Nie należy wprowadzać obowiązkowych podatków kościelnych
25 kwietnia 2012 | 07:40 | mp / rk Ⓒ Ⓟ
Nowy system finansowania Kościoła opierać się winien na zasadzie dobrowolności – powiedział ks. prof. Dariusz Walencik na konferencji: „Finansowanie związków wyznaniowych w Polsce i w krajach niemieckojęzycznych – stan aktualny oraz perspektywy zmian”, która odbywa się 23 i 24 kwietnia w Kamieniu Śląskim i Opolu.
Zdaniem eksperta najwłaściwsze byłoby się oparcie w tym zakresie na systemie włoskim.
Prelegent zauważył, że od kilkunastu lat trwa w Polsce dyskusja o nowym systemie finansowania Kościoła i związków wyznaniowych. Otworzyło ją podpisanie i ratyfikacja Konkordatu. W art. 22 tej międzynarodowej umowy znalazło się zobowiązanie do stworzenia specjalnej komisji państwowo-kościelnej, której zadaniem było zajęcie się koniecznymi zmianami „w sprawach finansowymi instytucji i dóbr kościelnych”. Sygnatariusze Konkordatu czyli Polska i Stolica Apostolska przyjęły, że punktem wyjścia prac nad nowymi regulacjami stanie się ustawodawstwo polskie i przepisy kościelne, a przy opracowywaniu nowych zasad „zostaną uwzględnione potrzeby Kościoła, wyznaczone przez jego misję oraz dotychczasową praktykę życia kościelnego w Polsce”.
„Zatem – podkreślił ks. Walencik – przystępując obecnie do budowy nowego modelu finansowego wspierania Kościołów przez państwo nie powinniśmy rezygnować z tego podstawowego źródła jakim jest dobrowolna ofiarność wiernych”.
Ten nowy model, który ma zostać wypracowany w oparciu o rozpoczęte negocjacje z rządem – zdaniem ks. Walencika – bazować winien na doświadczeniach krajów europejskich, które posiadają podobne zasady prawne w relacjach do Kościoła i związków wyznaniowych. Chodzi tu o zasadę wzajemnej autonomii, nie wykluczającej jednak współpracy na rzecz dobra wspólnego społeczeństwa. Interesujące są pod tym względem rozwiązania przyjęte we Włoszech, na Węgrzech i w Hiszpanii. Na Węgrzech jest to 1 % dobrowolnego odpisu podatkowego, we Włoszech – 0, 8 %, a w Hiszpanii – 0,7 %.
Byłyby one rozwiązaniami optymalnymi, ale – zdaniem eksperta – wymagają dostosowania do warunków polskich, także włączając w to restytucję dóbr zabranych Kościołowi. A więc nie powinien być to obowiązkowy podatek kościelny na wzór Niemiec, ale asygnata podatkowa czyli dobrowolny odpis podatkowy na rzecz wybranego Kościoła. Natomiast pozostawić należy wiele z istniejących rozwiązań np. istniejące ulgi podatkowe oraz dotacje na rzecz takich sfer działalności Kościoła jak duszpasterstwo w wojsku i zakładach zamkniętych, szkolnictwo wyznaniowe oraz wspieranie działalności charytatywnej czy społecznej Kościoła na równi z innymi ONG. Ograniczyć można natomiast obecność kapelanów w niektórych instytucjach państwowych, które nie mają charakteru zamkniętego, jak np. w policji czy służbie celnej.
A przede wszystkim – zaznaczył prawnik – powinno się uporządkować obecną dżunglę istniejącą w różnych przepisach, tak aby nastąpiła o wiele większa przejrzystość w dystrybucji środków płynących na rzecz Kościoła ze środków państwa i samorządów.
Jeśli chodzi o formę prawną stanowiącą przyszłe prawo w tym zakresie – to zdaniem ks. Walencika – idealnym rozwiązaniem byłby parcjalny konkordat, a nie zwykła ustawa przyjmowana przez Parlament.
Obecnie – jak zaznaczył ks. Walencik – najważniejszym źródłem finansowania działalności Kościoła są dobrowolne ofiary wiernych, z których Kościół utrzymuje się w 80 %. Zarówno ofiary wiernych jak i zbiórki dokonywane na terenie kościelnym są wolne od opodatkowania.
