Drukuj Powrót do artykułu

Nowa edycja Szkoły Wychowawców Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych w Krakowie

14 września 2026 | 18:26 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Kraków Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Flickr

W Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w Krakowie miała miejsce inauguracja nowej edycji Szkoły Wychowawców Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych. W wydarzeniu wziął udział kard. Grzegorz Ryś, który podczas wykładu „Postawa kapłańska. Kapłaństwo według Karola Wojtyły” wskazywał na konieczność dawania świadectwa, przystępowania do sakramentu pokuty oraz podkreślił znaczenie właściwej relacji między duchownymi a świeckimi.

Na początku Mszy św. przełożony polskiej prowincji salwatorianów ks. Józef Figiel SDS zauważył, że w święto Podwyższenia Krzyża Świętego uczestnicy rozpoczynają dwuletnią formację w ramach XII edycji Szkoły Wychowawców Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych. Powitał kard. Grzegorza Rysia, biskupa pomocniczego Nitry Petera Beňo, formatorów szkoły z ks. Krzysztofem Wąsem SDS oraz wszystkich uczestników. – Zanim będziemy prowadzić innych, musimy sami siebie uformować. Sami jesteśmy wezwani, aby stanąć przed krzyżem, przyjąć prawdę o własnej słabości i pozwolić Chrystusowi kształtować nasze serce – mówił.

W homilii kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że na początku formacji uczestnicy otrzymują obraz Ludu Bożego śmiertelnie poranionego. Zaznaczył, że odpowiedzią Boga na grzech człowieka jest miłosierdzie. Przywołując Księgę Mądrości, zwrócił uwagę, że narzędziem tego miłosierdzia nie był sam miedziany wąż. – Co ich uzdrawiało? Słowo Boga. Kiedy się poddawali słowu, odzyskiwali zdrowie – mówił kard. Ryś.

Metropolita krakowski odniósł ten obraz bezpośrednio do formacji. – To bardzo dobrze oddaje ducha tej szkoły, metodę tej szkoły. To, co jest metodą tej szkoły od początku do końca, to jest Słowo. Słowo, które jest wielkim narzędziem Bożego miłosierdzia – podkreślił.

Dalej odwołał się do słów Ewangelii: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał aby każdy, kto wierzył, w nim miał życie wieczne”. – To jest też niesłychanie ważna wskazówka dla was, jako dla formatorów. Nie macie nic innego do zrobienia, jak związać każdego człowieka, który wam będzie zadany, osobiście z Chrystusem. Związać go w relację, w komunię – podkreślił.

Na zakończenie zwrócił uwagę na jeszcze jeden obraz ważny dla formatorów – Mojżesza jako odrzuconego lidera. Przypomniał, że lud wystąpił jednocześnie przeciw Bogu i przeciw Mojżeszowi. – Zapamiętajcie sobie tę pierwszą lekcję: co ten odrzucony lider robi. Podejmuje modlitwę wstawienniczą – mówił kardynał.

Podkreślił, że także wtedy, gdy formator spotyka się z oporem lub odrzuceniem, pozostaje mu najważniejsze narzędzie. – Nie jesteście bezbronni, nie jesteście bez żadnych możliwości. Macie ciągle najważniejszą możliwość: to jest modlitwa wstawiennicza za tych ludzi, którzy stawiają opór – wskazał, dodając, że Mojżesz podejmował tę modlitwę „z całą pokorą i z całą miłością do tych ludzi, których prowadzi”.

Po Mszy św. w auli miała miejsce sesja inaugurująca zajęcia, w ramach której kard. Ryś wygłosił wykład inauguracyjny „Postawa kapłańska. Kapłaństwo według Karola Wojtyły”.

Ks. Krzysztof Wons SDS przypomniał, że XII edycja Szkoły Wychowawców Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych jest prowadzona przez Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów pod patronatem Komisji Duchowieństwa Konferencji Episkopatu Polski. Podkreślił, że szkoła formuje tych, którzy mają towarzyszyć kandydatom do kapłaństwa i życia konsekrowanego.

