Nie żyje mjr Wanda Kiałka ps. „Marika”, legenda wileńskiej konspiracji
17 lipca 2026 | 15:05 | mraj | Wrocław Ⓒ Ⓟ
Fot. Maciej RajfurMajor Wanda Kiałka ps. „Marika”, sanitariuszka i łączniczka Armii Krajowej Okręgu Wileńskiego, zmarła w wieku 103 lat. Ostatnie lata życia spędziła we Wrocławiu, angażując się w działalność edukacyjną i upowszechnianie wiedzy o historii Polskiego Państwa Podziemnego oraz Wileńskiej Armii Krajowej.
Wanda Kiałka urodziła się 15 grudnia 1922 r. w Wilnie. Przed wybuchem II wojny światowej działała w Przysposobieniu Wojskowym Kobiet. W 1941 r. wstąpiła do Armii Krajowej Okręgu Wileńskiego, gdzie jako łączniczka i sanitariuszka posługiwała się pseudonimem „Marika”. Brała udział w operacji „Ostra Brama” w lipcu 1944 r.
Po zajęciu Wilna przez Armię Czerwoną została zatrzymana przez władze sowieckie. Trafiła do obozów w Miednikach i Kałudze, a następnie została ponownie aresztowana przez NKWD. Przeszła przez więzienia na Łubiance i Butyrkach w Moskwie. Została skazana w procesie pokazowym na 20 lat katorgi i zesłana do Workuty. Do Polski wróciła w 1956 r.
Po osiedleniu się we Wrocławiu poślubiła Stanisława Kiałkę, żołnierza Armii Krajowej Okręgu Wileńskiego i byłego więźnia Workuty. Wspólnie dokumentowali historię Wileńskiej Armii Krajowej, gromadząc relacje świadków, fotografie i dokumenty. Wanda Kiałka przez wiele lat uczestniczyła w uroczystościach patriotycznych oraz spotkaniach z młodzieżą.
Za swoją działalność i służbę była wielokrotnie odznaczana. Należała do grona kombatantów, którzy po 1989 r. aktywnie uczestniczyli w przywracaniu pamięci o żołnierzach Armii Krajowej z Wileńszczyzny oraz losach Polaków represjonowanych przez Związek Sowiecki. Regularnie brała udział w obchodach rocznic państwowych i kombatanckich oraz wydarzeniach organizowanych przez środowiska kresowe.
Niedawno odsłoniła pomnik Żołnierzy Wyklętych we Wrocławiu.
Do końca życia spotykała się z młodzieżą szkolną i wolontariuszami, opowiadając o doświadczeniach wojennych, działalności konspiracyjnej oraz pobycie w łagrach. Podkreślała znaczenie odpowiedzialności za pamięć historyczną i przekazywania świadectwa kolejnym pokoleniom.
– Pani Wanda Kiałka była przez lata związana z Wrocławiem i wieloma środowiskami patriotycznymi oraz kresowymi. Spotykaliśmy się podczas wyjazdów kombatanckich, uroczystości we Wrocławiu oraz lekcji historii z uczniami. Dla naszej społeczności była ważnym autorytetem, a przede wszystkim życzliwym i serdecznym człowiekiem – mówi Ilona Gosiewska, prezes Stowarzyszenia Odra–Niemen.
W setną rocznicę urodzin Wanda Kiałka podkreślała, że od dzieciństwa chciała służyć Polsce i być dla Ojczyzny pożyteczna. Do końca życia pozostawała aktywna w działalności na rzecz zachowania pamięci o żołnierzach Armii Krajowej oraz losach Polaków represjonowanych przez władze sowieckie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

