za bohaterstwo i determinację w pomocy uchodźcom.
– Przypomnienie o palącym wyzwaniu, jakim jest migracja czy prościej przybysze oraz co od nas powinni zaznać, w kontekście drogi pasterskiej i postawy dzisiejszego Laureata wydaje się niezwykle ważne i pozycjonuje Go w nurcie Kościoła Serca papieży Franciszka i Leona – przyznał Waldemar Piasecki.
Laudację na cześć uhonorowanego napisał ks. prof. Alfred Wierzbicki, akcentując w niej charakterystyczne rysy stylu i posługi duszpasterskiej abp. Wojciecha Polaka. Takt, wytrwałość, stanowczość, ale także pokorę, autentyczność i rozumienie Kościoła jako wspólnoty. Widać to na jednym ze zdjęć sprzed kilkunastu lat, które – jak przyznał ks. Wierzbicki – szczególnie go zafrapowało. Widać na nim Prymasa siedzącego podczas jednej z debat Zjazdu Gnieźnieńskiego na schodach auli, wśród młodzieży.
– Warto pamiętać, że było to jeszcze w czasie przed pontyfikatem papieża Franciszka, kiedy niewielu było hierarchów zachowujących się spontanicznie, zdolnych do wyrażania gestami najgłębszych prawd chrześcijańskich – zauważył ks. Wierzbicki przyznając, że „ludzie Kościoła powinni wyzbywać się nawyków autoreferencyjności, Kościół bowiem nie może kręcić się wokół samego siebie, nie jest jakimś muzeum czcigodnych pamiątek, lecz jest wezwany do uobecniania żyjącego Chrystusa we wspólnocie współczesnych ludzi”.
Autor laudacji poświęcił również kilka akapitów wspomnianej trosce abp. Polaka o uchodźców. Głos i postawa abp. Polaka budzą szacunek – zaznaczył, dodając, że w czasie gdy politycy demonizowali uchodźców, widząc w nich rzekome zagrożenie dla chrześcijańskiej tożsamości, a nawet dla zdrowia Polaków, Prymas przekonywał, że każdy uchodźca ma twarz Jezusa.
– Nie wszyscy hierarchowie z takim zaangażowaniem budzili chrześcijańską wrażliwość na los obcokrajowców, dotkniętych nieszczęściem wojny czy po prostu biedy – przyznał duchowny przypominając zabiegi abp. Polaka i kilku innych biskupów o utworzenie korytarzy humanitarnych dla ofiar wojny w Syrii.
Prymas Polski – wskazał dalej ks. Wierzbicki – stał się twarzą tej części Kościoła w Polsce, która konsekwentnie dąży do wyjaśnienia ciemnych stron życia duchownych, którzy popełniali haniebne czyny pedofilskie. – Osobom skrzywdzonym potrafi powiedzieć przepraszam. Czyni to bez instytucjonalnego namaszczenia, lecz ciepłym i skruszonym głosem człowieka, który naprawdę współczuje i przeżywa wstyd. Wstyd za tych, którzy dopuszczali się niegodnych, w istocie przestępczych, czynów oraz wstyd za tych biskupów, którzy tuszowali przez dekady przypadki pedofilii w Kościele – podkreślił ks. Wierzbicki.
W kontekście działań abp. Wojciecha Polaka jako delegata KEP do spraw wyjaśnienia przypadków wykorzystywania seksualnego autor laudacji skomentował odsunięcie go od kierowania zespołem ekspertów pracujących nad powołaniem kościelnej komisji ds. wykorzystywania seksualnego małoletnich.
– Po wnikliwych studiach dotyczących działalności tego typu komisji w innych kościołach lokalnych, po długich konsultacjach z ekspertami i ludźmi, którym sprawa skrzywdzonych w Kościele leży na sercu, ten biskup, który włożył tyle wysiłku w zrozumienie złożoności i delikatności problemu został – bez wcześniejszej z nim konsultacji – odwołany ze swej funkcji. Formalnie gremialne ciało, jakim jest Konferencja Episkopatu Polski, ma prawo odwołać z funkcji pełnionej z jej mandatu. Rzecz jednak w tym, czy wolno to robić blisko finału powierzonego zadania, a przede wszystkim czy wolno marnować kapitał biskupiej wrażliwości na ludzkie dramaty – stwierdził ksiądz profesor.
Przyznał też, że choć sam Prymas z całą pewnością nie myśli o sobie jako o postaci epokowej, to jednak przyszli historycy postawią go w szeregu tych prymasów, którzy wzięli na swoje barki dalsze losy Kościoła w Polsce.
– Trzeba widzieć go w tym samym szeregu, w którym znajduje się jego wielki poprzednik bł. Stefan Kardynał Wyszyński. Prymas Tysiąclecia był niezwykłym człowiekiem Kościoła, który dzielnie przyjął wyzwanie obrony Kościoła przed zagrożeniem zewnętrznym, wynikającym z państwowego ateizmu. Prymas Wojciech Polak chce uwolnić Kościół od zła zagrażającego mu od wewnątrz – zaznaczył ks. Wierzbicki.
Statuetkę wręczył uhonorowanemu Jerzy Kozielewski, stryjeczny wnuk Jana Karskiego, dyplom natomiast Jacek Woźniak, członek zarządu Towarzystwa Jana Karskiego. Gratulacje na ręce uhonorowanego przesłał kard. Grzegorz Ryś, laureat nagrody specjalnej „za otwieranie Kościoła na dialog i pomoc”.
Dziękując za wyróżnienie abp Polak przyznał, że zarówno ono, jak i słowa laudacji, są dla niego onieśmielające i stanowią zobowiązanie, by wciąż dorastać do takiej postawy, która jest tyle aktem bohaterstwa czy szczególnej odwagi, ale głęboką wiarą i ufnością w Tego, który kieruje ludzkimi losami. Bo nie jest tak, że stajemy wobec wyzwań tylko z naszymi ludzkimi zasobami i doświadczeniami, ale z przekonaniem, że mają one sens w Panu Bogu. – Gdybym w to nie wierzył, to nie sądzę, bym udźwignął te wyzwania, których sobie nie wybierałam, ale które zostały mi powierzone – podkreślił abp Polak.
Prymas nawiązał też do podjętego w laudacji wątku migrantów, przyznając, że osobiście najwięcej nauczył się spotykając ich twarzą w twarz. Wspominał małżeństwo z Odessy, które mieszkało u niego w domu w czasie fali migracji z Ukrainy. W kontekście troski o skrzywdzonych wspomniał o wszystkich, którzy tworzą sieć pomocy i wsparcia w ramach tworzonej w Kościele prewencji.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