Obecną edycję szkoły rozpoczyna 76 uczestników. Są wśród nich m.in. biskup, rektorzy i wicerektorzy seminariów, ojcowie duchowni, prefekci, mistrzowie i socjusze nowicjatów, duszpasterze młodzieży i powołań, osoby odpowiedzialne za formację stałą, proboszczowie, wikariusze, wykładowcy oraz księża podejmujący studia specjalistyczne. Uczestnicy posługują zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami, m.in. na Ukrainie, Słowacji, Białorusi, w Czechach, Albanii i Hiszpanii.

– U podstaw proponowanych zajęć stoi zasada: od mojej osobistej formacji do formacji powierzonych mi osób. Na tyle będę mógł pomóc innym, na ile pomogę, czy pozwolę pomóc sobie – mówił ks. Krzysztof Wons SDS. Podkreślił, że szkoła nie ma służyć wyłącznie przekazaniu narzędzi formacyjnych. – Najważniejszym narzędziem formacji jest osoba formująca. Od dojrzałości osoby formującej zależy dojrzałe korzystanie z narzędzi – zaznaczył.

Kard. Ryś podzielił się osobistym wspomnieniem, zaznaczając, że tego dnia mijały 44 lata od jego wejścia do seminarium. Przypomniał swojego ówczesnego prefekta, ks. Józefa Morawę, który nauczył się imion wszystkich 110 kleryków pierwszego roku, jeszcze zanim ich poznał osobiście. – To jest największy szok, jaki mam do dzisiaj w sobie z pierwszego roku seminarium: że jest przełożony, który nas wszystkich zna po imieniu – mówił.

Odnosząc to doświadczenie do przyszłych formatorów, zwrócił uwagę na znaczenie osobistego poznania powierzonych im ludzi. – Wydaje mi się, że to jest coś niesamowitego, jeśli ludzie przychodzący do seminariów czy zakonów odkryją, że zadajecie sobie trud, żeby ich po prostu znać. Nie są dla was anonimowi, nie są obcy, nie są przypadkowi, nie są numerem, tylko są osobą z imienia i nazwiska – podkreślił.

Wprowadzając do właściwej części wykładu, kardynał przypomniał, że w 1971 r. Karol Wojtyła uczestniczył w drugim Synodzie Biskupów zwołanym przez Pawła VI. Jednym z głównych tematów obrad było kapłaństwo służebne, a kard. Karol Wojtyła był w ten synod mocno zaangażowany, między innymi jako sprawozdawca w imieniu Konferencji Episkopatu Polski. Po zakończeniu obrad, zgodnie ze swoim zwyczajem, przedstawiał ich treść własnemu Kościołowi poprzez artykuły i konferencje.

Metropolita krakowski wybrał z tych wypowiedzi trzy myśli, które – jak zaznaczył – są szczególnie ważne na początku Szkoły Formatorów. – Kiedy Wojtyła mówi o kapłaństwie, to mówi, że pierwszy dar, pierwsza funkcja, pierwsza godność to jest godność dawania świadectwa. Nie ma nauczania, munus docendi, jest munus testificandi – wskazał.

Kardynał wskazał trzy konkretne postawy, składające się na takie świadectwo: ubóstwo, wstrzemięźliwość i wolność. – Do takich trzech postaw wychowywać. Ale żeby to czynić, najpierw trzeba dawać świadectwo tym trzem postawom – mówił. Zaznaczył, że razem tworzą one drogę świętości.

Zwrócił uwagę, że w myśli Karola Wojtyły kapłaństwa nie opisuje się przede wszystkim przez funkcję, ale przez życiowy wybór. – Pytanie kluczowe jest nie: co możesz robić, tylko kim jesteś. Co wybrałeś? – mówił.