Z kolei w ustawach podatkowych przewidziano możliwość obniżenia podstawy opodatkowania w przypadku podmiotów dokonywujących darowizn na działalność związków wyznaniowych. Jednak granicę odliczeń darowizn na cele kultu religijnego stanowi tu 10 % dochodu w odniesieniu do osób prawnych oraz 6 % w odniesieniu do osób fizycznych. Bez limitu dopuszczalnych odliczeń pozostają natomiast darowizny na kościelną działalność charytatywno-opiekuńczą. Ponadto osoby fizyczne mogą przekazać 1 % swego podatku na rzecz kościelnych instytucji bądź stowarzyszeń mających status pożytku publicznego.
Ulgi te – jak zauważył prelegent – pochodzą od środków należnych państwu, a więc należy traktować je jako środki publiczne. Państwo zatem premiuje w ten sposób osoby pragnące wesprzeć działalność związków wyznaniowych. „Premiuje zaś dlatego, że środki te służą zaspokojeniu potrzeb obywateli oraz zagwarantowaniu lepszych warunków realizacji przysługujących im praw” – skonstatował. Stąd możemy mówić o pośrednim finansowaniu związków wyznaniowych ze środków publicznych.
Ks. Walencik poinformował także o rozwiązaniach w zakresie dóbr materialnych, jakie przewiduje prawo kościelne. Kanon 1259 stanowi, że Kościół może nabywać dobra doczesne wszystkimi sprawiedliwymi sposobami prawa czy to naturalnego czy to pozytywnego. Wykluczone są natomiast wszelkie pozaprawne sposoby nabywania majątku kościelnego.
Z kolei kanon 1260 stanowi, że Kościół „posiada wrodzone prawo domagania się od wiernych dostarczenia tego, co jest konieczne do osiągnięcia właściwych mu celów”. Ks. Walencik zaznaczył, że kościelnemu prawodawcy chodziło w tym momencie o wskazanie wiernym obowiązku utrzymywania Kościoła, ale przy zachowaniu zasady że wspomniane daniny nie powinny być składane pod przymusem. Tak opcja zwyciężyła przy redagowaniu nowego Kodeksu Prawa kanonicznego po Soborze Watykańskim II. Prawo kościelne podkreśla także, że ofiary złożone przez wiernych na określony cel, mogą być spożytkowane wyłącznie na ten cel.
Prawo kanoniczne stanowi także, że choć wspomaganie Kościoła jest nie tylko moralnym obowiązkiem, ale i prawnym ze strony wiernych, to do ich egzekucji należy stosować środki duszpasterskie a nie prawne. „Trzeba pamiętać, że są to ofiary składane z okazji posług, a nie jako opłata za otrzymaną posługę. Nie tyle chodzi o zapłatę duchownemu, lecz o dar dzięki któremu wierni przyczyniają się do utrzymania duchownych i na rzecz wykonywanej przez nich pracy apostolskiej” – podkreślił.
Są to więc ofiary obowiązkowe, ale względnie. Osoby nie będące w stanie składać się na potrzeby Kościoła nadal pozostają jego pełnoprawnymi członkami i nie mogą z tego powodu zostać wykluczeni, tak jak się dzieje np. w klasycznych stowarzyszeniach.
Z prawnego punktu widzenia – zaznaczył prelegent – system wspierania Kościoła odpowiada na ogół systemowi prawnemu danego państwa. W przypadku Polski jest to system dobrowolny.
„Zasady wolności religijnej i bezstronności państwa w sprawach religijnych i światopoglądowych, które gwarantuje Konstytucja RP, oznaczają możliwość dobrowolnego wspierania związków wyznaniowych przez obywateli. Ponadto – jak zaznaczył – z zasadą wolności religijnej nie da się pogodzić przymusu w rozpowszechnianiu światopoglądu, którego się nie podziela”. Dodał, że unormowania prawa polskiego dotyczące dobrowolnej ofiarności wiernych pozostają także w harmonii z zasadami niezależności państwa i związków wyznaniowych oraz ich wzajemnej współpracy dla dobra człowieka i dobra wspólnego.
Sesja: „Finansowanie związków wyznaniowych w Polsce i w krajach niemieckojęzycznych – stan aktualny oraz perspektywy zmian”, organizowana jest przez Wydział Prawa i Administracji oraz Wydział Teologiczny Uniwersytetu Opolskiego. Wspierana jest ze środków Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


