Nowy przełożony misji w Turkmenistanie: naszą misją tutaj jest bycie wśród ludzi
28 sierpnia 2026 | 21:06 | Fides | Aszchabad Ⓒ Ⓟ
Fot. archiwum OMI / KEPW Turkmenistanie praca duszpasterska nie może ograniczać się do tego, co dzieje się w kaplicy. Bardzo ważne jest, aby być obecnym wśród ludzi – powiedział misyjnej agencji Fides o. Paweł Janusz Kubiak, polski misjonarz ze Zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej (OMI), mianowany 22 sierpnia przez papieża nowym przełożonym misji sui iuris w tym środkowoazjatyckim kraju.
Wyznał, że patrzy na swą nową misję przez pryzmat zaufania Bogu. „Moja droga kapłańska wielokrotnie pokazała mi, że Bóg prowadzi człowieka inaczej, niż sam by zaplanował. Kiedyś chciałem zostać kapelanem więziennym i pracować w Polsce, ale Bóg zaprowadził mnie najpierw na Ukrainę, potem na Kaukaz Północny do Rosji i na Krym, a później do Turkmenistanu. Dziś mogę powiedzieć, że wola Boża potrafi zaskoczyć i zaprowadzić człowieka tam, gdzie nigdy wcześniej nie był brany pod uwagę. Dlatego z ufnością przyjmuję to nowe zadanie. Jestem świadomy odpowiedzialności, ale jednocześnie odczuwam radość z możliwości dalszego służenia Kościołowi i Ludowi Bożemu” – zaznaczył zakonnik.
Kościół w Turkmenistanie jest bardzo małą wspólnotą, liczącą około 300 wiernych, młodą i wciąż budującą swoje struktury. „W całym kraju jest nas [misjonarzy] zaledwie kilku, dlatego każda osoba, każda rodzina, która staje się częścią naszej wspólnoty, jest dla nas bardzo ważna” – zauważył o. Kubiak. W takich okolicznościach obecność i świadectwo życia nabierają szczególnego znaczenia. „Nie mamy wielkich struktur ani dużej liczby księży. Dlatego tym ważniejsze jest, aby być z ludźmi, spotykać się z nimi, prowadzić z nimi dialog, słuchać ich i pokazywać życiem, co znaczy mieć wiarę” – wyjaśnił polski oblat.
Cieszy go widok „ludzi przygotowujących się do sakramentów, uczestniczących w Eucharystii i pragnących coraz bardziej poznawać i kochać Chrystusa”. „To jest Kościół, który wymaga czasu, cierpliwości, a przede wszystkim stałej i wiernej obecności” – wskazał w rozmowie z Fides.
Pytany jak wygląda życie katolika i księdza w Turkmenistanie, odpowiedział, że „codzienność jest bardzo prosta, ale jednocześnie wymagająca: jest modlitwa, Eucharystia, spowiedź, katecheza i przygotowywanie wiernych do sakramentów, poświęcamy też dużo czasu na rozmowy i spotkania z wiernymi”.
Podkreślił, że „w Turkmenistanie praca duszpasterska nie może ograniczać się do tego, co dzieje się w kaplicy. Bardzo ważne jest, aby być obecnym wśród ludzi. Czasami wystarczy po prostu usiąść, porozmawiać i wysłuchać czyichś problemów. W ten sposób głosimy również Ewangelię”.
Drugim, bardzo ważnym aspektem jest pomoc potrzebującym. „Dzięki działalności Caritas możemy rozdawać żywność, lekarstwa czy inną pomoc osobom w trudnej sytuacji. Stworzyliśmy również miejsce, w którym bezdomni mogą się wykąpać i wyprać ubrania. Dla mnie ta więź jest bardzo ważna: głoszenie Dobrej Nowiny idzie w parze z konkretną pomocą ludziom. Chrześcijaństwo nie może być tylko słowami. Jeśli możemy komuś pomóc, chcemy to zrobić” – zadeklarował ks. Kubiak.
Niezwykle ważne jest dla niego „kontynuowanie tego, co rozpoczęli już Oblaci Maryi Niepokalanej, którzy pracują tu od prawie 30 lat, cierpliwie towarzysząc rozwojowi młodego Kościoła w Turkmenistanie”.
„Chcemy po prostu być obecni, służyć ludziom i robić to, do czego posyła nas Bóg” – podsumował.
Obecnie w całym rozległym terytorialnie Turkmenistanie jest zaledwie trzech księży katolickich ze Zgromadzenia Oblatów Maryi Niepokalanej. Obecność katolików w tym kraju jest stosunkowo niedawna. Po uzyskaniu przez Turkmenistan niepodległości od Związku Radzieckiego, papież Jan Paweł II ustanowił w 1997 roku misję sui iuris Turkmenistanu, powierzając ją Misjonarzom Oblatom Maryi Niepokalanej. Przez pierwsze trzynaście lat ich obecność była dozwolona wyłącznie w obrębie przedstawicielstwa dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej: katolicy gromadzili się w domach prywatnych, a Msze święte odprawiano na terenie Nuncjatury Apostolskiej w Aszchabadzie. Dopiero w 2010 roku rząd Turkmenistanu oficjalnie uznał obecność Kościoła katolickiego.
Dotychczas misją kierował inny polski oblat, o. Andrzej Madej, który w br. kończy 75 lat. Jego następca, 51-letni o. Kubiak, przebywa w Turkmenistanie od 2023 roku.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

