O. Ibrahim Faltas po wyborach: nikt nie może pomijać roli Arabów
29 października 2026 | 18:26 | SIR, pb, red. jw | Rzym Ⓒ Ⓟ
Fot. Pixabay.comWybory w Izraelu z 27 października pokazały dużą frekwencję Arabów, co nie może być ignorowane w budowaniu przyszłej równowagi politycznej kraju. Opinię taką wyraził o. Ibrahim Faltas, dyrektor szkół katolickich prowadzonych przez franciszkańską Kustodii Ziemi Świętej. Przemawiał on wczoraj wieczorem w Rzymie podczas prezentacji swojej książki „Rozbrajanie serca: pokój możliwy w duchu św. Franciszka”, napisanej wspólnie z Pierluigim Senatore.
Zakonnik wyraził nadzieję, że nowa sytuacja polityczna będzie sprzyjać dialogowi. „Ostatnie wybory w Izraelu pokazały dużą frekwencję Arabów. To ważny fakt. Nikt dziś nie może ignorować ich roli. Mam nadzieję, że przyczyni się to do poważniejszego dialogu i powstania rządu zdolnego do rzeczywistego działania na rzecz pokoju” – powiedział o. Faltas.
Podkreślił, jak dramatyczne konsekwencje nadal niesie wojna. „Przez trzy lata wojny wszyscy cierpieli. Palestyńczycy i Izraelczycy, chrześcijanie, muzułmanie i Żydzi cierpieli. Nikt nie może powiedzieć, że jest dobrze” – stwierdził.
Szczególnie jednak dotyczy to mieszkańców Strefy Gazy. „Dziś w Strefie Gazy jest około 40 tys. osieroconych małoletnich. Stracili nie tylko rodziców: stracili domy, krewnych, bezpieczeństwo, wszystko. Kolejne 20 tys. pilnie potrzebuje opieki medycznej. Sytuacja pogarsza się z każdym dniem” – poinformował franciszkanin.
Nie mniej trudna jest, według o. Faltasa, rzeczywistość na Zachodnim Brzegu. Przed atakiem Hamasu na Izrael z 7 października 20203 roku w Izraelu pracowało około 270 tys. Palestyńczyków. „Dziś znaczna ich część jest bezrobotna. Całe rodziny straciły źródło utrzymania, a blokada turystyki, ograniczenia w przemieszczaniu się i częste zamykanie punktów kontrolnych sprawiają, że codzienne życie staje się coraz trudniejsze bardziej niestabilne. Ludzie żyją w niepewności” – zauważył zakonnik.
Zwrócił następnie uwagę na stopniowe zmniejszanie się obecności chrześcijańskiej w Ziemi Świętej. „Coraz więcej rodzin decyduje się na emigrację, ponieważ nie widzą przyszłości dla swoich dzieci” – wyjaśnił, przypominając, że w samym rejonie Betlejem setki rodzin opuściły swoją ojczyznę. Tendencja ta dotyka również Jerozolimy i Nazaretu, podsycając obawy przed postępującym wyludnianiem się historycznych lokalnych wspólnot chrześcijańskich.
Pomimo trudności o. Faltas wskazuje na edukację jako jedno z głównych narzędzi nadziei. Przekonuje, że w czasach naznaczonych strachem, przemocą i wzajemną nieufnością „bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy ludzi gotowych budować mosty, a nie mury”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

