Nuncjusz apostolski do pielgrzymów w Lewiczynie: całe nasze życie jest drogą ku Bogu
07 sierpnia 2026 | 15:55 | tk | Warszawa Ⓒ Ⓟ
Fot. Konferencja Episkopatu Polski / Facebook (skadrowane)O tym, że całe życie człowieka jest drogą ku Bogu przypomniał dziś nuncjusz apostolski w Polsce podczas Mszy św. w sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych w Lewiczynie. Abp Antonio Guido Filipazzi odwiedził tam uczestników Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej zmierzających na Jasną Górę.
“Pierwsze pytanie, jakie rodzi się podczas pielgrzymki, nie brzmi: Ile kilometrów pokonamy?, lecz: Dokąd zmierza nasze życie? – zaznaczył nuncjusz w homilii. Hierarcha nazwał pielgrzymkę jedną z najpiękniejszych obrazów życia chrześcijańskiego. Przywołując słowa z Listu do Hebrajczyków „Nie mamy tutaj trwałego miasta” powiedział, że nasza prawdziwa ojczyzna nie jest na ziemi, lecz w niebie.
“Gdy będziecie przemierzać polską ziemię w kierunku domu Królowej waszego Narodu, zachęcam was, abyście spojrzeli dalej niż Jasna Góra – ku ostatecznemu celowi życia chrześcijańskiego – zachęcał abp Filipazzi. – Tym celem jest wieczne spotkanie z Panem. Niech każdy krok, który uczynicie, przypomina wam, że tylko w Bogu nasze życie odnajduje swój kierunek, sens i spełnienie” – dodał.
Papieski dyplomata zwrócił uwagę, że pielgrzymka nie tylko przypomina nam o celu, do którego zmierzamy, ale także uczy drogi, która do niego prowadzi. „Po powrocie do naszych obowiązków – tłumaczył – będziemy nadal wezwani do pielęgnowania tych postaw: modlitwy, ofiary, wspólnot i świadectwa”.
“Tak jak pielgrzym potrzebuje drogowskazów i siły do wędrówki, tak chrześcijanin potrzebuje modlitwy, aby wytrwale wędrować ku Panu” – podkreślił hierarcha. Mówiąc o ofierze zachęcał pątników by połączyli swój trud z ofiarą Jezusa, aby każde poświęcenie stało się modlitwą i udziałem w tajemnicy Jego Krzyża.
Wskazał także, że “w świecie naznaczonym indywidualizmem i polaryzacją, przenikającymi nieraz także do życia kościelnego, pielgrzymka staje się szkołą braterstwa i miłości, ucząc życia w jedności i zgodzie”. Mówiąc zaś o znaczeniu chrześcijańskiego świadectwa przekonywał, że sama obecność na pątniczym szlaku stanie się dla otoczenia “cichym, lecz wymownym świadectwem wiary”.
Abp Antonio Guido Filipazzi poprosił pielgrzymów o modlitwę w swojej intencji oraz w intencjach swojej misji jako przedstawiciela Ojca Świętego w Polsce. “Są nimi: jedność Kościoła, liczne i święte powołania kapłańskie i zakonne oraz przekazywanie wiary nowym pokoleniom” – wymienił hierarcha. Wyraził przy tym przekonanie, że zgromadzeni dobrze rozumieją, “jak wielkie znaczenie mają te intencje dla dobra Kościoła w Polsce”.
Nuncjusz apostolski zachęcił też uczestników pielgrzymki na Jasną Górę by w drodze nie zapominali o dwóch fundamentalnych pytaniach, które pielgrzymka stawia przed każdym chrześcijaninem: dokąd zmierza moje życie? I jak mam żyć, aby osiągnąć ten cel?
Uczestnicy Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej przekazali abp. Filipazziemu list do papieża Leona XVI, w którym zapewniają o oddaniu, czci i szacunku. “Przemierzając przez dziewięć dni drogę z Warszawy na Jasną Górę, pragniemy pogłębić naszą wiarę, wynagrodzić Bogu za nasze grzechy oraz wypraszać potrzebne łaski dla nas samych, naszych rodzin i całej Ojczyzny” – czytamy w liście.
Pielgrzymi zapewnili papieża o swoich gorących modlitw za Kościół powszechny i Papieża, o dar licznych i świętych powołań do kapłaństwa, życia konsekrowanego oraz małżeństwa.
***
Obraz Matki Bożej został w 1604 r. podarowany kościołowi w Lewiczynie przez ks. Jana Opalińskiego, opata z Rokitna. Ustne przekazy ludowe autorstwo wizerunku przypisują św. Łukaszowi Ewangeliście. Obraz został namalowany na cyprysowych deskach.
Od początku cieszył się wielką czcią i kultem wiernych, a liczne cuda i wota składane w podzięce za otrzymane łaski przyczyniły się do szerokiego rozgłosu. W 1684 r. biskup poznański Stefan Wierzbowski podpisał dokument, którym zatwierdził kult Cudownego Obrazu Matki Bożej.
Wśród czcicieli Matki Bożej Lewiczyńskiej znaleźli się m.in. królowie polscy Zygmunt III Waza i Jan III Sobieski, który dziękował tutaj Maryi za odniesione zwycięstwo pod Wiedniem. Zamierający po Powstaniu Styczniowym kult odżył na początku XX w.
Przełomowym wydarzeniem w 400-letniej historii Sanktuarium była uroczysta koronacja Cudownego Obrazu. 10 sierpnia 1975 r., w imieniu Ojca Świętego Pawła VI, kardynał prymas Stefan Wyszyński nałożył koronę na głowę Dzieciątka Jezus, a głowę Matki Bożej ukoronował metropolita kardynał Karol Wojtyła.
Księga cudów i łask za przyczyną Matki Bożej Lewiczyńskiej ciągle jest uzupełniana o niezwykłe uzdrowienia fizyczne i duchowe, a liczne nawrócenia i postanowienia odmiany życia skłaniają rzesze odwiedzających to miejsce pielgrzymów i turystów do modlitwy i refleksji nad swoim życiem.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

