Nie tylko słuchać, ale żyć Słowem – II Festiwal Licheń Młodych
21 czerwca 2026 | 12:03 | Patrycja Nawrocka | Licheń Ⓒ Ⓟ
Fot. Emanuel SzymańskiModlitwa, muzyka, świadectwa, spotkania i całe mnóstwo powodów do radości. Ale przede wszystkim jedno pytanie, które wybrzmiewało przez cały dzień: co zrobić, aby Słowo Boże nie kończyło się na usłyszeniu, lecz stawało się codziennością? Odpowiedzi na nie młodzi szukali podczas II Festiwalu Licheń Młodych, który 20 czerwca zgromadził w licheńskim sanktuarium uczestników z różnych stron Polski.
Tegoroczna edycja odbywała się pod hasłem „Wprowadzajcie słowo w czyn”, czerpiąc inspirację z hasła roku liturgicznego „Uczniowie-Misjonarze”. Było to zaproszenie do odkrywania, że wiara nie kończy się na słowach, ale wyraża się przede wszystkim w konkretnych postawach i codziennych decyzjach.
Festiwal rozpoczęła Eucharystia, której przewodniczył ks. Tomasz Sekulski MIC, wikariusz Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Marianów. W koncelebrze uczestniczyli ks. Bartłomiej Przychodzki MIC, duszpasterz Młodzieżowej Wspólnoty Młodych na Mariankach, oraz ks. Paweł Skonieczny MIC, duszpasterz inicjatywy Licheń Młodych.
O muzyczną posługę zadbała Schola Ichtis. Trzeba przyznać, że mamy ogromne szczęście do zespołów, które posługują podczas Mszy św. dla młodych. Także tym razem ich śpiew i muzyka nie były jedynie dodatkiem do liturgii, ale pomagały jeszcze głębiej przeżyć spotkanie z Bogiem.
Słowo domaga się decyzji
W homilii ks. Tomasz Sekulski MIC nawiązał do słów z Ewangelii według św. Mateusza, podkreślając, że chrześcijaństwo nie polega jedynie na deklaracjach, ale wymaga konkretnych decyzji i odwagi pójścia za Chrystusem.
– Chrystus w dzisiejszej Ewangelii uczy, że musimy się zdecydować. Mówi: „Nikt nie może dwom panom służyć”. Człowiek, który jest niezdecydowany i wewnętrznie rozdwojony, skazuje siebie na unicestwienie, na zniszczenie swojego życia – wskazywał.
Kapłan zwrócił uwagę, że odkładanie najważniejszych życiowych decyzji prowadzi do duchowego zagubienia, natomiast wybór Chrystusa daje człowiekowi pewność, że nigdy nie pozostaje sam.
Duchowny zwrócił też uwagę, że wiara nie może opierać się jedynie na oczekiwaniu, że Bóg będzie nieustannie coś nam dawał. Zachęcał młodych do postawienia sobie pytania, czy sami potrafią odpowiedzieć na Bożą miłość konkretnym zaangażowaniem i służbą drugiemu człowiekowi.
– Zobaczcie, jak wiele osób odwraca się od Eucharystii i od wiary, bo mówią: „A mi to nic nie daje”. Można zapytać: „A ty coś dałeś Panu Bogu? Czy przyszedłeś tylko brać?”. (…) Łatwo wpaść w taką pułapkę, że ja służę sobie. Wszystko ma mi służyć – podkreślał kaznodzieja.
Jeden festiwal, jedna wspólnota
Oficjalnego otwarcia II Festiwalu Licheń Młodych dokonali ks. Sławomir Homoncik MIC, kustosz licheńskiego sanktuarium, oraz ks. Adam Stankiewicz MIC, wicekustosz i przełożony licheńskiej wspólnoty zakonnej. Już na samym początku zwrócili uwagę uczestników na… swój strój.
Choć jeden z kapłanów wystąpił w czarnej sutannie, a drugi w białym habicie, chwilę później obaj założyli takie same koszulki z napisem „Licheń Młodych”.
– Chcemy w ten sposób zaznaczyć, że ten festiwal sprawia, iż stajemy się jednością i wspólnotą. Ten festiwal jest zarówno dla tych, którzy czują, że są odzwierciedleniem ciemności i smutku, jak i dla tych, którzy żyją w światłości – powiedział ks. Sławomir Homoncik MIC.
Tegoroczną edycję poprowadziła Młodzieżowa Wspólnota Młodych wraz z ks. Bartłomiejem Przychodzkim MIC. Trudno wyobrazić sobie lepszych prowadzących tego dnia. Przez cały festiwal dbali o atmosferę – od spontanicznych zabaw integracyjnych i wspólnych choreografii, po prowadzenie modlitwy i śpiewu. Dzięki nim nawet najgłębsze i najbardziej wymagające treści były przekazywane z lekkością, radością i autentycznością. Za tę ogromną energię i serce włożone w organizację po prostu… dziękujemy.
Festiwal pełen inspiracji
Przez cały dzień uczestnicy mogli korzystać również z licznych stref przygotowanych na terenie festiwalu. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie – zarówno przestrzeń do twórczego działania, jak i do rozmowy czy poznawania działalności różnych wspólnot.
Dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko pana Henryka, który pod swoim czujnym okiem uczył uczestników podstaw rzeźbienia w drewnie. Nie brakowało również osób tworzących własnoręcznie wianki, które później z dumą zdobiły głowy uczestników.
Miejscem, które najlepiej oddawało hasło festiwalu było stoisko Caritas Diecezji Włocławskiej. Nasi goście opowiadali o swojej posłudze misyjnej w Kenii, a odwiedzający mogli obejrzeć poruszającą wystawę fotografii ukazujących codzienność mieszkańców afrykańskich misji.
Na festiwalu nie zabrakło również stoiska inicjatywy Licheń Młodych, w którym na uczestników czekały koszulki oraz modlitewniki, a także stoiska Młodzieżowej Wspólnoty Młodych, oferującego gadżety związane z działalnością wspólnoty, między innymi koszulki i torby płócienne.
Muzyka, która prowadzi do Boga
Pierwszymi gośćmi festiwalu byli franciszkanie z zespołu Pokój i Dobro. Ich koncert wypełnił przestrzeń ogromną dawką pozytywnej energii i uwielbienia. Dla licheńskiej publiczności nie byli nowością – zespół gościł już wcześniej w sanktuarium – jednak tym bardziej cieszy fakt, że również uczestnicy Festiwalu Licheń Młodych mogli doświadczyć ich niezwykłej posługi.
Kolejnymi gośćmi byli Wyrwani z Niewoli – duet reprezentujący chrześcijański hip-hop. Ich muzyczna forma zdecydowanie wyróżniała się spośród pozostałych wykonawców. Mocne, rapowane teksty przeplatały się z poruszającym śpiewem Katarzyny Zalewskiej.
Następnie uczestnicy przenieśli się do festiwalowego namiotu, gdzie konferencję misyjną wygłosili ks. Artur Kosierb, dyrektor Centrum Caritas św. Maksymiliana w Koninie, wraz z Zuzią, Konradem i Maćkiem – wolontariuszami zaangażowanymi w posługę na misjach w Kenii. Ich opowieści pokazały, że Ewangelię można głosić nie tylko słowem, ale przede wszystkim obecnością, pomocą i otwartym sercem.
Po konferencji na scenę powróciła muzyka. Zespół niemaGOtu rozpoczął swój koncert od hymnu Światowych Dni Młodzieży „Błogosławieni miłosierni”, który już od pierwszych dźwięków porwał uczestników do wspólnego śpiewu. Był to kolejny moment pokazujący, jak muzyka potrafi jednoczyć ludzi we wspólnej modlitwie i radości.
Podziękowanie dla tych, którzy tworzą nasze Msze dla młodych
Jednym z najbardziej wzruszających momentów festiwalu było wręczenie pamiątkowych statuetek zespołom muzycznym, które posługiwały podczas Mszy św. „Z młodymi i dla młodych”, odbywających się w licheńskim sanktuarium w każdą czwartą niedzielę miesiąca o godzinie 16.00.
Na scenę zaproszono kolejno przedstawicieli ośmiu zespołów: Effatha z Chwalborzyc, Diakonii Słowo Życia z Włocławka, Scholi Ichtis, Pokój i Dobro, Ocaleni Worship, Magnificat, Maksymalnych oraz Scholi Wniebogłosy.
Wręczone statuetki były wyrazem wdzięczności za ich muzyczną posługę, dzięki której comiesięczne spotkania gromadzące młodych stają się przestrzenią modlitwy i uwielbienia.
Słowo potrzebuje czasu
Jednym z najważniejszych momentów festiwalu była konferencja ewangelizatora Igora Jarosza, studenta czwartego roku teologii, który podjął temat przewodni wydarzenia – „Jak wprowadzać Słowo w czyn?”.
– Słowo jest ziarnem. Jest rzucone przez Pana Boga, jest nam dane. A my jesteśmy glebą i wszystko zależy teraz od gleby – czy przyjmie ziarno. Czasem dzieje się to błyskawicznie, ale bardzo często potrzeba czasu. A my jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że wszystko jest natychmiast i na wyciągnięcie ręki. Często jest tak, że to ziarno musi obumrzeć, żeby mogło na nowo wykiełkować – mówił.
Były to słowa, które idealnie wpisywały się w przesłanie całego festiwalu i zachęcały do cierpliwego wzrastania w wierze.
Po konferencji uczestnicy wysłuchali ostatniego koncertu tego dnia. Na scenie pojawiła się AnMari, której pełne wrażliwości utwory stały się spokojnym przygotowaniem do wieczornej modlitwy.
Młodzi w Domu Matki
O godz. 21.00 wszyscy uczestnicy festiwalu zgromadzili się na Apelu Maryjnym. Choć od maja do października modlitwa ta na stałe wpisana jest w życie licheńskiego sanktuarium, tego wieczoru miała wyjątkowy charakter.
Młodzi nieśli obraz Matki Bożej oraz pochodnie, aktywnie włączając się w przebieg nabożeństwa. Po Apelu Maryjnym uczestnicy zasiedli na schodach licheńskiej bazyliki, gdzie odbył się spektakl Teatru A pt. „Siewca”. Gra świateł, ognia i ruchu stała się symbolicznym zwieńczeniem dnia, którego motywem przewodnim było ziarno Słowa Bożego zasiewane w ludzkich sercach.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.