Kardynał podkreślił, że Lud Boży nie widzi w księdzu jedynie „specjalisty od kultu”, ale człowieka, który wybrał życie Jezusa. W tym miejscu odwołał się do szczególnie ważnego dla Karola Wojtyły fragmentu konstytucji „Gaudium et spes”, mówiącego, że człowiek nie może odnaleźć siebie inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego. Zwrócił uwagę, że przywoływany tekst nie dotyczy jedynie kapłaństwa, lecz samego człowieczeństwa. – Ostatecznie kardynał Wojtyła mówi o kapłaństwie w perspektywie powołania ludzkiego. Chcesz opisać kapłana, musisz wiedzieć, kim ma być człowiek. I to człowiek objawiony w Jezusie Chrystusie – podkreślił.

Odwołując się do książki Karola Wojtyły „U podstaw odnowy. Studium o realizacji Vaticanum II”, metropolita krakowski wskazał na pojęcie postawy. – Od funkcji kapłańskiej ważniejsza jest postawa kapłańska. Postawa to jest coś, co jest w człowieku głębiej, co wyprzedza działanie i warunkuje działanie – zaznaczył i zauważył, że można wykonywać wiele czynności kapłańskich, ale bez wewnętrznej postawy pozostają one powierzchowne. – Zanim odprawiasz liturgię, musisz być liturgiem – podkreślił.

Drugą myśl zaczerpniętą z refleksji Karola Wojtyły kardynał związał z sakramentem pokuty. Zauważył, że odpowiedź kard. Karola Wojtyły na pytanie o istotę kapłańskiej posługi w tym sakramencie może zaskakiwać. – Co jest istotą posługi kapłanów, gdy chodzi o sakrament pokuty? Wojtyła odpowiada: nie spowiadanie, tylko spowiadanie się. Spowiadanie się jest istotą posługi kapłanów w sakramencie pokuty – mówił kard. Grzegorz Ryś.

Trzecim podjętym przez kardynała zagadnieniem była relacja między kapłanami i świeckimi. Zaznaczył, że jest to jeden z najważniejszych tematów obecnych w Kościele od Soboru Watykańskiego II. Przywołał używane przez Karola Wojtyłę określenie laicizatio sacerdotum – „zeświecczenie księdza”.

Jak wyjaśnił, kard. Wojtyle nie chodziło o moralne „zeświecczenie” duchownych. – My jesteśmy przyzwyczajeni do pojęcia klerykalizacji świeckich. Bardzo często mówimy, że świeccy się „rzucają” na nasze funkcje i chcieliby je przejąć. Mamy w sobie strach przed byciem zastąpionymi – mówił metropolita krakowski. – Najwyraźniej kard. Wojtyła w 1971 roku ma zupełnie inny strach. Ma strach o to, że księża są zdeterminowani, żeby zastąpić świeckich we wszystkim – zaznaczył.

Kardynał zauważył, że mimo upływu 55 lat od synodu z 1971 r. pytanie o właściwą relację między kapłanami i świeckimi pozostaje aktualne. – Mam wrażenie, że on wtedy mówił o tym, o czym teraz mówi się na głos w kontekście synodalności. To już są prawie trzy pokolenia w Kościele i my naprawdę ciągle mamy to przed sobą, a nie za sobą – mówił i podkreślił, że przedstawione w wykładzie trzy punkty kładzie uczestnikom wyjątkowo na serce.

Na zakończenie ks. Józef Figiel SDS nawiązał do duchowości założyciela salwatorianów i podkreślił znaczenie osobistego świadectwa formatora. – Żeby kogoś formować, trzeba być świadkiem samemu. Trzeba samemu się nawracać, samemu przeżywać Słowo Boże i je rozważać – mówił.

Życzył uczestnikom szkoły, aby dwuletnia formacja uczyła ich nie tylko mówić, ale także słuchać, rozeznawać i samemu iść drogą, którą wskazują innym. – Żebyśmy byli prawdziwymi kapłanami i przede wszystkim ludźmi – zakończył.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.