Narodowy Dzień Pamięci Armii Krajowej we Wrocławiu
14 lutego 2026 | 15:06 | mraj | Wrocław Ⓒ Ⓟ
Fot. Maciej RajfurPodczas dolnośląskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Armii Krajowej we Wrocławiu powróciło pytanie, które od lat pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi: czy miasto wreszcie upamiętni żołnierzy AK godnym pomnikiem? Uroczystości odbyły się na Cmentarzu Świętej Rodziny przy ul. Smętnej.
W tym roku przypada 84. rocznica przekształcenia Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową. 14 lutego 1942 r. podziemne struktury zbrojne stały się największą konspiracyjną armią w okupowanej Europie.
Uroczystość we Wrocławiu miała charakter państwowy i odbyła się zgodnie z ceremoniałem wojskowym. Odśpiewano hymn, odbyła się modlitwa ekumeniczna, Apel Pamięci i salwa honorowa z udziałem asysty Garnizonu Wrocław. Złożono kwiaty i zapalono znicze.
Najmocniejsze słowa padły jednak w wystąpieniach zaproszonych gości. Prof. Stanisław Ułaszewski, prezes dolnośląskiego okręgu Światowego Związku Żołnierzy AK, podkreślił, że Armia Krajowa jest dziś „wartością, która nie dzieli, lecz łączy” ludzi o różnych poglądach i wyznaniach. Przypomniał, że w czasach PRL pamięć o AK była spychana do podziemia, a dokumenty i pamiątki przechowywano w rodzinach, często z narażeniem bezpieczeństwa.
– Żołnierze AK zapłacili najwyższą cenę, walcząc z dwoma okupantami. A my świętujemy rocznicę powstania armii na cmentarzu, a nie w przestrzeni reprezentacyjnej miasta. Mam nadzieję, że w przyszłym roku spotkamy się już przy godnym pomniku – mówił, wskazując pl. Powstańców Warszawy jako potencjalną lokalizację.
Wrocław, mimo swojej historii i powojennych losów związanych z wieloma akowcami, wciąż nie posiada centralnego pomnika poświęconego tej formacji. Jak zapowiedział Ułaszewski, trwa tworzenie komitetu honorowego, który ma wesprzeć budowę monumentu.
Do inicjatywy zadeklarował przystąpienie dyrektor wrocławskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, dr hab. Kamil Dworaczek.
– To pytanie o miejsce i czas upamiętnienia największej podziemnej armii okupowanej Europy. Jesteśmy to winni pokoleniu, które przelewało krew za wolną Polskę. To dług wdzięczności, który musimy spłacić – zaznaczył dyrektor IPN we Wrocławiu.
Do sprawy nie odniósł się w swoim przemówieniu wicewojewoda dolnośląski Piotr Sebastian Kozdrowicki. Zwrócił jednak uwagę, że z każdym rokiem ubywa świadków historii. Wielu żołnierzy AK po wojnie osiedliło się na Dolnym Śląsku, współtworząc region.
– Ich życie i służba są dla nas wzorem postaw obywatelskich – mówił, przypominając m.in. postać mjr Wandy Kiałki oraz obecnego na uroczystości kpt. Stanisława Wołczaskiego, powstańca warszawskiego.
Obchody zorganizowali wojewoda dolnośląski, wrocławski oddział IPN oraz dolnośląski okręg ŚZŻAK. W cieniu wojskowych honorów i wspomnień o bohaterach coraz wyraźniej wybrzmiewa jednak jedno oczekiwanie: by pamięć o Armii Krajowej znalazła trwałe miejsce w przestrzeni miasta, któremu po wojnie oddała tak wiele.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

