Drukuj Powrót do artykułu

Niemcy: klasztor na terenie b. obozu koncentracyjnego

22 listopada 2007 | 18:59 | ts (KNA)//mam Ⓒ Ⓟ

Na terenie byłego obozu koncentracyjnego Esterwegen, jednego z pierwszych na terenie Niemiec, został poświęcony klasztor franciszkanek. Skromne pomieszczenia klasztorne poświęcił bp Franz-Josef Bode, ordynariusz Osnabrück.

„Będzie to miejsce świadomej obecności, przeciw obojętności i zapomnieniu” – powiedział agencji katolickiej KNA wikariusz generalny diecezji, ks. Theo Paul.
Teren byłego obozu koncentracyjnego – jednego z pierwszych w Niemczech – został przyjęty w 1963 r. przez niemiecką Bundeswehrę. Baraki zburzono, a na ich miejscy zbudowano hale magazynowe. Klasztor znajduje się na zapleczu tych hal. Składa się z pomieszczeń mieszkalnych sióstr i „miejsca zadumy”, przez które przechodzi się do kaplicy. „Osoby odwiedzające obozowe tereny będą mogły same decydować, czy to, co przeżywają, będą chciały połączyć z modlitwą, czy też oddać się milczeniu w miejscu neutralnym światopoglądowo” – wyjaśniła siostra Angelina Lübbers. Zakonnica, która sama pochodzi z sąsiedniej miejscowości, powiedziała też, że dostrzega wśród ludzi wielką potrzebę przyjścia na teren hitlerowskiej kaźni. Odkąd siostry zamieszkały w tym miejscu w czerwcu br., byłe tereny obozowe odwiedziło ponad pięć tysięcy osób.

„Pierwszą noc spędziłam siedząc na krawędzi łóżka i wydawało mi się, że wokół mnie stoją więźniowie” – wyznała s. Jacintha Altenburg. Podobne przeżycia towarzyszyły innym siostrom, gdyż wiedziały, że w latach 1933-1945 w tym miejscu było maltretowanych i zamordowanych 80 tys. więźniów. „Ich cierpienia wzięłyśmy pod swój dach” – powiedziała pochodząca z Holandii s. Jacintha . Mimo iż teraz na co dzień towarzyszy jej pamięć o hitlerowskich okrucieństwach, nie może opanować łez. Jej wuja zabił niemiecki żołnierz.

Każdy, kto po odwiedzeniu terenu dawnego obozu koncentracyjnego pragnie z kimś porozmawiać lub po prosu usiąść gdzieś w ciszy, może po prostu zadzwonić do drzwi klasztornych. Siostry nie narzucają swojej obecności, każdy decyduje sam o tym, czy chce z nimi porozmawiać, wspólnie się pomodlić, czy też potrzebuje chwili samotności. „Ale prawie wszyscy potrzebują rozmowy” – mówią franciszkanki w Esterwegen.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.